Załoga Międzynarodowej Stacji Kosmicznej miała wrażenie, że przelatuje wprost przez zorzę, napisał na swoim kanale w serwisie Telegram kosmonauta Siergiej Kud-Swierczkow.
Jak wyjaśnia Kud-Swierczkow, zielona poświata pochodzi od atomów tlenu na wysokości około 100 km, a czerwona powstaje na wysokości 300–400 km.
Czerwone zorze występują rzadziej, bo wyższe i rzadsze warstwy atmosfery wymagają więcej energii, by emitować światło.
Zjawisko wywołała silna burza magnetyczna.