W ciągu ponad czterech lat wojny Ukraina rozwinęła własne zdolności do prowadzenia uderzeń dalekiego zasięgu, atakując m.in. infrastrukturę naftową oraz inne cele położone głęboko na terytorium Rosji.
Jak poinformował w poniedziałek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, Rosja zaatakowała osiem regionów Ukrainy podczas nocnego nalotu z użyciem dronów i pocisków rakietowych. Według władz lokalnych w wyniku tych ataków rannych zostało ponad dwanaście osób cywilnych, w tym troje dzieci.
Zełenski przekazał, że siły rosyjskie wystrzeliły łącznie 524 drony szturmowe oraz 22 pociski balistyczne i manewrujące.
„Alarmy przeciwlotnicze obowiązują nadal w wielu społecznościach przygranicznych i na terenach przyfrontowych, jednak nasze służby działają wszędzie tam, gdzie pozwala na to sytuacja bezpieczeństwa” – napisał prezydent Ukrainy w serwisie X.
Dodał również, że Rosja opiera się na użyciu pocisków balistycznych, które uderzają w ludność cywilną, dlatego – jak podkreślił – Europa powinna podjąć wszelkie możliwe działania, aby zapewnić skuteczną ochronę przed tego typu zagrożeniami. Jego zdaniem Europa musi rozwijać własne systemy obrony przeciwrakietowej i dążyć do większej samowystarczalności w tym zakresie.
Według ukraińskich służb ratunkowych ostrzał obwodu dniepropietrowskiego trwał około sześciu godzin i objął m.in. infrastrukturę energetyczną oraz budynki mieszkalne. W tym regionie rannych zostało co najmniej 26 osób, w tym dwoje dzieci.
Szkody odnotowano także w innych ukraińskich regionach, w tym w obwodach odeskim, czernihowskim i zaporoskim.
Z kolei rosyjskie Ministerstwo Obrony podało, że od niedzielnego wieczora do poniedziałkowego poranka obrona powietrzna zestrzeliła 50 ukraińskich dronów.
Według relacji ataki te stanowią kontynuację niedawnej fali uderzeń dalekiego zasięgu, których intensywność wzrosła po próbie wprowadzenia zawieszenia broni między 9 a 11 maja. Inicjatywa ta, zaproponowana przez prezydenta USA Donalda Trumpa i skierowana do prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego oraz prezydenta Rosji Władimira Putina, miała jednak ograniczony wpływ na sytuację.
Mimo podejmowanych wysiłków dyplomatycznych Stanów Zjednoczonych, zmierzających do zakończenia pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę, na razie nic nie wskazuje na realne postępy w kierunku porozumienia pokojowego.
W ubiegłym tygodniu Rosja przeprowadziła serię ataków na Ukrainę, w wyniku których doszło m.in. do zniszczenia budynku mieszkalnego w Kijowie. Zginęły tam 24 osoby.
Jeden z największych ukraińskich ataków dronów na terytorium Rosji doprowadził do śmierci co najmniej czterech osób, w tym trzech w rejonie Moskwy, oraz do ranienia kilkunastu kolejnych – poinformowały w niedzielę lokalne władze.
W ciągu ponad czterech lat trwania wojny Ukraina rozwinęła własne zdolności do przeprowadzania uderzeń dalekiego zasięgu. Atakowała m.in. infrastrukturę naftową, która stanowi jeden z kluczowych filarów rosyjskiej gospodarki, a także inne cele położone w głębi terytorium Rosji, co wywołało duże zainteresowanie rosyjskiej opinii publicznej.
Działania te zwiększyły presję na Władimira Putina, którego armia zmaga się z postępami na froncie i który na początku miesiąca twierdził, że konflikt zbliża się do zakończenia.
W niedzielę rosyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że w ciągu ostatnich 24 godzin zestrzelono lub zakłócono działanie ponad 1000 dronów, z czego około 80 miało być skierowanych w stronę Moskwy.
Wołodymyr Zełenski ocenił, że sytuacja ulega wyraźnej zmianie. „Nasze zdolności dalekiego zasięgu znacząco zmieniają sytuację i sposób, w jaki świat postrzega wojnę Rosji” – napisał w serwisie X.
„Wielu partnerów sygnalizuje obecnie, że dostrzega, co się dzieje i jak bardzo zmieniła się sytuacja - zarówno w podejściu do tej wojny, jak i w zasięgu rosyjskich celów na terytorium Rosji” - dodał.
W najbliższym tygodniu Władimir Putin ma spotkać się w Pekinie z prezydentem Chin Xi Jinpingiem. W ostatnich latach współpraca między Rosją a Chinami wyraźnie się zacieśniła, szczególnie w czasie, gdy wiele państw zachodnich podejmowało działania zmierzające do izolacji rosyjskiego przywódcy.