Jeśli Iran się na to zgodzi, propozycja Waszyngtonu formalnie zakończy wojnę i ponownie otworzy cieśninę Ormuz, zanim rozpoczną się rozmowy na temat bardziej spornych kwestii, w tym irańskiego programu nuklearnego.
Islamska Republika Iranu przekazała w niedzielę za pośrednictwem pakistańskiego mediatora odpowiedź na najnowszy projekt zakończenia wojny zaproponowany przez Stany Zjednoczone - poinformowały irańskie media, nie podając szczegółów.
"Islamska Republika Iranu wysłała dziś (niedziela) za pośrednictwem pakistańskich mediatorów swoją odpowiedź na najnowszy tekst zaproponowany przez Stany Zjednoczone w celu zakończenia wojny" - podała oficjalna agencja prasowa IRNA.
"Należy zauważyć, że głównym tematem odpowiedzi Iranu na propozycję USA jest "zakończenie wojny i bezpieczeństwo morskie" w Zatoce Perskiej i cieśninie Ormuz".
Odpowiedź Iranu nadeszła po tym, jak w mediach pojawiły się doniesienia, że specjalny wysłannik USA Steve Witkoff i sekretarz stanu Marco Rubio spotkali się w sobotę z premierem Kataru w celu omówienia dalszych losów wojny.
Propozycja Waszyngtonu formalnie zakończy wojnę i ponownie otworzy cieśninę Ormuz, jeśli Iran się na nią zgodzi, zanim rozpoczną się rozmowy na temat bardziej spornych kwestii, w tym irańskiego programu nuklearnego.
Wojna na Bliskim Wschodzie. Ataki dronów na statki w Zatoce Perskiej
Tymczasem w niedzielę drony zostały wystrzelone na wiele celów w Zatoce Perskiej, a jeden z nich uderzył w frachtowiec płynący do Kataru, ponieważ Teheran ostrzegł Stany Zjednoczone, że nie będzie dłużej powstrzymywał się od ataków odwetowych.
"Każdy atak na irańskie tankowce i statki handlowe spowoduje ciężki atak na jedno z amerykańskich centrów w regionie i statki wroga" - podały irańskie media cytując Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej.
Według katarskiego ministerstwa obrony na statku handlowym wybuchł niewielki pożar, ale nie było ofiar, podczas gdy w Kuwejcie wojsko stwierdziło, że odparło atak drona o świcie.
Wcześniej Korea Południowa oświadczyła, że jeden z jej statków towarowych, uszkodzony kilka dni temu w cieśninie Ormuz, został trafiony przez "dwa niezidentyfikowane samoloty", a analiza szczątków i fragmentów silnika jest prowadzona w celu ustalenia źródła ataku. Iran zaprzecza odpowiedzialności za atak z 4 maja.
W tym czasie prezydent USA Donald Trump powiedział jednak, że Iran "oddał kilka strzałów" w kierunku statku towarowego.
W sobotniej rozmowie telefonicznej premier Kataru Mohammed bin Abdulrahman Al Thani powiedział głównemu dyplomacie Iranu Abbasowi Araghchiemu, że wykorzystanie cieśniny Ormuz jako "karty nacisku" tylko pogłębi kryzys na Bliskim Wschodzie, podało katarskie ministerstwo spraw zagranicznych.