Według Forbes, Reinhold Würth (91 lat) jest jednym z trzech najbogatszych Niemców z majątkiem w wysokości 41,9 miliarda dolarów. Grupa Würth zatrudnia 86 000 pracowników na całym świecie i generuje 20,7 miliarda dolarów sprzedaży (2025). Würth wyjaśnia, w jaki sposób Niemcy ponownie odnoszą sukcesy.
Reinhold Würth opisuje okres 80 lat od 1945 do 2026 roku jako złote lata Niemiec, bez wojny, z rosnącym z roku na rok dobrobytem i funkcjonującą demokracją.
"Mój rozwój zawodowy i karierę można również porównać do rozwoju Republiki Federalnej Niemiec. Mój ojciec Adolf był w stanie założyć firmę Würth w Künzelsau kilka dni po zakończeniu II wojny światowej (...). Dołączyłem do tej dwuosobowej firmy jako praktykant w 1949 roku i musiałem kontynuować jej prowadzenie jako 19-latek po szybkiej śmierci mojego ojca w 1954 roku, co było wielkim sukcesem".
Złote lata Niemiec dobiegły końca
Obecnie Grupa Würth zatrudnia 86 000 pracowników, wygenerowała roczną sprzedaż w wysokości około 20,7 miliarda euro w 2025 roku i od momentu powstania rosła średnio o 19,3 procent rocznie.
Dla przedsiębiorcy przełom tysiącleci oznaczał jednak zmianę mentalności w Niemczech. Ponieważ prawie wszyscy osiągnęli bezpieczne źródło utrzymania i pewien poziom dobrobytu, zainteresowanie ludzi pracy dalszymi etapami kariery spadło. Niemcy zwrócili uwagę na rodzinę i przygotowanie przyszłości dla swoich dzieci, która jest tak bezstresowa, jak to tylko możliwe.
W opinii dla Euronews Würth ubolewa: "Doprowadziło to do reorientacji całego pokolenia z dala od stresującego procesu budowania własnej strategii przetrwania w kierunku bezpiecznego, wygodnego życia. Martwisz się wojną? Nic. Stres w pracy? Nic takiego. Podróż dookoła świata opłacona przez rodziców po ukończeniu edukacji? Ależ tak!"
Niemiecki system odpornościowy nie jest już szkolony
Jego wniosek: dzieci i wnuki pokolenia wyżu demograficznego kochają wygodę, a w życiu zawodowym piątkowe popołudnie jest teraz częścią weekendu, podczas gdy kiedyś zaczynało się w sobotę po południu.
Firma Reinholda Würtha jest reprezentowana w 80 krajach i posiada ponad 2800 oddziałów. "Król śrubek" twierdzi, że do 2026 roku system odpornościowy Niemiec nie będzie już trenowany i będzie musiał być rewitalizowany "niekończącym się wysiłkiem". Firmy nie są już konkurencyjne z powodu "nadmiernych żądań płacowych związków zawodowych". Analiza Würtha jest drastyczna: koszty produkcji na jednostkę w innych krajach UE "są do 50 procent tańsze niż w Niemczech. Oznacza to, że produkty wytwarzane w Niemczech nie są już konkurencyjne na rynku globalnym, a pracownicy zakładów produkcyjnych, które zostały zamknięte w Niemczech, tracą pracę. Dezindustrializacja Niemiec jest spiralą prowadzącą do dna".
Elektronika, IT i sztuczna inteligencja jako szansa
Reinhold Würth, który uczynił Grupę Würth światowym liderem w handlu materiałami montażowymi i mocującymi dla handlu i przemysłu, widzi szansę przede wszystkim w dziedzinie elektroniki, IT i sztucznej inteligencji. Niemcy powinny konkurować z amerykańskimi gigantami Google i Apple, tworzyć własne chmury narodowe, a przede wszystkim "wprowadzać innowacje w dziedzinie sztucznej inteligencji".
Jedność, jedność i poczucie wspólnoty są potrzebne
Legenda przedsiębiorczości apeluje również do Niemców, by trzymali się razem. Zjednoczenie jest wzorem do naśladowania. "Miliony ludzi wzruszyły się wtedy do łez", mówi Würth, "to był szczytowy moment w historii Republiki Federalnej Niemiec".
W obliczu zagrożenia wojną światową Niemcy potrzebują "jedności, jedności, poczucia jedności, a nie strajków o wyższe emerytury zakładowe po przejściu na emeryturę".
Prof. dr h. c. mult. Reinhold Würth, jest Honorowym Przewodniczącym Rady Nadzorczej Rodzinnych Funduszy Powierniczych Grupy Würth. Grupa Würth, z siedzibą w Künzelsau, jest światowym liderem w handlu materiałami montażowymi i mocującymi dla handlu i przemysłu. W styczniu 2026 r. Forbes oszacował jego majątek na 41,9 mld USD i tymczasowo umieścił go i jego rodzinę na liście najbogatszych Niemców.