Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Trump mówi, że z Iranu "nic nie zostanie", jeśli szybko nie zgodzi się na porozumienie z USA

Ludzie przechodzą obok muralu przedstawiającego amerykański lotniskowiec atakowany rakietami w centrum Teheranu, Iran, niedziela, 17 maja 2026 r.
Ludzie przechodzą obok muralu przedstawiającego amerykański lotniskowiec atakowany rakietami w centrum Teheranu, Iran, niedziela, 17 maja 2026 r. Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Malek Fouda
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Trump twierdzi, że Iranowi kończy się czas na zawarcie porozumienia nuklearnego ze Stanami Zjednoczonymi w celu zapewnienia trwałego zaprzestania działań wojennych, ponieważ ryzyko wznowienia wojny USA-Izrael z Teheranem wzrasta.

Prezydent USA Donald Trump ostrzegł pod koniec niedzieli, że "z Iranu nic nie zostanie", jeśli szybko nie zgodzi się na żądania Stanów Zjednoczonych i nie zawrze trawłego porozumienia pokojowego, grożąc jednocześnie wznowieniem działań wojennych o zwiększonej intensywności.

REKLAMA
REKLAMA

"Dla Iranu zegar tyka i lepiej, żeby zaczęli działać, SZYBKO, bo inaczej nic z nich nie zostanie. CZAS JEST NAJWAŻNIEJSZY!" - napisał Trump na swojej własnej platformie społecznościowej Truth Social.

Waszyngton, uwikłany w konflikt z Teheranem od czasu, gdy siły amerykańskie i izraelskie rozpoczęły główne ataki na republikę islamską od 28 lutego, walczy o przełamanie impasu i poczynienie jakichkolwiek postępów w kierunku zakończenia wojny, która wstrząsnęła Bliskim Wschodem i spowodowała gwałtowny wzrost cen energii na świecie.

Wojna na Bliskim Wschodzie. Trudne negocjacje

Wojna doprowadziła do skutecznej blokady krytycznej cieśniny Ormuz, przez którą w czasie pokoju przepływa jedna piąta światowego eksportu ropy naftowej, a także wciągnęła sąsiadów - Izrael i Liban - w krwawy konflikt poboczny.

Islamska Republika Iranu, patron Hezbollahu, zażądała trwałego zawieszenia broni w Libanie przed jakimkolwiek szerszym porozumieniem pokojowym z Trumpem, który był sfrustrowany odmową Teheranu zawarcia porozumienia na jego warunkach. Obie strony wielokrotnie wyrażały gotowość do wznowienia walk.

W niedzielę irańskie media poinformowały, że Stany Zjednoczone nie poczyniły wystarczająco konkretnych ustępstw w swojej ostatniej odpowiedzi na zaproponowany przez Iran program negocjacji w sprawie zakończenia wojny.

Mężczyzna zbiera rzeczy należące do rodziny spod gruzów budynku zniszczonego w wyniku izraelskiego nalotu w południowej wiosce Maarakeh w Libanie, niedziela, 17 maja 2026 r.
Mężczyzna zbiera rzeczy należące do rodziny spod gruzów budynku zniszczonego w wyniku izraelskiego nalotu w południowej wiosce Maarakeh w Libanie, niedziela, 17 maja 2026 r. Mustafa Jamalddine/Copyright 2026 The AP. All rights reserved

Irański program nuklearny pozostaje największym punktem spornym między obiema stronami, przy czym Trump chce, aby Iran zobowiązał się do jego całkowitego wyeliminowania, podczas gdy Teheran chce utrzymać część swojej infrastruktury do użytku cywilnego. Według irańskich mediów najnowsza propozycja USA została nieco złagodzona.

Trump oczekuje, że Iran odda swoje duże zapasy wysoko wzbogaconego uranu, którego posiada około 440 kilogramów o czystości do 60%, co teoretycznie zapewni temu państwu Bliskiego Wschodu wystarczającą ilość materiału rozszczepialnego do zbudowania od 10 do 12 bomb atomowych, jeśli wzbogaci się go do około 90%, co jest tylko krótkim, technicznym krokiem.

Agencja prasowa Fars podała, że najnowsza propozycja Waszyngtonu zawierała pięciopunktową listę, która obejmowała żądanie, aby Iran utrzymał tylko jeden działający ośrodek nuklearny i przekazał swoje zapasy wysoko wzbogaconego uranu Stanom Zjednoczonym.

Wojna na Bliskim Wschodzie. Ataki na państwa Zatoki Perskiej

Tymczasem sojusznik USA w Zatoce Perskiej, Zjednoczone Emiraty Arabskie, był świadkiem ponownych ataków Iranu w niedzielę, w miarę eskalacji napięć w regionie. Zjednoczone Emiraty Arabskie i inne kraje Zatoki Perskiej, w tym Katar, Kuwejt, Bahrajn, Arabia Saudyjska i Oman, były celem ataków Iranu, który twierdzi, że są to ataki odwetowe w odpowiedzi na ataki amerykańsko-izraelskie.

W niedzielę w jedynej elektrowni jądrowej w Zjednoczonych Emiratach Arabskich wybuchł pożar, po tym jak irańskie drony uderzyły w obiekt, co władze nazywają "niesprowokowanym atakiem terrorystycznym". Według władz nie odnotowano żadnych obrażeń ani wycieków radiologicznych.

ARCHIWUM- To zdjęcie opublikowane przez państwową agencję informacyjną WAM Zjednoczonych Emiratów Arabskich przedstawia budowaną elektrownię jądrową Barakah w Abu Zabi.
ARCHIWUM- To zdjęcie opublikowane przez państwową agencję informacyjną WAM Zjednoczonych Emiratów Arabskich przedstawia budowaną elektrownię jądrową Barakah w Abu Zabi. Arun Girija/Emirates News Agency via AP

Ministerstwo Obrony Zjednoczonych Emiratów Arabskich poinformowało, że trzy drony zostały wykryte w pobliżu obiektu nad zachodnią granicą z Arabią Saudyjską, potwierdzając, że jeden uderzył w obiekt, a dwa inne zostały przechwycone.

Ministerstwo poinformowało, że prowadzi dochodzenie w sprawie tego, kto je przeprowadził, ale wcześniej oskarżyło Iran o przeprowadzanie nowych ataków dronów i rakiet. Iran i sprzymierzone z nim milicje szyickie w Iraku przeprowadzają ataki dronów na państwa Zatoki Perskiej od początku wojny, czyli od 28 lutego.

Elektrownia jądrowa Barakah o wartości 20 miliardów dolarów (17,2 miliarda euro) została zbudowana przez Zjednoczone Emiraty Arabskie z pomocą Korei Południowej i została uruchomiona w 2020 roku. Jest to jedyna elektrownia jądrowa w świecie arabskim i może zaspokoić jedną czwartą zapotrzebowania na energię w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, federacji siedmiu szejkanatów, w której znajduje się Dubaj.

Regulator jądrowy ZEA powiedział, że pożar nie wpłynął na bezpieczeństwo elektrowni i "wszystkie jednostki działają normalnie". Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej, organ nadzorczy ONZ ds. energii jądrowej, stwierdziła, że atak spowodował pożar generatora elektrycznego, a jeden reaktor był zasilany przez awaryjne generatory diesla.

Atak, "niezależnie od tego, czy został przeprowadzony przez głównego aktora, czy przez jednego z jego pełnomocników, stanowi niebezpieczną eskalację" - powiedział w mediach społecznościowych Anwar Gargash, doradca dyplomatyczny prezydenta Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Arabia Saudyjska potępiła atak, a później powiedziała, że przechwyciła trzy drony, które wleciały z irackiej przestrzeni powietrznej.

Dodatkowe źródła • AP, AFP

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Media: Kuba gromadzi drony i analizuje irańskie taktyki ataku na amerykańskie bazy i okręty

Wojna na Bliskim Wschodzie. Teheran bierze na cel w światłowody w cieśninie Ormuz

Gospodarka Iranu pod presją wojny, blokad i szalejącej inflacji