Sędzia stwierdził, że Mitch Winehouse „świadomie i celowo” wysuwał bezpodstawne zarzuty wobec dwójki przyjaciół Amy Winehouse.
Ojciec Amy Winehouse, Mitch Winehouse, został zobowiązany do zapłaty prawie 1 mln funtów (ok. 1,16 mln euro) dwóm przyjaciółkom wokalistki po przegranej sprawie przed brytyjskim High Court dotyczącej sprzedaży jej osobistych rzeczy.
Mitch Winehouse musi przekazać pieniądze byłej stylistce Amy, Naomi Parry, oraz jej przyjaciółce Catrionie Gourlay w ciągu najbliższych dwóch tygodni. Sąd nakazał mu też pokryć ich koszty prawne w pełnym wymiarze.
Postanowienie zapadło po tym, jak w kwietniu sąd oddalił jego pozew przeciwko obu kobietom.
Występując jako osobisty przedstawiciel spadku po córce, Mitch Winehouse twierdził, że dwie przyjaciółki zarobiły na sprzedaży należących do Amy przedmiotów na aukcjach w USA w 2021 i 2023 roku. Wśród 155 rzeczy były ubrania, torebki, pamiątki i biżuteria należące do słynnej brytyjskiej piosenkarki. Jej ojciec przekonywał, że kobiety nie miały prawa ich sprzedawać.
Parry i Gourlay utrzymywały, że Amy albo im te rzeczy podarowała, albo że już wcześniej były ich własnością.
Zastępcza sędzia High Court, Sarah Clarke KC, oddaliła w kwietniu pozew Winehouse’a. Uznała, że żadna z kobiet nie ukrywała przed nim spornych przedmiotów i że wiedział o planowanej sprzedaży jeszcze przed aukcjami.
W uzasadnieniu wyroku ogłoszonym wczoraj sędzia Clarke stwierdziła, że Mitch Winehouse postanowił forsować „z natury słaby pozew” w sposób „agresywny i nieustępliwy”. Dodała, że jego zarzuty poważnie nadszarpnęły „reputację, perspektywy zawodowe, bezpieczeństwo finansowe i zdrowie” obu kobiet.
Sędzia dodała, że Winehouse „celowo zamienił tę sprawę w szeroko zakrojony, kosztowny spór sądowy”, próbując wywrzeć presję finansową na pozwanych.
Amy Winehouse zmarła w wieku 27 lat wskutek przypadkowego zatrucia alkoholem. W 2011 roku znaleziono ją martwą w jej domu w Camden.
W zeszłym tygodniu minęło 15 lat od jej śmierci. Na czele upamiętnień stanęła jej matka, Janis.
W rozmowie z dziennikiem The i (źródło w Angielski) Janis wspominała skalę sławy, z jaką jej córka mierzyła się w trakcie kariery. „Była ofiarą własnego sukcesu” – powiedziała. „Nie chciała tego, ale sława po prostu za nią szła. A ona reagowała: «Kto, ja?»”.
Janis dodała: „Nie miała wiary w siebie. Stąd alkohol. Myślę, że u bardzo wielu osób uzależnionych od alkoholu wygląda to podobnie. Alkohol zabiera ból. A to jest w uzależnieniu coś przerażającego”.
Mówiąc o wciąż przeżywanej żałobie, Janis stwierdziła: „Po prostu idę dalej, bo tak już mam. Idę przez życie. Żyję”.