Dziesiątki tysięcy migrantów próbowały w ostatnich godzinach przedostać się z Maroka do hiszpańskiej Ceuty. Ponad 37 tys. osób miało już wrócić za granicę – informują lokalne media. Hiszpania wysłała wojsko, a Madryt mówi o poważnym kryzysie bezpieczeństwa.
Ponad połowa spośród 60 tys. migrantów, którzy od minionej nocy nielegalnie przedostali się do Ceuty, miała już wrócić do Maroka. Chodzi o około 37,5 tys. osób. Liczba ta może jeszcze wzrosnąć w ciągu dnia.
Jak informują miejscowe media, co najmniej 34 osoby zginęły podczas prób przepłynięcia wpław z Maroka do Ceuty.
Masowy napływ migrantów w ostatnich godzinach do miasta autonomicznego, liczącego zaledwie 83 tys. mieszkańców, całkowicie przekroczył możliwości hiszpańskich służb oraz organizacji humanitarnych działających na miejscu. Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że w ostatnich dniach do Ceuty przybyło już kolejnych 1,5–2 tys. migrantów.
W związku z kryzysem rządy Maroka i Hiszpanii zawarły wczoraj porozumienie umożliwiające szybkie odsyłanie do Maroka osób, które w ostatnim czasie przedostały się na terytorium Ceuty.
Reakcja Madrytu
Sytuacja okazała się na tyle poważna, że hiszpański rząd zdecydował o wysłaniu wojska, które ma wesprzeć służby w zapewnieniu bezpieczeństwa na granicy. W piątek do Ceuty przybył również premier Hiszpanii Pedro Sánchez wraz z ministrem spraw wewnętrznych Fernando Grande-Marlaską.
Podczas wizyty na miejscu Sánchez określił wydarzenia jako „naruszenie integralności terytorialnej Hiszpanii”. Jak podkreślił, jest to działanie, które „zasługuje na nasze potępienie i naszą najsurowszą krytykę”.
Minister obrony Margarita Robles zaapelowała natomiast do migrantów, powtarzając stanowisko szefa rządu: „Nie dajcie się oszukiwać mafiom”. „Ostatecznie wszyscy zostaną odesłani, a wszystko odbędzie się zgodnie z hiszpańskim prawem” – powiedziała w rozmowie z mediami.
Noc upłynęła pod znakiem starć marokańskiej policji z setkami osób, które do późnych godzin próbowały przekroczyć granicę. Obecnie nadal trwa powolny napływ migrantów usiłujących dostać się do Hiszpanii, opływając falochron Tarajal przy głównym przejściu granicznym między Marokiem a Ceutą.