Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

„Nie mamy czasu do stracenia”: Niemcy uruchamiają program 125 mln € na przełomową europejską SI

Federalna niemiecka agencja innowacji SPRIND ogłasza konkurs AI o wartości 125 mln euro, by pomóc Europie zbudować własne zaawansowane laboratoria sztucznej inteligencji.
Federalna niemiecka agencja innowacji SPRIND ogłasza konkurs AI o wartości 125 mln euro, by pomóc Europie budować własne zaawansowane laboratoria sztucznej inteligencji. Prawo autorskie  Canva
Prawo autorskie Canva
Przez Roselyne Min
Opublikowano dnia Zaktualizowano
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Euronews Next rozmawiał z Jano Costardem z SPRIND o tym, czy Europa może jeszcze dogonić rywali w wyścigu AI i co wciąż może zrobić inaczej.

Niemcy uruchamiają konkurs dotyczący sztucznej inteligencji (AI) o wartości 125 mln euro. Ma on pomóc Europie w stworzeniu własnych laboratoriów pracujących nad najbardziej zaawansowaną AI w obliczu globalnego wyścigu.

REKLAMA
REKLAMA

Za inicjatywą stoi federalna agencja innowacji SPRIND. Program „Next Frontier AI” ma finansować firmy, które w przyszłości mogłyby stać się europejskimi odpowiednikami OpenAI czy DeepSeek.

Projekt rusza w momencie, gdy rządy w całej Europie coraz bardziej obawiają się uzależnienia od amerykańskich i chińskich firm z branży AI.

– Niemcy biorą tu na siebie rolę lidera, bo nie mamy czasu, by czekać, aż inni pojawią się w tej przestrzeni. Globalny wyścig nie zwalnia. Musimy działać teraz. Dlatego robimy to w sposób europejski – powiedział Jano Costard, szef działu konkursów w SPRIND, w rozmowie z Euronews Next.

Większość wiodących firm AI, w tym OpenAI i Anthropic, ma siedzibę w USA i pozyskała już miliardy dolarów prywatnych inwestycji. Chiny także szybko nadrabiają dystans. W kwietniu firma DeepSeek udostępniła swój model V4, co dodatkowo zwiększyło presję na Europę, by zbudowała własne, silniejsze firmy z sektora AI.

Według agencji inicjatywa SPRIND potrwa 24 miesiące i będzie podzielona na trzy etapy.

Na pierwszym etapie maksymalnie dziesięć zespołów może otrzymać finansowanie w wysokości do 3 mln euro na każdy. W drugim etapie maksymalnie sześć zespołów otrzyma do 8 mln euro każde. W finałowej fazie maksymalnie trzy zespoły mogą liczyć na nawet 15,5 mln euro każde.

Costard zapowiedział, że agencja spodziewa się „od kilkuset do kilku tysięcy zgłoszeń” z całej Europy.

125 mln euro: czy to wystarczy?

Jednak przy tym, jak USA i Chiny pompują w najbardziej zaawansowaną AI miliardy, 125 mln euro raczej nie wystarczy, by samo w sobie dać Europie przewagę.

– Te 125 mln euro, które oferujemy, to dopiero pierwszy krok – podkreślił Costard.

– Celem tego konkursu jest jasno to, by odblokować kolejne miliardy finansowania. Te 125 mln przeznaczamy na doprowadzenie technologii do etapu, na którym naprawdę widać potencjał nowych paradygmatów AI, których szukamy – dodał.

Żeby firmy mogły potem przyciągnąć „miliardy euro”, co według Costarda na pewno będzie możliwe, Europa musi jego zdaniem mniej skupiać się na ulepszaniu obecnych systemów AI, a bardziej na wypracowaniu zupełnie nowych podejść.

– Nie możemy próbować ścigać się z dzisiejszym Anthropic i jego produktami – stwierdził. – Musimy oprzeć się na naszej zdolności do tworzenia nowych paradygmatów, nowych możliwości dla AI, których obecne metody nie są w stanie wypracować – dodał Costard.

Sprawniejsze finansowanie publiczne kluczem do pozycji Europy w wyścigu AI

Projekt wpisuje się też w szerszą europejską debatę o suwerenności technologicznej i rozwoju startupów.

Europejscy decydenci i założyciele firm coraz częściej podkreślają, że obiecujące startupy mają kłopot ze skalowaniem działalności w Europie i ostatecznie przenoszą się do USA.

W marcu Komisja Europejska formalnie zaproponowała EU Inc, jednolite prawo spółek obowiązujące w całej Unii Europejskiej.

Costard zgadza się, że bardziej jednolite środowisko dla startupów w Europie by pomogło. Jego zdaniem, jeśli Europa chce zatrzymać najlepsze talenty AI, finansowanie publiczne musi być szybsze i mniej obciążone biurokracją.

Według Costarda największą szansą Europy mogą być jej własne atuty: dane przemysłowe, know-how w produkcji oraz rozwiązania AI nastawione na ochronę prywatności.

– Nie brakuje nam zaplecza naukowego – ocenił Costard.

– To nie jest tak, że brakuje nam kompetencji technologicznych. Myślę, że brakuje nam raczej umiejętności przekuwania ich w firmy, w produkty i usługi, z których powstały Anthropic, OpenAI czy DeepSeek naszych czasów.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Grecja uruchamia naziemną stację laserową, Europa wzmacnia łącza satelitarne

Google zapowiada gruntowną przebudowę wyszukiwarki z AI

Chińska firma Unitree prezentuje robota rodem z science fiction