Holenderski minister obrony Ruben Brekelmans wygłaszał przemówienie w Wageningen, gdy kilku demonstrantów krzyknęło „Wolna Palestyna”, zanim zostali usunięci przez policję.
Zatrzymano pięć osób, a część tłumu zareagowała buczeniem.
Mimo zakłóceń, Brekelmans kontynuował, w towarzystwie holenderskiego premiera Dicka Schoofa i polskiego premiera Donalda Tuska, którzy później wezwali do jedności europejskiej.
W osobnym incydencie na scenę festiwalu rzucono pojemnik z dymem, jednak nie dokonano żadnych aresztowań.
Uroczystość odbyła się w pobliżu miejsca, gdzie wojska niemieckie poddały się w 1945 roku, formalnie kończąc okupację.