Teheran nie odpowiedział jeszcze na plan Waszyngtonu, ale główny negocjator Iranu ostrzegł, że USA próbują zmusić Islamską Republikę do "kapitulacji". Nie jest jasne, w jaki sposób jednostronicowe memorandum różni się od 14-punktowego planu zaproponowanego przez Iran w zeszłym tygodniu.
Prezydent USA Donald Trump powiedział, że Waszyngton przeprowadził "bardzo dobre rozmowy" z Iranem w ciągu ostatnich 24 godzin, sugerując, że obie strony są bliskie osiągnięcia porozumienia pokojowego, choć nie sprecyzował, kiedy to nastąpi.
"Oni bardzo chcą się dogadać. Zobaczymy, czy się uda. Jeśli nam się uda, nie będą mogli mieć broni nuklearnej" - powiedział Trump dziennikarzom w środę w Gabinecie Owalnym.
Oświadczenie Trumpa pojawiło się zaledwie kilka godzin po tym, jak zagroził ponownym bombardowaniem Iranu, jeśli ten nie zgodzi się na zawarcie porozumienia.
"Jeśli się nie zgodzą, rozpocznie się bombardowanie i będzie ono, niestety, na znacznie wyższym poziomie i intensywności niż wcześniej" - przekazał Trump w Truth Social.
Iran nie odpowiedział jeszcze na nową propozycję USA - jednostronicowe memorandum - ale główny negocjator Mohammad Bagher Ghalibaf ostrzegł w środę, że Stany Zjednoczone próbują zmusić Republikę Islamską do poddania się "poprzez blokadę morską, presję gospodarczą i manipulację medialną".
Rzecznik irańskiego MSZ Esmaeil Baqaei powiedział lokalnym mediom, że plan zakończenia wojny jest w trakcie przeglądu i że Teheran przekaże swoje stanowisko Pakistanowi "po sfinalizowaniu swoich poglądów".
Nie jest jasne, w jaki sposób jednostronicowe memorandum różni się od 14-punktowego planu, który Iran przedstawił w zeszłym tygodniu.
Nie ma jeszcze porozumienia, ale postanowienia obejmują moratorium na wzbogacanie uranu w Iranie, zniesienie sankcji USA, dystrybucję zamrożonych funduszy irańskich i otwarcie cieśniny dla statków.
Siły USA ostrzelały irański tankowiec
W środę amerykańskie wojsko ostrzelało tankowiec pływający pod irańską banderą w Zatoce Omańskiej, który próbował płynąć w kierunku irańskiego portu, napisało Centralne Dowództwo USA w poście na X.
"Siły amerykańskie wydały wiele ostrzeżeń i poinformowały statek pływający pod irańską banderą, że narusza amerykańską blokadę" - napisało Centralne Dowództwo USA, dodając, że myśliwiec odstrzelił ster tankowca.
W międzyczasie statki pozostają zablokowane w Zatoce Perskiej, ponieważ nie mogą przepływać przez cieśninę Ormuz, przez którą normalnie przepływa jedna piąta światowej ropy naftowej i gdzie Iran skutecznie wstrzymał ruch komercyjny od końca lutego.
W rezultacie ceny ropy gwałtownie wzrosły. Prawdopodobnie nie wrócą one do normy, dopóki ryzyko ataków na szlaku wodnym nie ustąpi, powiedział Kaho Yu, szef działu energii i zasobów w firmie Verisk Maplecroft zajmującej się analizą ryzyka.
"Rafinerie, spedytorzy i handlowcy surowcami pozostaną ostrożni, dopóki nie pojawią się wyraźniejsze dowody na to, że zakłócenia w [cieśninie - red.] Ormuz nie ulegną ponownej eskalacji" - powiedział.
Ropa Brent, międzynarodowy standard, wzrosła w poniedziałek powyżej 114 USD za baryłkę, zyskując prawie 6 procent. Zanim wojna rozpoczęła się pod koniec lutego, jej cena oscylowała w pobliżu 70 USD.