Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Ograniczenie handlu z izraelskimi osiedlami to norma, nie agresja – mówi francuski minister

Nicolas Forissier, francuski wiceminister handlu zagranicznego i atrakcyjności gospodarczej, podczas wywiadu dla Euronews w Brukseli
Nicolas Forissier, francuski sekretarz stanu ds. handlu zagranicznego i atrakcyjności gospodarczej, w rozmowie z Euronews w Brukseli Prawo autorskie  Euronews
Prawo autorskie Euronews
Przez Mared Gwyn Jones & Lauren Walker
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Francja wraz ze Szwecją naciska na ograniczenia handlu z żydowskimi osiedlami na okupowanych terytoriach palestyńskich. Francuski minister handlu zagranicznego jest przekonany, że wkrótce pojawi się wniosek Komisji Europejskiej.

Nakładanie ograniczeń na towary pochodzące z izraelskich osiedli na okupowanych terytoriach palestyńskich to po prostu zdrowy rozsądek – powiedział w rozmowie z Euronews francuski minister handlu, Nicolas Forissier.

REKLAMA
REKLAMA

Francja wspólnie ze Szwecją przedstawiła w ubiegłym miesiącu propozycję, w której wezwała Unię Europejską do podniesienia ceł i zaostrzenia kontroli importu towarów z izraelskich osiedli uznawanych za nielegalne w świetle prawa międzynarodowego.

„Razem z naszymi szwedzkimi przyjaciółmi napisaliśmy do Komisji i podkreśliliśmy, że potrzebne jest szybkie, wspólne europejskie stanowisko w tej sprawie” – powiedział Forissier w programie wywiadów Euronews 12 Minutes With.

„Nie możemy akceptować importu produktów, które w rzeczywistości powstają na terytoriach nielegalnie okupowanych z punktu widzenia prawa międzynarodowego”.

Przedkładając tę propozycję, Paryż i Sztokholm powołały się na opinię doradczą Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości z 2024 r. w sprawie nielegalności izraelskich osiedli. Kilka rezolucji ONZ, od końca lat 70. po dziś dzień, również stwierdza, że działalność osiedleńcza na terytoriach palestyńskich jest niezgodna z prawem.

„To nie jest agresywne stanowisko. Z punktu widzenia prawa [międzynarodowego] i praw człowieka to normalne, że tak mówimy. Musimy być konsekwentni” – dodał Forissier.

Izrael wprowadził ostatnio środki mające wzmocnić kontrolę nad Zachodnim Brzegiem i Wschodnią Jerozolimą, między innymi w zakresie prawa własności, planowania i wydawania pozwoleń. Działania te wydają się naruszać kluczowe porozumienia podpisane w ramach procesu pokojowego z Oslo w 1993 r.

W piątek w ubiegłym tygodniu przywódcy Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Włoch, Kanady, Australii, Nowej Zelandii, Norwegii i Niderlandów we wspólnym oświadczeniu wezwali Izrael do wstrzymania rozbudowy osiedli na okupowanym Zachodnim Brzegu.

Izrael kwestionuje nielegalny charakter tych osiedli, powołując się na historyczne i biblijne związki z tym obszarem.

Stanowisko USA za prezydentury Donalda Trumpa uległo istotnej zmianie: od dezaprobaty wobec osiedli i ich rozbudowy do ich akceptacji, choć prezydent USA wyraźnie potępił plany aneksji Zachodniego Brzegu forsowane przez skrajnie nacjonalistyczne ugrupowania izraelskie w obecnej koalicji rządzącej.

Zakaz importu produktów z izraelskich osiedli

Minister spraw zagranicznych Irlandii, Helen McEntee, ogłosiła we wtorek, że Dublin chce do połowy lipca uchwalić ustawę ograniczającą handel towarami z osiedli na izraelsko-okupowanym Zachodnim Brzegu.

W ubiegłym tygodniu rząd Holandii zapowiedział, że pracuje nad trzyletnim zakazem handlu izraelskimi produktami pochodzącymi z nielegalnych osiedli na okupowanych terytoriach palestyńskich oraz na syryjskich Wzgórzach Golan.

Rząd Holandii wielokrotnie apelował o wprowadzenie takiego zakazu na poziomie całej Unii. Podobne stanowisko zajmują Szwecja i Francja, które w swoim dokumencie napisały, że całkowity zakaz importu towarów z osiedli można uzasadnić „pogarszającą się sytuacją”.

Minister Forissier zasugerował podejście „bardziej ofensywne i surowsze” niż same ograniczenia handlowe.

Wśród państw członkowskich UE brakuje jednak wystarczającego poparcia dla takich działań. Podwyższenie ceł wymagałoby większości kwalifikowanej, a zakaz – jednomyślnej zgody wszystkich krajów UE, co sprawia, że wprowadzenie tych środków jest mało prawdopodobne.

„Tak czy inaczej musimy wypracować wspólne stanowisko Europy i otrzymać propozycję ze strony Komisji Europejskiej” – powiedział Forissier.

Zapytany, czy Komisja zwleka w tej sprawie, odparł, że była „bardzo uważna na to, co [Szwecja i Francja] powiedziały” i że jest przekonany, iż wkrótce pojawi się w tej sprawie konkretna propozycja.

Euronews zwróciło się do Komisji Europejskiej z pytaniem, czy rzeczywiście powstaje taka propozycja i czego miałaby dotyczyć, lecz do czasu publikacji nie otrzymało odpowiedzi.

Szerokie porozumienie handlowe UE z Izraelem – część układu stowarzyszeniowego UE–Izrael – znacząco obniża cła na towary z Izraela.

Z preferencji tych wyłączone są jednak produkty z terytoriów okupowanych, takich jak Zachodni Brzeg, Wschodnia Jerozolima czy Wzgórza Golan. Obowiązują je standardowe, niepreferencyjne stawki celne.

Takie kraje jak Hiszpania, Irlandia czy Słowenia wielokrotnie wzywały Unię do zawieszenia całego układu stowarzyszeniowego z Izraelem w związku z domniemanymi zbrodniami wojennymi w Libanie i Palestynie. Jednak najnowsza próba zakończenia uprzywilejowanej wymiany handlowej nie uzyskała wystarczającego poparcia.

Po głosowaniu szefowa unijnej dyplomacji, Kaja Kallas, zapowiedziała jednak dalsze rozmowy na temat francusko-szwedzkiej propozycji.

Na początku tego miesiąca UE zgodziła się na nałożenie sankcji na izraelskich osadników za przemoc wobec Palestyńczyków na Zachodnim Brzegu. Krytycy Izraela oceniają ten krok jedynie jako niewielki postęp w porównaniu z zerwaniem więzi gospodarczych.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

UE zawiera nową umowę handlową z Meksykiem, wzmacnia wpływy w Ameryce Łacińskiej

Nowa umowa handlowa UE. Bruksela znosi ostatnie bariery z Meksykiem

Ograniczenie handlu z izraelskimi osiedlami to norma, nie agresja – mówi francuski minister