3-proc. podatek od majątku miliarderów mógłby do 2030 r. uratować nawet 29,5 mln najbardziej narażonych osób – wynika z badań „The Lancet”.
Pomoc humanitarna i rozwojowa dla krajów o niskich i średnich dochodach jest dziś pod presją bez precedensu, ale – jak wskazuje nowe badanie (źródło w Angielski) – luki w finansowaniu można byłoby wypełnić, opodatkowując najbogatszych, co mogłoby uratować życie milionom ludzi.
„W sytuacji, gdy państwa-darczyńcy coraz bardziej się zadłużają i coraz częściej przesuwają środki na wydatki wojskowe, finansowanie pomocy humanitarnej poprzez opodatkowanie wielkich fortun jest jedną z najbardziej realnych strategii” – powiedział Lucio Exposito, starszy ekonomista, współautor badania oraz badacz w ICESI School of Economics i School of Global Development Uniwersytetu East Anglia w Wielkiej Brytanii.
Badanie ukazuje się w momencie, gdy pomoc międzynarodowa przechodzi największe w historii cięcia.
Oficjalna pomoc rozwojowa (ODA) – czyli pomoc rządowa wspierająca rozwój gospodarczy i dobrobyt krajów o niskich i średnich dochodach w takich obszarach jak zdrowie, higiena, edukacja i infrastruktura – została obcięta o niemal jedną czwartą (źródło w Angielski), a wszyscy najwięksi darczyńcy zmniejszyli swoją ODA w latach 2024 i 2025. Oczekuje się, że państwa jeszcze bardziej ograniczą tę pomoc w latach 2025–2026.
Takie cięcia mają konkretne, odczuwalne konsekwencje.
Jeśli obecne ograniczanie ODA będzie trwać, do 2030 r. może się przełożyć na 7,6 mln zgonów, w tym 1,4 mln zgonów wśród dzieci poniżej 5. roku życia – wynika z badania. Taki scenariusz niedofinansowania posłużył jako punkt odniesienia, względem którego oceniano różne polityki redystrybucji majątku.
Różne scenariusze redystrybucji majątku
W świecie, w którym jest ponad 3 tys. miliarderów, których łączny majątek sięga rekordowych 17,4 biliona euro (20,1 biliona dolarów), o 3,46 biliona euro (4 biliony dolarów) więcej niż rok temu, (źródło w Angielski)3-procentowy podatek od ich majątku miałby największy szacowany efekt i do 2030 r. oznaczałby o 29,5 mln zgonów mniej. Podatek majątkowy na poziomie 1 proc. wiązał się z 15,1 mln unikniętych zgonów.
Znaczące efekty dawały też inne rozwiązania. Podatek od transakcji finansowych, często nazywany podatkiem Tobina, wiązał się z uniknięciem ok. 24,5 mln zgonów, natomiast globalny minimalny podatek dla międzynarodowych korporacji o przychodach powyżej 750 mln euro – z ok. 20,1 mln.
„W świecie naznaczonym skrajnymi i narastającymi nierównościami oraz bezprecedensową koncentracją bogactwa nasze wyniki pokazują potencjał alternatywnych polityk redystrybucji majątku, proponowanych w niedawnych porozumieniach międzynarodowych wysokiego szczebla na rzecz rozwoju, do łagodzenia negatywnych skutków ograniczania ODA” – stwierdzili badacze, podkreślając, że są to szacunki modelowe, a nie prognozy zgonów, które na pewno nastąpią lub którym na pewno uda się zapobiec.
Naukowcy przeanalizowali dane z 59 krajów o niskich i niższych średnich dochodach z lat 2002–2021, obejmujące łącznie 3,9 mld osób, a następnie modelowali, w jaki sposób różne polityki podatkowe mogłyby zrekompensować prognozowane ograniczenie pomocy do 2030 r.
Podatki majątkowe wprowadzono dotąd w niewielu krajach. Hiszpania w 2022 r. ustanowiła solidarnościowy podatek majątkowy, ze stawkami od 1,7 do 3,5 proc. dla osób posiadających majątek netto powyżej 3 mln euro. We Francji dyskutowano z kolei o 2-procentowym podatku dla osób o ultrawysokim majątku, choć ostatnią propozycję odrzucił Senat. Inne państwa, takie jak Szwecja, przez kilka dekad stosowały podatek majątkowy, zanim zniosły go w 2007 r.
Opodatkowanie majątku zyskało na nowo polityczny impet także na arenie międzynarodowej, w tym wśród samych zamożnych. Podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos na początku tego roku setki milionerów i miliarderów z dziesiątek krajów zaapelowały do rządów o wyższe podatki dla najbogatszych.
„Żyjemy w skrajnie nierównym świecie, w którym niewielka grupa osób i korporacji gromadzi bogactwo w niespotykanym dotąd tempie i skali, a miliony najbardziej narażonych wciąż umierają z powodu braku dostępu do podstawowych, często niskokosztowych interwencji humanitarnych” – powiedział Davide Rasella, profesor ICREA w ISGlobal, który opracował i koordynował badanie.
„Nasze wyniki pokazują, że wdrożenie nawet umiarkowanych polityk redystrybucji majątku, takich jak te proponowane w ostatnich porozumieniach międzynarodowych, mogłoby dosłownie uratować w nadchodzących latach dziesiątki milionów istnień ludzkich.”