W sobotę o godz. 17 Warszawa znów zatrzymała się w godzinę „W”. Syreny i dzwony przypomniały o 82. rocznicy Powstania Warszawskiego. Hołd bohaterom oddała także przewodnicząca PE Roberta Metsola, publikując zdjęcie z powstańcem Janem Antonim Witkowskim.
Przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola w sobotę upamiętniła uczestników Powstania Warszawskiego, przypominając o ich walce oraz poświęceniu.
W 82. rocznicę wybuchu zrywu szefowa PE opublikowała w mediach społecznościowych fotografię z Janem Antonim Witkowskim, ps. „Jaś”, który jako młody chłopak uczestniczył w walkach w stolicy.
Metsola zwróciła uwagę na niezwykłą historię 94-letniego dziś Witkowskiego. „94-letni Jan Antoni Witkowski jest europejskim bohaterem” – napisała przewodnicząca Parlamentu Europejskiego.
Przypomniała, że w sierpniu 1944 roku, będąc jeszcze nastolatkiem, dołączył do swojego ojca walczącego w Powstaniu Warszawskim. „82 lata temu, gdy wchodził dopiero w wiek nastoletni, dołączył do swojego ojca w Powstaniu Warszawskim, aby walczyć o wolność i godność człowieka” – podkreśliła.
W swoim wpisie Metsola wspomniała również o wszystkich uczestnikach zrywu – zarówno tych, którzy przeżyli, jak i tych, którzy zginęli podczas walk. „Dziś oddajemy hołd Janowi, wszystkim tym, którzy przeżyli, oraz wszystkim tym, którzy oddali swoje życie” – zaznaczyła.
Przewodnicząca PE podkreśliła, że pamięć o powstańcach ma znaczenie nie tylko dla Polski, ale również dla całej Europy. „Ich odwaga przypomina nam, że Europa, którą się dziś cieszymy, została zbudowana na poświęceniu zwykłych ludzi, którzy wybrali niezwykłe męstwo” – napisała. Jak dodała, doświadczenie powstańców pozostaje ważnym przypomnieniem o konieczności ochrony wolności, demokracji i pokoju.
Warszawa zatrzymała się w godzinę „W”
W sobotę o godz. 17, czyli w godzinę „W”, Warszawa uczciła pamięć uczestników Powstania Warszawskiego. W całym mieście rozległy się syreny alarmowe, a w wielu kościołach zabrzmiały dzwony. Na 60 sekund zatrzymał się ruch uliczny – stanęły autobusy, tramwaje i pociągi metra, a kierowcy oraz piesi przerwali swoje podróże, by oddać hołd poległym.
Do obchodów włączyły się również służby. Syreny włączyli m.in. policjanci, strażacy i ratownicy medyczni. Wielu mieszkańców miało przypięte biało-czerwone kotyliony z symbolem Polski Walczącej, rozdawane przez wolontariuszy Muzeum Powstania Warszawskiego.
Powstanie Warszawskie
Powstanie rozpoczęło się 1 sierpnia 1944 roku o godz. 17. Była to największa akcja zbrojna polskiego podziemia przeciwko niemieckim okupantom podczas II wojny światowej. Plan zakładał opanowanie stolicy i utrzymanie jej do czasu wkroczenia Armii Czerwonej. Zakładano, że walki potrwają zaledwie kilka dni, jednak rzeczywistość okazała się zupełnie inna.
W powstaniu uczestniczyło około 40–50 tys. osób. Walki trwały 63 dni i zakończyły się kapitulacją 2 października 1944 roku. W ich wyniku śmierć poniosło około 18 tys. powstańców, a około 25 tys. zostało rannych. We wrześniu w walkach po drugiej stronie Wisły próbowała pomóc również 1. Dywizja Piechoty im. Tadeusza Kościuszki. Straty poniesione przez jej żołnierzy szacuje się na około 3,5 tys. zabitych.
Największą tragedię poniosła jednak ludność cywilna. Szacuje się, że podczas Powstania Warszawskiego zginęło około 180 tys. mieszkańców stolicy. Po zakończeniu walk Niemcy wypędzili z miasta setki tysięcy osób, a sama Warszawa została w ogromnym stopniu zniszczona. Szacuje się, że z miasta wysiedlono około pół miliona ocalałych mieszkańców.
Pamięć o wydarzeniach z 1944 roku jest w Warszawie kultywowana każdego roku. Godzina „W” pozostaje jednym z najważniejszych momentów obchodów rocznicy – na krótką chwilę współczesna stolica zatrzymuje się, aby przypomnieć o tych, którzy 82 lata wcześniej podjęli walkę o wolność.