Loader
Śledź nas
Reklama

UE chce ograniczyć media społecznościowe dzieciom. Nowe przepisy mają objąć też gry i AI

Aplikacja Instagram
aplikacja Instagram Prawo autorskie  AP Photo/Amr Alfiky
Prawo autorskie AP Photo/Amr Alfiky
Przez Luca Bertuzzi
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Komisja Europejska chce zaostrzyć zasady korzystania przez dzieci z internetu. Projekt „EU Kids Act” ma objąć nie tylko media społecznościowe, lecz także gry online i chatboty AI.

Komisja Europejska ma przedstawić projekt aktu „EU Kids Act”, który ma ograniczyć dostęp nieletnich do platform takich jak Instagram, TikTok czy YouTube, a także wprowadzić nowe wymogi dotyczące bezpieczeństwa usług internetowych, w tym gier wideo i chatbotów opartych na sztucznej inteligencji.

REKLAMA
REKLAMA

Zgodnie z poufnym dokumentem, do którego dotarł Euronews, osoby poniżej 15. roku życia nie mogłyby zakładać kont w serwisach społecznościowych ani na platformach do udostępniania wideo bez zgody rodziców. Firmy technologiczne musiałyby natomiast projektować swoje usługi cyfrowe tak, aby bezpieczeństwo użytkowników było uwzględnione już na etapie ich tworzenia.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen ma przedstawić główne założenia projektu podczas wystąpienia o stanie Unii Europejskiej w Parlamencie Europejskim, obradującym obecnie na sesji plenarnej. Sam projekt ustawy ma zostać opublikowany w czwartek.

Francja, Grecja, Austria, Dania, Hiszpania, Belgia, Włochy, Niemcy, Polska i Niderlandy rozważają lub już forsują krajowe przepisy ograniczające korzystanie przez nieletnich z mediów społecznościowych. Zwiększa to presję na Brukselę, by zaproponowała rozwiązanie obowiązujące w całej Unii Europejskiej i zapobiegła dalszemu rozdrobnieniu regulacji.

W lipcu grupa ekspertów powołana przez Komisję Europejską opublikowała szereg zaleceń dotyczących zwiększenia bezpieczeństwa dzieci w internecie. Wiele z nich znalazło odzwierciedlenie w przygotowywanym projekcie.

„Firmy technologiczne ponoszą zasadniczą odpowiedzialność za to, by ich produkty były bezpieczne. Dzieci w Europie powinni wychowywać rodzice, a nie algorytmy” – czytamy w dokumencie.

Zakres

Zakres projektu jest szerszy, niż początkowo zakładano. Ustawa miałaby objąć również inne usługi internetowe uznawane za potencjalnie szkodliwe dla nieletnich, przede wszystkim gry wideo oraz wirtualnych towarzyszy opartych na sztucznej inteligencji. O objęcie ich regulacjami Hiszpania i Niderlandy apelowały dopiero w ubiegłym tygodniu.

Projekt „EU Kids Act” obejmuje media społecznościowe, platformy do udostępniania wideo oraz gry online, które uznano za usługi stwarzające „konkretne ryzyka projektowe dla nieletnich”. Regulacje dotyczyłyby również chatbotów AI i wirtualnych towarzyszy, określanych jako „wirtualne narzędzia, które mogą udzielać nieletnim porad dotyczących zdrowia psychicznego i rozwoju osobistego”.

Poza zakresem przepisów pozostałyby usługi tworzone i obsługiwane na potrzeby edukacji lub przez organy publiczne, a także systemy AI przeznaczone do zastosowań biurowych i przemysłowych.

Ograniczenia wiekowe

Projekt łączy wymogi dotyczące „bezpieczeństwa w fazie projektowania”, które miałyby obowiązywać wszystkie objęte regulacjami usługi cyfrowe, z minimalnym wiekiem użytkowników dotyczącym wyłącznie platform społecznościowych, takich jak TikTok, oraz serwisów wideo, takich jak YouTube.

Ograniczenia obejmowałyby wszystkich nieletnich poniżej 15. roku życia, przy czym przepisy zakładają podejście stopniowe. Dzieci poniżej 3. roku życia zostałyby całkowicie pozbawione dostępu do mediów społecznościowych i innych usług uznanych za obarczone wysokim ryzykiem.

Dzieci w wieku od 3 do 13 lat mogłyby korzystać z usług dostosowanych do ich wieku, ale wyłącznie pod nadzorem osoby dorosłej. Nastolatki między 13. a 15. rokiem życia uzyskałyby ograniczony dostęp do serwisów społecznościowych i platform wideo – z ograniczoną funkcjonalnością i pod kontrolą rodziców.

Zasady „bezpieczeństwa w fazie projektowania” obejmowałyby również osoby w wieku od 15 do 18 lat. Młodzież z tej grupy mogłaby jednak korzystać z platform bez zgody rodziców.

Firmy takie jak Meta czy Google musiałyby weryfikować wiek użytkowników podczas zakładania nowych kont. W tym celu mogłyby korzystać z aplikacji do weryfikacji wieku obowiązującej w całej UE lub z innych krajowych rozwiązań, które sprawdzają jedynie, czy użytkownik przekroczył określony próg wiekowy.

W przypadku istniejących już kont wymagane byłoby proporcjonalne sprawdzenie wieku, na przykład na podstawie czasu korzystania z danej usługi.

Bezpieczeństwo w fazie projektowania

Projekt „EU Kids Act” zawiera listę zaleceń i zakazów, których firmy technologiczne musiałyby przestrzegać, aby zapewnić nieletnim bezpieczne i dostosowane do ich wieku korzystanie z usług cyfrowych.

Projekt zakazuje w szczególności takich rozwiązań jak nieskończone przewijanie, sztuczne powiadomienia czy niektóre mechanizmy nagradzania użytkowników.

Systemy rekomendacji, czyli algorytmy decydujące o tym, jakie treści wyświetlają się użytkownikom, powinny być projektowane w taki sposób, aby ograniczać powstawanie tzw. „króliczych nor” oraz innych mechanizmów rekomendacji opartych wyłącznie na sygnałach zaangażowania użytkownika.

Ryzykowne ustawienia powinny być domyślnie wyłączone, a treści publikowane na kontach nieletnich miałyby z założenia charakter prywatny, tak aby osoby obce nie mogły się z nimi kontaktować. Zgłaszanie szkodliwych treści powinno być natomiast proste i łatwo dostępne.

Projekt przewiduje również udostępnienie rodzicom narzędzi kontroli rodzicielskiej dostosowanych do wieku dziecka.

„Te zasady i pryncypia zostaną uzupełnione dostosowanymi zobowiązaniami dla gier online, chatbotów AI i wirtualnych towarzyszy, oferując podejście współregulacyjne oparte na samoregulacji branży” – czytamy w dokumencie.

Egzekwowanie przepisów

Bruksela była wielokrotnie krytykowana za zbyt łagodne egzekwowanie przepisów dotyczących świata cyfrowego, który zmienia się szybciej, niż władze publiczne są w stanie na niego reagować.

Dlatego Komisja proponuje przeniesienie ciężaru dowodu na firmy technologiczne. To one musiałyby wykazać, że ich usługi spełniają wymogi dotyczące ochrony dzieci.

Usługi internetowe już objęte bardziej rygorystycznymi przepisami ustawy o usługach cyfrowych (Digital Services Act), ponieważ uznaje się je za stwarzające systemowe zagrożenie dla społeczeństwa, przed wprowadzeniem nowych funkcji mogących mieć wpływ na dzieci musiałyby uzyskać zgodę Komisji Europejskiej.

Firmy technologiczne miałyby również uiszczać opłatę nadzorczą, z której finansowane byłoby egzekwowanie nowych przepisów.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Holandia i Hiszpania apelują o unijny wiek minimalny w mediach społecznościowych

Ostrzeżenia zdrowotne mogą ograniczyć czas młodych w mediach społecznościowych

Von der Leyen otwiera drzwi do ogólnounijnego zakazu korzystania z mediów społecznościowych przez dzieci