Loader
Śledź nas
Reklama

Uganda. Spór o sukcesję po odmowie amatorskiego bramkarza objęcia tronu

Portret króla Tooro Oyo Nyimby wystawiony w katedrze św. Jana w Fort Portal, 12 września 2026 r.
Portret króla Tooro Oyo Nyimby w katedrze św. Jana w Fort Portal, 12 września 2026 r. Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Aleksandar Brezar
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Pierwszy wybór komisji, bramkarz z niższej ligi z południowo-wschodniego Londynu, odmówił, tłumacząc się innymi obowiązkami. Jego następcę odrzuciła potem rodzina zmarłego króla, pokazując zignorowany przez komisję testament z 2022 r.

Bramkarz z niższych lig z południowo-wschodniego Londynu w ubiegłym tygodniu odmówił objęcia tronu ugandyjskiego królestwa Tooro. Wywołało to spór o sukcesję, który przerodził się w otwarty konflikt jeszcze przed sobotnim pogrzebem króla Oyo.

REKLAMA
REKLAMA

George Desmond Kamurasi, 36-letni kapitan i bramkarz drużyny SE Dons – klubu z Crayford występującego w dziewiątym poziomie rozgrywek w Anglii – został wskazany przez 21-osobowy królewski komitet sukcesyjny jako główny kandydat do objęcia tronu po swoim kuzynie, królu Oyo Nyimbie Kabambie Iguru Rukidim IV.

Za Kamurasim opowiedziało się 15 z 18 członków, którzy wzięli udział w głosowaniu. Odmówił, tłumacząc to innymi obowiązkami – przekazał w rozmowie z ESPN członek komitetu, ksiądz Charles Oyo.

W tradycji Tooro odmowa przyjęcia tronu po formalnym wyłonieniu kandydata uchodzi za hańbę. Kamurasi nie skomentował publicznie swojej decyzji.

Ugandyjskie media podawały, że nie chciał wyjeżdżać z Londynu – ma rodzinę w Anglii, a w ten sam weekend, w który odbywał się pogrzeb Oyo, miał zagrać w meczu kwalifikacyjnym rozgrywek FA Vase.

Komitet zwrócił się więc do księcia Edwarda Rukidiego Kijanangomy, prezentera i redaktora w publicznej telewizji Ugandy UBC, którego na początku tygodnia ogłoszono następcą tronu. Z tą decyzją nie zgodziła się jednak najbliższa rodzina zmarłego króla.

„Pozwólcie nam przeżyć żałobę”

Król Oyo Nyimba Kabamba Iguru Rukidi IV objął tron jako trzyletnie dziecko i przez 31 lat stał na czele królestwa Tooro. Zmarł niedawno w wieku 34 lat, podczas leczenia onkologicznego w Stanach Zjednoczonych.

Księga rekordów Guinnessa uznała go za najmłodszego panującego monarchę na świecie.

W sobotę w Ugandzie zebrało się kilka tysięcy osób, by oddać królowi ostatni hołd. Prezydent Ugandy Yoweri Museveni apelował przy tej okazji o jedność.

„Gdy sprawa nowego króla Batoro zostanie rozstrzygnięta, z radością będziemy z nim współpracować, tak jak współpracowaliśmy z Jego Wysokością Oyo” – oświadczył w komunikacie odczytanym podczas sobotniej ceremonii w katedrze św. Jana w mieście Fort Portal na zachodzie Ugandy.

„Wzywam lud Batoro, by korzystał z pokojowych i zgodnych z prawem sposobów rozwiązywania tego sporu i stawiał jedność ponad podziały.”

Spór podzielił rodzinę królewską. Matka zmarłego króla twierdzi, że ona i inni członkowie dynastii zostali de facto objęci aresztem domowym.

Siostra króla, księżniczka Ruth Komuntale, oskarżyła „złowrogie sępy” o spiskowanie przeciwko niej i królowej matce Best Kemigisie.

Przedstawiła testament, który – jak utrzymuje – król sporządził w 2022 roku. Wskazano w nim «biologicznego syna» jako następcę, nie podając jednak jego imienia.

To zaskoczyło wielu przedstawicieli elity Tooro, którzy nigdy wcześniej nie słyszeli o tym synu i nie uwzględnili go w głosowaniu nad sukcesją.

Królewski komitet Babiito, który tradycyjnie nadzoruje kwestie królewskich rodowodów, sukcesji i spraw rodzinnych, w sobotę bronił swojego wyboru.

„Zrobiliśmy wszystko zgodnie z kulturą i tradycjami Tooro. Musimy wszyscy zachować pokój i spokój” – powiedział przewodniczący komitetu, Omusuuga Charles Karumasi.

Królowa matka w oświadczeniu stwierdziła, że walka o tron odbiera rodzinie możliwość przeżycia żałoby po śmierci króla.

„Apeluję także do tych, którzy walczą o tron: proszę, na to wszystko jeszcze przyjdzie czas” – dodała w oświadczeniu. „Pozwólcie nam opłakać i pochować mojego syna, króla Oyo.”

„Śmierć, po której trudno się podnieść”

Uganda jest republiką, ale oficjalnie uznaje cztery tradycyjne królestwa. Zostały zakazane po uzyskaniu niepodległości spod brytyjskich rządów przez prezydenta-republikanina, który tłumaczył to chęcią zjednoczenia kraju, jednak w 1993 roku je przywrócono.

Królestwa pełnią dziś głównie funkcję instytucji kulturowych, o ograniczonych kompetencjach politycznych.

Oyo uchodził swego czasu za najmłodszego króla na świecie. Był powszechnie lubiany, także przez przywódców innych państw, którym przedstawiano go podczas uroczystości państwowych, w tym przez Nelsona Mandelę z Republiki Południowej Afryki. Do osiągnięcia pełnoletności, w wieku 18 lat, kierowali nim regenci wyznaczeni przez królestwo.

Zmarły przywódca Libii Muammar Kaddafi zaprzyjaźnił się z rodziną królewską Tooro, traktując ją jak część swojej dalszej rodziny. Wielokrotnie przyjeżdżał do Ugandy i przez lata wspierał Oyo oraz jego matkę, aż do swojej śmierci w październiku 2011 roku.

„To jedna z tych śmierci, takich jak odejście Boba Marleya, po których nigdy się nie dochodzi do siebie” – napisał w mowie pożegnalnej opublikowanej w serwisie społecznościowym X Timothy Kalyegira, znany analityk pochodzący z Tooro.

„Nie Oyo, nie ten sympatyczny młody człowiek, nie w wieku 34 lat. To właśnie sprawia, że ta śmierć tak boli.”

„Miał dar rozśmieszania ludzi” – mówiła podczas ceremonii pochówku jego siostra, księżniczka Ruth Komuntale.

„Zawsze wiedział, jak poprawić mi humor” – dodała.

Dodatkowe źródła • AFP, AP

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

WHO ogłasza Ugandę wolną od Eboli po 42 dniach bez nowych zakażeń

Uganda. Spór o sukcesję po odmowie amatorskiego bramkarza objęcia tronu

Zamiast Berlina Kenia i Mali: „Rosyjskie domy” przenoszą się z Europy do Afryki