W Lipsku doszło do tragicznego zdarzenia, w którym samochód wjechał w grupę ludzi w centrum miasta. W wyniku ataku zginęły dwie osoby, a kilkadziesiąt zostało rannych. Służby szybko zatrzymały podejrzanego – 33-letniego obywatela Niemiec, który według władz wykazywał zaburzenia psychiczne.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek na ulicy Grimmaische w centrum Lipska. Grimmaische Strasse biegnie od centralnego placu Augustusplatz w kierunku lipskiej strefy pieszej.
W jej pobliżu znajdują się Uniwersytet w Lipsku oraz kościół św. Mikołaja – jedno z najważniejszych miejsc pokojowej rewolucji w NRD w 1989 roku.
Dwie ofiary śmiertelne, wielu rannych
Według informacji przekazanych przez dyrektora straży pożarnej w Lipsku, Axela Schuha, oprócz dwóch ofiar śmiertelnych są również dwie osoby ciężko ranne oraz 20 kolejnych poszkodowanych.
Obecnie na miejscu działa 40 strażaków i 40 ratowników, a także dwa śmigłowce.
Podejrzany kierowca został zatrzymany, a dalsze zagrożenie nie występuje. Trwają ustalenia dotyczące okoliczności zdarzenia.
Według premiera Saksonii Michaela Kretschmera (CDU), podejrzany to młody mężczyzna, który „wykazuje zaburzenia psychiczne” i jest obywatelem Niemiec. Polityk CDU określił zdarzenie jako „domniemany atak w amoku”.
Minister spraw wewnętrznych Saksonii Armin Schuster (CDU) potwierdził krótko później podczas konferencji prasowej, że podejrzany to 33-letni obywatel Niemiec. Został on ujęty przez służby w swoim pojeździe i zatrzymany.
Według Schustera mamy do czynienia z „działaniem pojedynczego sprawcy”. Zakłada się, że obecnie można już bezpiecznie poruszać się po strefie pieszej.