„Usunęliśmy już problem z systemem, działamy normalnie i robimy wszystko, by rozładować zaległości w lotach” – poinformował operator kontroli ruchu lotniczego NATS.
Pasażerowie podróżujący we wtorek do i z Wielkiej Brytanii napotkali poważne zakłócenia po tym, jak awaria techniczna dotknęła systemy kontroli ruchu lotniczego.
Jak podaje serwis śledzący loty Flightradar24, do tej pory odwołano ponad 1000 rejsów. Problem dotknął m.in. lotniska London Heathrow, London Gatwick oraz porty lotnicze w Manchesterze i Birmingham.
Operator kontroli ruchu lotniczego NATS poinformował wcześniej, że zidentyfikował „problem techniczny” w swoim systemie przetwarzania lotów i że jego inżynierowie pracują na miejscu nad rozwiązaniem.
„Problem z naszym systemem został już usunięty, działamy normalnie i robimy wszystko, by jak najszybciej rozładować zaległości w lotach” – przekazał później NATS w mediach społecznościowych, przepraszając jednocześnie za utrudnienia.
Incydent dotknął także loty na lotniskach London Luton, London Stansted, w Liverpoolu i Edynburgu, a także na lotnisku w Dublinie w Irlandii oraz w innych portach.
Według władz lotnisk zakłócenia w ruchu lotniczym prawdopodobnie będą trwały do końca wtorku.
W oświadczeniu wydanym we wtorek wieczorem lotnisko w Manchesterze zapowiedziało, że w środę powinien obowiązywać pełny rozkład lotów. Ostrzegło jednak, że port może być bardziej zatłoczony niż zwykle, ponieważ rejsy są przekładane.
Lotniska proszą pasażerów, by przed podróżą sprawdzali informacje u swoich linii lotniczych.
Na platformie X brytyjska minister transportu, Heidi Alexander, napisała, że „cieszy się”, iż NATS rozwiązał problem, i podziękowała wszystkim, „którzy pracują, by ludzie znów mogli ruszyć w drogę”.
„Pełne przywrócenie lotów zajmie trochę czasu, dlatego nadal sprawdzajcie informacje u linii lotniczych” – napisała, dodając: „Oczekuję zapewnień, że zostaną wyciągnięte wnioski, a systemy wspierające lotnictwo są odpowiednio przygotowane do swoich zadań”.