Ostatnie ataki oznaczały eskalację irańskiej kampanii mającej na celu wygenerowanie wystarczającego globalnego "bólu" gospodarczego, aby wywrzeć presję na Stany Zjednoczone i Izrael, by zakończyły wojnę. Nic nie wskazuje jednak na to, by konflikt miał wygasnąć.
Ceny ropy naftowej powróciły w czwartek do poziomu powyżej 100 USD, gdy nowe ataki Iranu na dostawy na Bliskim Wschodzie i groźby załamania globalnej gospodarki przyćmiły rekordową ilość strategicznej ropy naftowej wydanej przez Międzynarodową Agencję Energii.
W miarę jak amerykańsko-izraelskie ataki na Republikę Islamską zbliżają się do trzeciego tygodnia, wojna nie wykazała żadnych oznak ustępowania, ponieważ Teheran nadal odpowiada kolejnymi atakami odwetowymi w Zatoce Perskiej.
Ponieważ działania wojenne nie wykazują żadnych oznak zakończenia, analitycy ostrzegają, że cena baryłki na poziomie 90-100 USD może na jakiś czas stać się nową normą.
MAE ogłosiła w środę największe w historii uwolnienie ropy z rezerw, ponieważ jej członkowie zgodzili się odblokować 400 milionów baryłek, z czego 172 miliony pochodziły ze Stanów Zjednoczonych.
Jednak ruch ten nie był w stanie przezwyciężyć obaw o dławienie dostaw energii, ponieważ Iran nasila próby zakłócania dostaw w całym regionie.
Cieśnina Ormuz, która transportuje jedną piątą światowej ropy naftowej, pozostaje zamknięta dla prawie wszystkich tankowców, a Iran przyrzekł, że ani litr ropy nie zostanie wyeksportowany z Zatoki Perskiej, dopóki trwa wojna ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem.
Ostatnio, pocisk uderzył w kontenerowiec w pobliżu Zjednoczonych Emiratów Arabskich, poinformowała w czwartek brytyjska agencja morska. "Kontenerowiec został trafiony [nieznanym - red.] pociskiem, powodując niewielki pożar na pokładzie" - podała w oświadczeniu brytyjska agencja United Kingdom Maritime Trade Operations (UKMTO), dodając, że załoga statku została uznana za bezpieczną.
Dwa tankowce na wodach irackich również zostały zaatakowane po tym, jak Bagdad powiedział już, że zmniejsza produkcję z powodu kryzysu, a Kuwejt i Arabia Saudyjska poszły w jego ślady.
W tym samym czasie Bahrajn poinformował, że Iran przeprowadził atak na zbiorniki paliwa w tym kraju, podczas gdy Arabia Saudyjska stwierdziła, że przechwyciła drony zmierzające na pole naftowe Shaybah.
Iran przysięga uderzyć w amerykańsko-izraelskie cele gospodarcze i technologiczne
Iran oświadczył, że jest gotowy na długą wojnę na wyniszczenie, która "zniszczy" światową gospodarkę, po ostrzelaniu dwóch statków handlowych i grożąc wszelkim statkom Stanów Zjednoczonych lub ich sojuszników.
Strażnicy Rewolucji ostrzegli w środę, że uderzą w "centra gospodarcze i banki" powiązane z interesami USA i Izraela.
"Wróg dał nam wolną rękę, by zaatakować centra gospodarcze i banki należące do Stanów Zjednoczonych i reżimu syjonistycznego" - stwierdziło centralne dowództwo operacyjne wojska, Khatam Al-Anbiya, w oświadczeniu przekazanym przez państwową telewizję w odpowiedzi na doniesienia o uderzeniu na irański bank.
Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Araghchi powiedział, że "oddział najstarszego banku w moim kraju został zbombardowany, gdy był pełen pracowników".
"Nasze potężne siły zbrojne dokonają zemsty za tę zbrodnię" - dodał na X.
Kilka dużych międzynarodowych firm zamknęło lub ewakuowało biura w krajach Zatoki Perskiej po groźbach. Amerykańska grupa finansowa Citi i brytyjska firma doradcza Deloitte ewakuowały biura w centrum finansowym Dubaju, podczas gdy PwC, inna brytyjska firma doradcza, zamknęła biura w Arabii Saudyjskiej, Katarze, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Kuwejcie.
Stany Zjednoczone i Izrael "muszą wziąć pod uwagę możliwość, że będą zaangażowane w długoterminową wojnę na wyniszczenie, która zniszczy całą amerykańską gospodarkę i gospodarkę światową", powiedział państwowej telewizji Ali Fadavi, doradca naczelnego dowódcy Gwardii.
Izrael i Iran wymieniają się kolejnymi atakami
Izraelskie wojsko poinformowało, że na początku czwartku w kierunku Izraela wystrzelono wiele irańskich pocisków rakietowych, które zostały przechwycone przez obronę powietrzną.
Irańskie media poinformowały, że irańscy Strażnicy Rewolucji przeprowadzili wspólną operację rakietową przeciwko Izraelowi z libańskim sojusznikiem Teheranu, Hezbollahem.
Izrael powiedział, że z kolei przeprowadził "zakrojone na szeroką skalę" ataki na Teheran i twierdzę Hezbollahu w stolicy Libanu.
Hezbollah oświadczył na początku czwartku, że wystrzelił pociski na bazę izraelskiego wywiadu wojskowego na przedmieściach Tel Awiwu.
W czwartek izraelskie wojsko dwukrotnie wzywało mieszkańców zagrożonych obszarów do udania się do schronów, ponieważ stwierdziło, że "zidentyfikowało pociski wystrzelone z Iranu w kierunku terytorium państwa Izrael".
"Systemy obronne działają, aby przechwycić zagrożenie" - poinformowało wojsko na swoim oficjalnym kanale Telegram.
Po pierwszej fali pocisków wystrzelonych przez Iran, służby ratunkowe Magen David Adom stwierdziły, że nie odnotowano żadnych ofiar w wyniku ostrzału rakietowego, chociaż ratownicy medyczni zostali rozmieszczeni w celu leczenia osób, które przewróciły się w drodze do schronów.
Atak na Bejrut zabija siedem osób
Podczas gdy Hezbollah rozpoczął ataki na Izrael, Liban poinformował, że izraelski atak na nabrzeże w centrum Bejrutu zabił co najmniej siedem osób w czwartek rano.
Izraelskie wojsko poinformowało osobno, że przeprowadziło nocne ataki na południowe przedmieścia Bejrutu przeciwko Hezbollahowi.
Izraelskie wojsko stwierdziło w poście na Telegramie, że "w ciągu 30 minut uderzyło w 10 struktur terrorystycznych w rejonie Dahiyeh (południowy Bejrut), w tym w kwaterę główną wywiadu, kwaterę główną jednostki Radwan i dodatkowe centra dowodzenia".
Lokalne media wyemitowały materiał filmowy pokazujący dym unoszący się wzdłuż nadmorskiej drogi Corniche po uderzeniu w centrum Bejrutu, które według państwowej Narodowej Agencji Informacyjnej było wymierzone w samochód.
"Izraelski atak wroga na Ramlet al-Bayda w Bejrucie doprowadził do wstępnej liczby siedmiu zabitych i 21 rannych" - podało ministerstwo zdrowia w oświadczeniu.
Był to trzeci atak w sercu stolicy od początku wojny na Bliskim Wschodzie, a także powtarzające się izraelskie ataki na południowych przedmieściach Bejrutu, gdzie Izrael powiedział w czwartek, że trafił 10 celów Hezbollahu.
Liban został wciągnięty w wojnę na Bliskim Wschodzie w zeszłym tygodniu, kiedy Hezbollah zaatakował Izrael w odpowiedzi na zabicie irańskiego najwyższego przywódcy ajatollaha Alego Chamenei w wyniku amerykańsko-izraelskich ataków.
Izrael, który kontynuował ataki w Libanie jeszcze przed wojną, pomimo zawieszenia broni z Hezbollahem w 2024 r., od tego czasu przeprowadził naloty w całym Libanie i wysłał wojska lądowe na obszary przygraniczne.
Według władz libańskich w wyniku ofensywy zginęło ponad 630 osób, podczas gdy ponad 800 000 osób zarejestrowało się jako przesiedleńcy, a około 126 000 z nich przebywa w schroniskach zbiorowych.
W środę wieczorem prezydent Francji Emmanuel Macron wezwał Izrael do wstrzymania ofensywy lądowej w Libanie, a wspieraną przez Iran grupę Hezbollah do "natychmiastowego" zaprzestania ataków, po rozmowie z prezydentem kraju Josephem Aounem.