Od północy po południe Tajlandia kusi zdrową kuchnią i aktywną turystyką nastawioną na regenerację ciała oraz ukojenie umysłu.
W branży turystycznej i hotelarskiej dużo się mówi o kolejnym wielkim trendzie w luksusowych podróżach, od spersonalizowanych planów wyjazdu po rejsy jachtami.
Dla Tajlandii odpowiedź jest prosta: regeneracja – poprzez gastronomię i wellness.
Na marginesie targów turystycznych ITB Berlin Suladda Sarutilavan, dyrektorka wykonawcza na Europę w Urzędzie Turystyki Tajlandii, powiedziała Euronews Travel, że kraj ma wiele do zaoferowania, jeśli chodzi o zdrową, smaczną kuchnię i aktywne formy wypoczynku.
„Regeneracja to nowy luksus” – podkreśla Sarutilavan. „Można zadbać o ciało dzięki tajskiej kuchni, a o umysł dzięki medytacji”.
Zdrowie na talerzu
Tajlandia jest już doskonale znana ze swoich dań: popularne na całym świecie pad thai, tom yum goong czy deser mango sticky rice można zjeść w wielu zakątkach globu.
Jeśli jednak ktoś naprawdę chce poznać bogactwo tajskiej kuchni, kulinarna podróż po kraju poprowadzi go zarówno do miejsc dobrze znanych, jak i wciąż mało odkrytych.
„Tajlandia słynie z jedzenia i możemy zaoferować dosłownie wellness na talerzu” – dodaje Sarutilavan. „Można pojechać na północ, do Chiang Mai, albo na południe, do Surat Thani czy na Ko Samui.
„Północno‑wschodnia część Tajlandii, wciąż mało znana wśród wielu turystów, może się pochwalić wieloma restauracjami wyróżnionymi gwiazdkami Michelin, zwłaszcza w prowincji Khon Kaen”.
Połączenie zdrowej kuchni z aktywną turystyką to prosty sposób, by w pełni doświadczyć regeneracji w Tajlandii, a boks tajski i muay thai są do tego świetnymi propozycjami.
Coraz więcej turystów podróżuje, by wziąć udział w wydarzeniach sportowych, a na początku każdego roku odbywa się też Bangkok Marathon.
Olśniewający Bangkok: sztuka, kultura i zieleń
Wielu turystów opuszcza miasto w poszukiwaniu ofert wellness, jednak jest wiele powodów, by przedłużyć pobyt w tajskiej stolicy.
„Można nie podejrzewać, że w samym Bangkoku mamy tyle terenów zielonych” – mówi Sarutilavan.
„Mamy tu największy park w mieście, Lumphini Park, gdzie można poćwiczyć rano albo po prostu dołączyć do mieszkańców, którzy rano i wieczorem gromadzą się tam na wspólne zajęcia”.
Do tego dochodzi nowo otwarty Dusit Central Park, położony w samym centrum miasta.
Kiedy już wyrobicie dzienną liczbę kroków, Sarutilavan poleca wybrać się do nowych dzielnic kreatywnych, takich jak Song Wat czy Charoen Krung.
Znajdziecie tam mnóstwo murali i street artu, galerii, kawiarni i barów, które tylko czekają na odkrycie.
Dlaczego warto jak najszybciej wybrać się do Tajlandii
Fani „Parku Jurajskiego” mają szczególny powód, by w 2026 roku wybrać się do Tajlandii – w Bangkoku niedawno otwarto wystawę Jurassic World: The Experience.
Można zanurzyć się w filmowym świecie, a potem ruszyć śladem prawdziwych plenerów zdjęciowych w różnych częściach kraju, m.in. w parkach narodowych Hat Chao Mai, Ao Phang Nga i Khao Phanom Bencha.
Jeśli jesteście już przekonani, ale nie wiecie, kiedy jechać, Sarutilavan mówi, że dla osób odwiedzających Tajlandię po raz pierwszy najlepszy jest kwiecień.
„Polecałabym dołączyć do naszych obchodów Nowego Roku, które przypadają w kwietniu” – dodaje.
„Nazywa się to Songkran Festival – to wodne zabawy w całym kraju, szczególnie w Bangkoku i innych dużych miastach, takich jak Chiang Mai, Phuket czy Ko Samui.
„Kwiecień jest najgorętszym miesiącem w Tajlandii, dlatego świętujemy Nowy Rok z wodą, żeby trochę się ochłodzić”.