Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Rosyjskie paszporty, rabuś-przystojniak, klejnoty na aukcji i 15-letni Sherlock. Jak internet oszalał na punkcie fake newsów dotyczących kradzieży w Luwrze

Marmurowa rzeźba hellenistyczna Skrzydlate Zwycięstwo z Samotraki, w środku, jest widoczna na zdjęciu, gdy ludzie odwiedzają Luwr trzy dni po kradzieży historycznych klejnotów.
Marmurowa rzeźba hellenistyczna Skrzydlate Zwycięstwo z Samotraki, w środku, jest widoczna na zdjęciu, gdy ludzie odwiedzają Luwr trzy dni po kradzieży historycznych klejnotów. Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Estelle Nilsson-Julien
Opublikowano dnia Zaktualizowano
Udostępnij
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Od udostępniania zdjęć detektywów po wizerunki osób rzekomo powiązanych z kradzieżą w Luwrze – fałszywe informacje na temat tej sprawy rozprzestrzeniały się w internecie lawinowo.

To był napad, który wstrząsnął całą Francją: 19 października zespół złodziei włamał się do Luwru, kradnąc w biały dzień klejnoty o wartości około 88 milionów euro.

REKLAMA
REKLAMA

Jak to w przypadku każdej istotnej wiadomości, internauci zaczęli komentować i spekulować na temat włamania na platformach społecznościowych. Inni z kolei wykorzystali okazję do rozpowszechniania dezinformacji i fałszywych oskarżeń.

Jedna z krążących narracji przypisywała kradzież obywatelom Rosji, twierdząc, że w muzeum po incydencie znaleziono rosyjskie paszporty. Wpis na X rozpwszechniający tę tezę zebrał ponad 7 milionów wyświetleń.

Euronews przedstawił zarzuty dotyczące rosyjskiego paszportu paryskiej prokuraturze, która stwierdziła, że takie sugestie są "całkowicie fałszywe".

Post w mediach społecznościowych dotyczący rosyjskich paszportów
Post w mediach społecznościowych dotyczący rosyjskich paszportów Euronews

Inni użytkownicy mediów społecznościowych twierdzili, że skradziona biżuteria, należąca wcześniej do królowej Marie-Amélie, ostatniej królowej Francji, została znaleziona na sprzedaż na rosyjskiej stronie internetowej. Kierowano nawet użytkowników X do Telegramu, aby uzyskać tam więcej informacji.

Platforma Avito – rosyjski serwis ogłoszeniowy, na którym pojawiła się oferta – odpiera zarzuty. Potwierdziła za to, że lista klejnotów królowej Marie-Amélie była jedynie „żartem”.

„Ludzie z umiejętnością krytycznego myślenia rozumieją, że to tylko żart” – oświadczyło Avito. Platforma dodała, że ogłoszenie zostało usunięte, a jego autorzy – zablokowani.

Tożsamość złodziei była również przedmiotem wielu spekulacji i dezinformacji.

Użytkownicy mediów społecznościowych przekazali zdjęcia domniemanego podejrzanego**,** które stały się wiralem w Internecie. Wielu opisywało go jako "przystojnego".

W rzeczywistości zdjęcie mężczyzny zostało udostępnione na stronie "arrests.org", która udostępnia zdjęcia osób aresztowanych w różnych stanach USA.

Mężczyzna przedstawiony w postach na mediach społecznościowych to w rzeczywistości Stefan Dolbashian. Został aresztowany w 2010 roku za włamanie w amerykańskim stanie Floryda. Nie ma zatem nic wspólnego z napadem na Luwr. Zarzuty postawione mu w 2010 roku zostały ostatecznie wycofane.

Zdjęcie domniemanego podejrzanego o kradzież w Luwrze
Zdjęcie domniemanego podejrzanego o kradzież w Luwrze X and Arrests.org website

Dolbashian opublikował domysły na swoim Instagramie, opatrując oskarżenia komentarzem "to jest zabawne".

W rzeczywistości zdjęcia podejrzanych o kradzież w Luwrze wciąż nie zostały opublikowane, a śledztwo nadal trwa.

W innym internetowym szaleństwie użytkownicy udostępniali zdjęcia mężczyzny noszącego fedorę. Według wpisów miał być detektywem pracującym nad sprawą kradzieży w Luwrze. Niektóre z postów zyskały ponad 2 miliony wyświetleń.

Po lewej zdjęcie w mediach społecznościowych, po prawej prawdziwy wizerunek detektywa.
Po lewej zdjęcie w mediach społecznościowych, po prawej prawdziwe zdjęcie detektywa. On left X and on right AP Photo/Thibault Camus

Chociaż osoba przypominała archetypicznego detektywa w stylu Sherlocka Holmesa, w rzeczywistości była jedynie przechodniem, który nie miał nic wspólnego ze sprawą.

15-letni Pedro Elias Garzon Delvaux odwiedził Luwr ze swoimi bliskimi 19 października. Nie miał nawet pojęcia, że wcześniej tego dnia doszło do kradzieży.

Kiedy zdał sobie sprawę, że jego zdjęcie z Associated Press przyciągnęło miliony wyświetleń, jego pierwszym odruchem było nie spieszyć się z demaskowaniem w Internecie. Zamiast tego postanowił bawić się światowym napięciem.

Doprowadziło to do powstania teorii na temat elegancko ubranego nieznajomego na zdjęciu, którego określono mianem "Fedora Man". Internet pęczniał od domysłów: czy był on detektywem, informatorem, a może wręcz sztuczną inteligencją?

Nic z powyższych.

15-latek przekazał w rozmowie z "The Cube", zespołem weryfikacyjnym Euronewsa: "Lubię ubierać się stylowo, czasem nawet idąc do szkoły. Jestem więc detektywem tylko w wyobraźni komentujących, ale nie w policji ani w niczym innym".

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Brytyjska policja apeluje o informacje po kradzieży 600 przedmiotów z muzeum w Bristolu w wyniku napadu

Nowozelandczyk w areszcie po połknięciu skradzionego diamentowego wisiorka Fabergé o wartości 18 000 euro

Luwr modernizuje zabezpieczenia po głośnym napadzie na muzeum