To już trzecie wotum nieufności wobec rządu Luísa Montenegro. Premier utrzymał kontrowersyjnego ministra, zapowiedział obniżkę podatków i dodatek do emerytur.
Wniosek o wotum nieufności wobec portugalskiego rządu nie przeszedł, a gabinet Luísa Montenegro, zawiązany przez centroprawicową koalicję Aliança Democrática (AD), pozostanie u władzy.
Za wnioskiem zagłosowała jedynie partia skrajnej prawicy Chega, która go złożyła. Pozostałe ugrupowania były przeciw lub wstrzymały się od głosu. To właśnie wstrzymanie się od głosu Partii Socjalistycznej (PS, centrolewica), trzeciej siły w parlamencie, uratowało rząd przed upadkiem.
Debata i głosowanie nad wnioskiem odbyły się w czasie przerwy parlamentarnej. Na tapecie znalazły się sprawy dotyczące ministra administracji wewnętrznej, Luísa Nevesa, gdy kierował Policją Sądową (Polícia Judiciária), czyli portugalską policją śledczą.
Sprawy te stopniowo były ujawniane przez media latem i omawiane we wtorkowy poranek na posiedzeniu komisji parlamentarnej. Chodzi m.in. o niewywiązanie się z obowiązku złożenia oświadczeń majątkowych, relacje z firmą budowlaną, która mając kontrakty z policją wykonywała też prace na jednej z nieruchomości ministra, a także o sprawę przyczepy, zarekwirowanej w postępowaniu dotyczącym przemytu narkotyków.
„Znaleźliśmy się tu przez postawę «chcę, mogę i rozkazuję» ministra, który uznał się za nowego szeryfa Republiki” – powiedział lider Chegi, André Ventura, we wtorkowe popołudnie na początku debaty.
„I z całym szacunkiem, jak pan wciąż może tam siedzieć? Jak może pan mieć tyle tupetu, by siedzieć w ławach rządowych?” – pytał Ventura.
Montenegro zapowiada obniżkę podatków
Dopiero mniej więcej półtorej godziny po rozpoczęciu debaty premier Portugalii Luís Montenegro odniósł się do sprawy ministra Luísa Nevesa.
„Obecny minister administracji wewnętrznej jest znakomitym ministrem i Portugalia go potrzebuje” – powiedział Luís Montenegro. „W rządzie zasiadają ci, których wybrał premier".
Montenegro chwalił Luísa Nevesa za walkę z przestępczością, mówiąc, że „sprostał wyzwaniu, jakim jest utrzymanie Portugalii w gronie najbezpieczniejszych państw” i bronił przygotowań do sezonu pożarów.
„Podczas gdy niektórzy marzą o dymisjach, Portugalia ma najlepsze wyniki gospodarcze w Europie i najszybszy wzrost zatrudnienia na kontynencie” – mówił premier.
Premier wykorzystał też debatę do dwóch ogłoszeń. Podatek dochodowy (IRS) zostanie obniżony do szóstego progu, od listopada. W grudniu emeryci z najniższymi emeryturami otrzymają także nadzwyczajne dodatkowe świadczenie. Decyzje mają zostać formalnie przyjęte na posiedzeniu Rady Ministrów.
Opozycja domaga się dymisji
Opozycja ostatecznie opowiedziała się za utrzymaniem rządu, głosując przeciw wnioskowi lub wstrzymując się od głosu. Jednocześnie politycy ostro krytykowali zarówno partię Chega, jak i działania gabinetu.
„Partia Socjalistyczna nie poprze tego wotum nieufności, bo Partia Socjalistyczna odpowiada przed Portugalkami i Portugalczykami. Portugalki i Portugalczycy nie chcą nowego kryzysu politycznego” – powiedział lider Partii Socjalistycznej, José Luís Carneiro.
Mimo to Carneiro zażądał wyjaśnień w sprawie zarzutów wobec ministra administracji wewnętrznej.
Partia Komunistyczna (PCP), która również się wstrzymała, skupiła się w swojej wypowiedzi na działaniach rządu i warunkach życia.
„Pańska propaganda zderza się z realiami codziennego życia, w którym wynagrodzenia, podwyżki i emerytury są pożerane przez rosnące koszty utrzymania” – powiedział sekretarz generalny partii, Paulo Raimundo, zwracając się do premiera.
Jorge Pinto z Partii Livre podkreślił, że to jedyna partia na lewicy, która głosuje przeciw.
„Nigdy nie wejdziemy w tę grę” – stwierdził Jorge Pinto, krytykując sam wniosek. „Ale tego, co należy potępić, jest bardzo dużo, panie premierze".
Mariana Leitão z Inicjatywy Liberalnej (IL, liberalna prawica) oceniła, że premier „przywiązuje swój los do sprawy Luísa Nevesa”. Mimo to partia głosowała przeciw, bo „wotum nieufności nie służy do odwoływania ministra, lecz do odwoływania rządu”.
Także posłanka Pessoas-Animais-Natureza (PAN, ekolodzy), Inês de Sousa Real, podkreśliła, że jej ugrupowanie nie chce wywoływać kryzysu politycznego. Andreia Galvão z Bloku Lewicy (BE) zażądała dymisji ministra administracji wewnętrznej. Filipe Sousa z partii Juntos Pelo Povo (JPP) domagał się powołania parlamentarnej komisji śledczej.
Był to już trzeci wniosek o wotum nieufności wobec rządu Luísa Montenegro. W pierwszej kadencji, na początku ubiegłego roku, rząd przetrwał dwa wotum nieufności zgłoszone przez Chegę i PCP. Gabinet ostatecznie jednak upadł w marcu, gdy nie uzyskał wotum zaufania. Następnie ponownie wygrał wybory parlamentarne, w maju tego samego roku.