Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Czy jeśli Europa nie importuje irańskiej ropy, konflikt w Iranie ma wpływ na handel?

Jeśli Europa nie importuje irańskiej ropy, jak konflikt z Iranem wpływa na handel?
Jeśli Europa nie importuje irańskiej ropy, jak konflikt z Iranem wpływa na handel? Prawo autorskie  @Léa Becquet
Prawo autorskie @Léa Becquet
Przez Tamsin Paternoster
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Napięcia na Bliskim Wschodzie grożą wzrostem inflacji i kosztów energii, mimo że UE ma niewielki bezpośredni handel z Teheranem.

Bezpośrednia wymiana handlowa między Unią Europejską a Iranem jest niezwykle mała, a dane Eurostatu pokazują, że import z Iranu stanowi około 0,03% całkowitego importu UE, głównie z powodu sankcji nałożonych na ten kraj.

REKLAMA
REKLAMA

Jednak zakłócenia w regionie Zatoki Perskiej po wojnie USA i Izraela z Iranem nadal narażają europejskie gospodarki, częściowo ze względu na cieśninę Ormuz - która leży między południowym Iranem a północnym Omanem - a częściowo ze względu na zależność kontynentu od globalnych rynków ropy i gazu.

W 2023 r. przez cieśninę Ormuz przepływało około 20 milionów baryłek ropy dziennie, co odpowiada jednej piątej światowego zużycia płynnych produktów ropopochodnych, zgodnie z danymi amerykańskiej Administracji Informacji Energetycznej (źródło w angielskim). Około jedna piąta światowego skroplonego gazu ziemnego (LNG) również przepływa przez cieśninę.

Część europejskiego importu energii opiera się na szlaku żeglugowym. Badania przeprowadzone przez Ifo Institute szacują (źródło w angielskim), że około 6,2% importu ropy naftowej do UE i 8,7% importu skroplonego gazu ziemnego odbywa się przez cieśninę.

Wpływ na kraje europejskie ma również ich zależność od globalnych rynków ropy naftowej i gazu, a zakłócenia w transporcie spowodowały gwałtowny wzrost cen i skłoniły kraje G7 do uzgodnienia uwolnienia 400 milionów baryłek strategicznych rezerw ropy naftowej - największej awaryjnej dystrybucji w historii.

Simone Tagliapietra, starszy pracownik brukselskiego think tanku Bruegel, powiedział, że wyższe ceny energii mogą zwiększyć inflację i spowolnić wzrost gospodarczy w Europie.

"Jeśli ceny ropy i gazu będą nadal rosnąć, główną konsekwencją gospodarczą dla Europy będzie wzrost inflacji i spowolnienie wzrostu gospodarczego" - powiedział.

Widok na rafinerię ropy naftowej Fos-Lavera w pobliżu Marsylii, południowa Francja, środa, 11 marca 2026 r.
Widok na rafinerię ropy naftowej Fos-Lavera w pobliżu Marsylii, południowa Francja, środa, 11 marca 2026 r. AP Photo

Tagliapietra dodał, że ponieważ Unia Europejska importuje większość swoich paliw kopalnych, taki szok skutecznie działałby jak podatek na gospodarstwa domowe i firmy, zmniejszając siłę nabywczą i zwiększając koszty produkcji, szczególnie w energochłonnych gałęziach przemysłu.

W praktyce wyższe ceny ropy przełożyłyby się na droższą benzynę i olej napędowy, wyższe koszty transportu i rachunki za energię dla gospodarstw domowych, podczas gdy rosnące ceny gazu mogłyby podnieść koszty energii elektrycznej i ogrzewania dla Europejczyków.

UE importuje pewną ilość ropy naftowej z Bliskiego Wschodu, a dane pokazują, że w 2024 r. (źródło w angielskim) Arabia Saudyjska zaspokajała około 7% zapotrzebowania na ropę w Europie, a Irak około 5,7%.

Ogólnie rzecz biorąc, Stany Zjednoczone odpowiadały za około 16% importu ropy naftowej do UE, a następnie Norwegia z 13,5% i Kazachstan z 11,5%.

Niemcy, Hiszpania i Włochy

W Europie import ropy naftowej koncentruje się w kilku krajach. Według Eurostatu w 2023 r. Niemcy importowały około 77 mln ton ropy naftowej, następnie Hiszpania z około 62 mln ton i Włochy z około 61 mln ton.

Kolejne są Holandia i Francja z odpowiednio 54 mln ton i 46 mln ton. Łącznie te pięć krajów odpowiada za około dwie trzecie importu ropy naftowej do UE, nawet jeśli ich ropa nie jest importowana bezpośrednio z Zatoki Perskiej.

Konsensus między krajami G7 po nadzwyczajnym spotkaniu w środę był taki, że obecna sytuacja nie uzasadnia zwrócenia się do rosyjskiej ropy jako źródła dodatkowych dostaw.

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz powiedział, że kraj nie złagodzi sankcji wobec Rosji pomimo potencjalnej presji gospodarczej, powołując się na solidarność z Ukrainą.

Powiedział, że Niemcy "przygotują się do przetrwania takiej fazy, jeśli będzie to konieczne", dodając, że sytuacja szybko się ustabilizuje, jeśli wojna amerykańsko-izraelska z Iranem dobiegnie końca.

Hiszpański minister gospodarki, handlu i biznesu, Carlos Cuerpo, powiedział hiszpańskiej telewizji, że obecnie ceny są kontrolowane, ale sytuacja jest nadal "niestabilna".

Tymczasem Francja zapowiedziała, że przeprowadzi inspekcje na stacjach benzynowych, aby upewnić się, że firmy nie wykorzystują sytuacji do nadmiernego podnoszenia cen.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Czy Europa jest gotowa bronić swojej suwerenności medycznej?

Ceny ropy przekraczają 100 USD za baryłkę w związku z irańskimi atakami na statki handlowe

Stabilizacja cen ropy: MAE i G7 szykują uwolnienie rekordowych rezerw