"Było dwóch polityków prorosyjskich i antyeuropejskich w UE: Viktor Orban i Robert Fico. Teraz Fico został sam" - powiedział Ivan Korčok w wywiadzie dla Euronews na Europejskim Kongresie Gospodarczym. Dodał, że antyukraińska postawa służy Fico do realizacji interesów wewnątrz Słowacji.
Klęska wyborcza Viktora Orbana w ostatnich wyborach oznacza duży zwrot dla Węgrów, którzy po 16 latach zagłosowali za zmianą władzy. Może to również oznaczać, że Węgry bardziej zaangażują się we współpracę z innymi państwami Europy Środkowej, np. w ramach Grupy Wyszehradzkiej, ocenił w ekskluzywnym wywiadzie dla Euronews Ivan Korčok, były minister spraw zagranicznych Słowacji i członek opozycyjnej partii Postępowa Słowacja.
Podczas rozmowy w ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach słowacki polityk odniósł się do pytania, czy Robert Fico przejmie rolę Viktora Orbána i stanie się liderem eurosceptycznego oraz antyukraińskiego bloku w Unii Europejskiej.
Robert Fico będzie grał antyukraińską kartą
"Było dwóch polityków prorosyjskich i antyeuropejskich w UE: Viktor Orban i Robert Fico. Teraz Fico został sam, nie możemy więc mówić o żadnym bloku. Nie będzie miał więc większego wpływu przy europejskim stole, co nie jest dobre dla Słowacji, będzie odizolowany. Niestety spodziewam się, że nadal będzie grał antyukraińską kartą w słowackiej polityce wewnętrznej" - powiedział Korčok.
Jak powiedział, Robert Fico jako populista odnosi sukcesy wtedy, gdy społeczeństwo jest podzielone, dlatego wykorzystuje każdy sposób, by polaryzować nastroje. Dlatego szerzy narrację, w której obarcza Ukrainę odpowiedzialnością za wybuch wojny.
"Jako partia opozycyjna staramy się wyjaśnić naszemu narodowi, że Rosja rozpoczęła niesprowokowaną agresję i istotnym interesem Słowacji, podobnie jak Polski jest to, by Ukraina była niepodległa" - mówi w rozmowie z Euronews.
Zdaniem Korčoka również w kwestii sentymentu do Unii Europejskiej postawa rządu Roberta Fico nie odzwierciedla poglądów większości słowackiego społeczeństwa. Zapewnił, że większość Słowaków docenia korzyści płynące z członkostwa i widzi swoją przyszłość w ramach UE.
Współpraca gospodarcza Polski i Słowacji
Ivan Korčok mówił też o szansach i barierach dotyczących współpracy gospodarczej Polski i Słowacji. Podkreślił, że Polska jest czwartym co do wielkości partnerem handlowym Słowacji co stanowi dobrą bazę do rozwoju. Zwrócił uwagę, że mimo tych ścisłych powiązań, dialog polityczny na najwyższym państwowym poziomie jest ostatnio zamrożony.
"To nie jest normalne, że szefowie rządów jeszcze nie spotkali się oficjalnie w tej kadencji. Fico nie było w Warszawie, a Tuska w Bratysławie. Odpowiedzialność za to spoczywa na Bratysławie, ponieważ Tusk stoi po stronie Polski i popiera Ukrainę, a Fico stoi po stronie rosyjskiej" - stwierdził były szef MSZ Słowacji.
Normalizacja stosunków dyplomatycznych na pewno pomogłaby we współpracy gospodarczej. Kolejną kwestią wskazywaną przez Korčoka jest także rozbudowa infrastruktury transportowej - dróg i kolei - którymi odbywa się wymiana towarów i usług między Polską i Słowacją.
Przyszłych szans rozwoju gospodarczego przygranicznych regionów obu państw upatruje też we wspólnym udziale w odbudowie Ukrainy po wojnie. Jako przykład miasta, które rozwinęło się w ostatnim czasie jako hub logistyczny dla Ukrainy wskazał polski Rzeszów. Jego zdaniem podobna przyszłość może czekać słowackie Preszów i Koszyce.
"Mamy bardzo dobrą perspektywę i szanse na przyszłość, kiedy pewnego dnia będziemy mieć wreszcie pokój na Ukrainie" - zakończył rozmowę Ivan Korčok.