Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Polska uchwala ustawę anty-SLAPP po terminie. Czy prawo ochroni dziennikarzy?

Mikroforn, zdjęcie poglądowe
Mikroforn, zdjęcie poglądowe Prawo autorskie  źródło: pexels.com/Daniel Trylski
Prawo autorskie źródło: pexels.com/Daniel Trylski
Przez Katarzyna Kubacka
Opublikowano dnia Zaktualizowano
Udostępnij
Udostępnij Close Button

7 maja minął termin wdrożenia unijnej dyrektywy anty-SLAPP, chroniącej dziennikarzy, aktywistów i naukowców przed nękaniem pozwami. W dniu upływu terminu dyrektywę wdrożyło 8 krajów, ale Polski nie było wśród nich. W zeszły piątek, po apelach mediów i organizacji, ustawę przyjęto w Sejmie.

Polska znajduje się dziś wśród państw z największą liczbą spraw typu SLAPP w Europie. Strategic Lawsuit Against Public Participation, czyli strategiczne pozwy przeciwko udziałowi społecznemu, mają zniechęcać dziennikarzy i aktywistów do krytyki — głównie władzy i osób publicznych — poprzez wywoływanie efektu mrożącego.

REKLAMA
REKLAMA

Przykładów z Polski i Europy nie brakuje. W ostatnich dniach szerokim echem odbiła się m.in. decyzja sądu o zablokowaniu publikacji artykułu Onetu opisującego zachowania reżyserki Joanna Kos-Krauze wobec współpracowników. Krytykę wywołały też pozwy związane z zadawaniem pytań prasowych — m.in. wobec dziennikarza „Obserwatora Nadodrzańskiego” Rafała Remonta oraz Mateusza Teski z „Magazynu Anity Gargas”.

15 maja, ponad tydzień po terminie wdrożenia dyrektywy anty-SLAPP, Sejm przyjął ustawę z poprawkami. W tekście nie wykreślono jednak art. 212 Kodeksu karnego, czego domagały się organizacje praw człowieka i środowiska dziennikarskie.

Ustawa anty-SLAPP: „Chronimy debatę publiczną przed uciszeniem”

7 maja 57 organizacji podpisało apel o zmiany w rządowym projekcie ustawy anty-SLAPP, przyjętym przez Radę Ministrów 28 kwietnia. Dziennikarze i aktywiści krytykowali przede wszystkim brak odwrócenia ciężaru dowodu — ofiara SLAPP musiałaby sama wykazać legalność swoich działań — oraz brak możliwości uzyskania odszkodowania. Najwięcej kontrowersji budził jednak „niesławny art. 212 KK” dotyczący zniesławienia, wykorzystywany w wielu sprawach przeciw mediom.

Ostatecznie kształt ustawy częściowo zmieniono. W przepisach przyjętych 15 maja znalazły się wytyczne dotyczące rozpoznawania SLAPP-ów oraz możliwość żądania od powoda zabezpieczenia finansowego na pokrycie kosztów procesu, jeśli pozew okaże się bezzasadny. Ustawa przewiduje też grzywnę za bezzasadny pozew — nawet do 480 tysięcy złotych (ponad 11 tysięcy euro), jak podaje Press.pl.

Z ustawy nie usunięto jednak art. 212 KK, co oznacza, że nadal możliwe będzie wszczynanie postępowań karnych przeciw redakcjom w sprawach o potencjalne zniesławienie.

Czy ustawa ochroni dziennikarzy?

Jak ocenia w rozmowie z Press.pl Jakub Kudła, head of media legal w Ringier Axel Springer Polska, nowa ustawa może nie przynieść większych zmian.

„Pojęcie oczywistej bezzasadności pozwu istnieje od lat w polskim prawie, ale sądy bardzo niechętnie decydują się na uznanie pozwu za bezzasadny w obawie, że sąd drugiej instancji zarzuci im brak przeprowadzenia postępowania dowodowego” — mówił portalowi.

Jego zdaniem najbogatszych powodów nie odstraszą także wysokie grzywny za bezzasadne pozwy. Skuteczniejsze mogłoby być np. ograniczenie wysokości możliwego zadośćuczynienia.

„Mimo uchwalenia ustawy anty-SLAPP grupa zamożnych podmiotów będzie mogła nadal składać pozwy typu SLAPP z żądaniem gigantycznych kwot zadośćuczynienia za rzekome naruszenie dóbr osobistych oraz prywatne akty oskarżenia godzące w dziennikarzy, za które grozi odpowiedzialność karna” — podkreśla.

Ustawa została podpisana niemal jednomyślnie – „za” głosowało 359 posłów, w tym większość posłów Prawa i Sprawiedliwości. Od głosu wstrzymało się 59 osób, a przeciw zagłosowało 23 posłów – wszyscy głosujący z Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej( łącznie 16 osób), 2 osoby z PiS, 4 z konserwatywnej partii Demokracja i jeden poseł niezrzeszony.

Ustawa czeka teraz na podpis prezydenta Karol Nawrockiego, który może ją zawetować.

SLAPP-y od lat budzą kontrowersje, szczególnie w sprawach wszczynanych jeszcze przed publikacją materiału — np. po zadaniu pytań prasowych. Art. 11 prawa prasowego gwarantuje dziennikarzom dostęp do informacji, a odmowa ich udzielenia przez instytucje lub osoby publiczne jest możliwa jedynie w przypadku tajemnicy chronionej prawem.

W sprawach przeciw dziennikarzom powodowie powołują się zwykle na art. 212 KK dotyczący zniesławienia lub art. 23 i 24 KC odnoszące się do dóbr osobistych. Same przepisy nie odnoszą się jednak wprost do sytuacji zadawania pytań prasowych.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Bez tarczy przed pozwami. Minął termin na wdrożenie przez Polskę dyrektywy anty-SLAPP

Dziennikarze pod lupą rządu? Portugalia z narzędziem AI do śledzenia mediów

Przed sądem za dziennikarstwo. Czy Polska implementuje dyrektywę anty-SLAPP-ową w 2025 roku?