Loader
Śledź nas
Reklama

Sekretarz obrony USA chwali Polskę jako „wzorowego sojusznika NATO” podczas pierwszej wizyty

Sekretarz obrony USA Pete Hegseth (po lewej) i minister obrony Polski Władysław Kosiniak-Kamysz (po prawej) na wspólnej konferencji prasowej.
Sekretarz obrony USA Pete Hegseth (po lewej) i minister obrony Polski Władysław Kosiniak-Kamysz (po prawej) na wspólnej konferencji prasowej. Prawo autorskie  Czarek Sokolowski/Copyright 2025 The AP. All rights reserved
Prawo autorskie Czarek Sokolowski/Copyright 2025 The AP. All rights reserved
Przez Katarzyna Skiba
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Sekretarz obrony USA Pete Hegseth chwalił Polskę jako „wzorowego sojusznika NATO” podczas swojej pierwszej wizyty w Warszawie w piątek. Hegseth spotkał się z prezydentem Andrzejem Dudą oraz wicepremierem i ministrem obrony narodowej Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem.

Nowo mianowany przez Donalda Trumpa sekretarz obrony Pete Hegseth, odbył w piątek swoją pierwszą wizytę zagraniczną, gdzie wziął udział w rozmowach z prezydentem i wicepremierem Polski. 

REKLAMA
REKLAMA

„To całkiem celowe, że nasza pierwsza europejska dwustronna [wizyta - red.] odbywa się właśnie tutaj, w Polsce” — powiedział Hegseth po rozmowach. „Postrzegamy Polskę jako wzorowego sojusznika na kontynencie, chętnego do inwestowania nie tylko w swoją, ale także w naszą wspólną obronę” — dodał. 

Polska jest w NATO krajem o największych wydatkach na obronę, przeznaczając w 2024 r. 4,2 proc. PKB na ten cel. W tym roku wydatki te mają wzrosnąć do 4,7 proc.  

Kosiniak-Kamysz powiedział w przeszłości, że Polska może być „transatlantyckim ogniwem łączącym to wyzwanie, postawione przez prezydenta Trumpa, z jego realizacją w Europie”. Poparł również propozycję Trumpa, aby wszystkie państwa członkowskie NATO przeznaczały 5 proc. swojego PKB na obronę.

„Potrzebujemy jasnego planu działania” – powiedział, dodając, że „radykalny roczny wzrost wydatków na obronę, aby osiągnąć 5 proc. PKB, musi być celem”. 

Kosiniak-Kamysz przyznał jednak, że nie wszystkie państwa będą w stanie zrealizować cel w tej chwili, zwłaszcza te, które obecnie przeznaczają 2 proc. swojego PKB na obronność.

Wydatki Polski na obronę gwałtownie wzrosły od początku inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 r., zwiększając się z 1,88 proc. PKB w 2014 r. do 2,23 proc. w 2023 r., przy czym oczekuje się dalszych wzrostów. 

Stany Zjednoczone i Polska są bliskimi sojusznikami wojskowymi, a obecnie w Polsce stacjonuje około 8 000 amerykańskich żołnierzy.  

W 2019 r. prezydent Andrzej Duda i prezydent Trump, który wówczas odbywał swoją pierwszą kadencję, podpisali umowę obronną o stacjonowaniu w Polsce 1 000 żołnierzy na zasadzie rotacji. Od 2023 r. USA mają w Polsce ugruntowaną bazę wojskową. 

Teraz przywódcy obu krajów mają nadzieję, że będą mogli kontynuować współpracę w zakresie obrony. Dzieje się to w krytycznym momencie, ponieważ wkrótce mogą pojawić się rozmowy o negocjacjach dotyczących wojny w Ukrainie.

„Polska to rozumie – silne armie odstraszają od wojny” – powiedział Hegseth po spotkaniu ze swoim polskim odpowiednikiem w oświadczeniu na platformie X, gdzie również nazwał Polskę „państwem frontowym NATO”. 

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Europejscy szefowie obrony: "nie ma czasu na niepotrzebną biurokrację"

Czy brytyjska armia zdąży się odbudować przed kryzysem bezpieczeństwa w Europie?

Siły Szybkiego Reagowania NATO przeprowadzają największe ćwiczenia wojskowe