Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Proces przeciwko Mecie może zmienić media społecznościowe: co warto wiedzieć

Nagranie zeznania założyciela i prezesa Meta Marka Zuckerberga zostanie odtworzone ławnikom 4 marca 2026 roku.
Nagranie zeznań założyciela i prezesa Meta, Marka Zuckerberga, zostaje odtworzone ławie przysięgłych 4 marca 2026 roku. Prawo autorskie  Credit: AP Photo
Prawo autorskie Credit: AP Photo
Przez Theo Farrant & AP
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Przełomowy proces wchodzi w drugą fazę. Wcześniej ława przysięgłych uznała już odpowiedzialność firmy Meta i nałożyła na nią kilkaset milionów dolarów kar.

Przełomowy proces w Nowym Meksyku wchodzi w decydującą drugą fazę, która może zasadniczo zmienić sposób działania platform społecznościowych na całym świecie.

REKLAMA
REKLAMA

Prokuratorzy stanowi domagają się, by sędzia zobowiązał Metę Marka Zuckerberga, spółkę-matkę Instagrama, Facebooka i WhatsAppa, do gruntownej przebudowy kluczowych elementów jej serwisów – w tym algorytmów decydujących, co widzą użytkownicy – w związku z zarzutami, że szkodzą one zdrowiu psychicznemu dzieci i sprzyjają ich wykorzystywaniu.

Sprawa toczy się po głośnym wyroku ławy przysięgłych, która już uznała spółkę za winną i nałożyła 375 mln dol. (ok. 320 mln euro) kar cywilnych.

Proces odbywa się także w momencie rosnącej międzynarodowej presji. W ubiegłym tygodniu Komisja Europejska poinformowała, że z Instagrama i Facebooka korzysta ok. 10–12 proc. dzieci poniżej 13. roku życia, co budzi obawy, że mechanizmy weryfikacji wieku stosowane przez Metę są nieskuteczne.

Co warto wiedzieć o tym procesie.

Czego dotyczy proces?

Prokuratura stanu Nowy Meksyk pozwała Metę, twierdząc, że jej platformy zagrażają bezpieczeństwu publicznemu dzieci. Według prokuratorów funkcje tych aplikacji, m.in. Instagrama, przyczyniły się do kryzysu zdrowia psychicznego wśród młodych ludzi oraz ułatwiły rozpowszechnianie szkodliwych treści, w tym materiałów dotyczących seksualnego wykorzystywania dzieci.

Mowy otwierające wyznaczają początek drugiej fazy procesu, w której sąd oceni, czy te platformy można uznać za „uciążliwość publiczną” w rozumieniu prawa stanowego.

Co już postanowiono?

W pierwszej fazie procesu, która odbyła się w marcu, ława przysięgłych orzekła na niekorzyść Mety i zasądziła 375 mln dol. (ok. 320 mln euro) kar cywilnych.

Przysięgli uznali, że Meta stosowała skrajnie nieuczciwe praktyki handlowe, bez skrupułów wykorzystujące podatność i brak doświadczenia dzieci.

Uznali też, że doszło do tysięcy naruszeń stanowej ustawy o nieuczciwych praktykach rynkowych, prawa Nowego Meksyku chroniącego konsumentów przed nieuczciwymi działaniami firm.

Rzecznik Mety przekazał agencji Associated Press, że spółka nie zgadza się z wyrokiem i złoży apelację.

„Ciężko pracujemy, aby zapewnić użytkownikom bezpieczeństwo na naszych platformach i otwarcie mówimy o wyzwaniach związanych z identyfikowaniem i usuwaniem osób działających w złej wierze oraz szkodliwych treści” – stwierdził.

„Będziemy nadal stanowczo się bronić i pozostajemy przekonani o naszych dokonaniach w zakresie ochrony nastolatków w sieci”.

Jakich zmian domaga się teraz prokuratura?

Prokuratorzy żądają daleko idących zmian w działaniu platform Mety. Chcą m.in. przeprojektowania algorytmów tak, aby nie stawiały już na nieustanne zaangażowanie użytkowników, a także ograniczenia uzależniających funkcji, takich jak nieskończone przewijanie czy powiadomienia push.

Domagają się też skuteczniejszej weryfikacji wieku, domyślnie wyższego poziomu ochrony prywatności dla dzieci oraz obowiązku powiązania kont nieletnich z kontem rodzica lub opiekuna.

Stan domaga się również powołania nadzorcy ds. bezpieczeństwa dzieci, działającego pod nadzorem sądu.

Czy zmienią się algorytmy mediów społecznościowych?

Tak – jednym z najpoważniejszych możliwych skutków jest przeprojektowanie systemów, które rekomendują użytkownikom treści.

Zdaniem prokuratorów obecne algorytmy przedkładają zaangażowanie nad bezpieczeństwo i zachęcają do kompulsywnego korzystania z serwisów.

Jak odpowiada Meta?

Meta zapowiada odwołanie od wcześniejszego wyroku i stanowczo sprzeciwia się proponowanym zmianom.

Spółka przekonuje, że żądania są nierealistyczne i mogłyby zmusić ją do „ignorowania realiów działania internetu”.

Meta powołuje się również na ochronę wolności słowa. „Proponowane przez stan regulacje naruszają prawa rodziców i tłumią swobodę wypowiedzi wszystkich mieszkańców Nowego Meksyku” – oświadczyła spółka.

Co dalej?

Proces ma potrwać trzy tygodnie; przed sądem zeznawać będą eksperci, śledczy oraz przedstawiciele władz Mety.

Następnie sędzia zdecyduje, czy spółka będzie musiała wprowadzić radykalne zmiany, których domaga się prokuratura.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Dzieci rysują wąsy na twarzach, żeby oszukać weryfikację wieku w sieci – i to działa

Biohub Marka Zuckerberga: czy stworzy modele komórek, by leczyć wszystkie choroby?

Proces przeciwko Mecie może zmienić media społecznościowe: co warto wiedzieć