Loader
Śledź nas
Reklama

Niemcy. Resort finansów rezygnuje z podatku cukrowego dla napojów... bez cukru

Spór o planowany „podatek cukrowy” w Niemczech – zdjęcie ilustracyjne
Spór o planowany „podatek cukrowy” w Niemczech – zdjęcie ilustracyjne Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Kirsten Ripper & Maja Kunert & Euronews
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Niemcy miały opodatkować cukier w napojach, ale na celowniku znalazły się także Cola Zero, soki i gotowe kawy. Lars Klingbeil wyhamował pomysł własnego resortu. Spór o podatek cukrowy pokazuje jednak, że temat w Niemczech dopiero nabiera tempa.

Minister finansów Lars Klingbeil zdążył już złagodzić kontrowersyjne plany swojego resortu. Wicekanclerz poinformował na Instagramie, że nie zamierza jednak obejmować podatkiem napojów bez cukru, takich jak Cola Zero. „Podatek cukrowy od Zero i spółki? Nie!” – napisał. Jego zdaniem opodatkowanie napojów bez cukru nie miałoby sensu. Klingbeil podkreślił przy tym, że sam chętnie sięga po Colę Zero.

REKLAMA
REKLAMA

W ten sposób polityk SPD wycofał się z wcześniejszych planów swojego ministerstwa finansów, które przygotowało założenia znacznie szerszego podatku i rozesłało je do konsultacji w rządzie.

Pierwotne propozycje ministra finansów spotkały się z falą krytyki. Zakładały one, że tzw. podatek cukrowy, który w założeniu miał służyć ochronie zdrowia, objąłby również napoje typu Zero, soki i inne produkty. Co więcej, wpływy z nowej daniny nie miały być już w sposób celowy przeznaczane na finansowanie systemu ochrony zdrowia.

W 2026 r. aż 73 proc. ankietowanych w Niemczech zgadza się ze stwierdzeniem, że politycy powinni podjąć działania, aby skłonić przemysł spożywczy do zmniejszenia zawartości cukru w napojach. Z kolei z sondażu instytutu Forsa przeprowadzonego w lutym wynika, że 60 proc. badanych wprost popiera wprowadzenie podatku od napojów zawierających cukier.

Tymczasem podatek cukrowy, planowany jako element walki z otyłością, nadwagą, cukrzycą i próchnicą, miał pierwotnie objąć znacznie szerszą grupę produktów niż tylko słodzone lemoniady, napoje gazowane czy mrożone herbaty. Nowa danina miała dotyczyć również napojów bez cukru słodzonych słodzikami, takich jak Cola Zero i inne warianty typu Zero, a także soków, napojów mlecznych i gotowych kaw.

Zgodnie z pierwotnymi założeniami ministerstwa finansów, o których jako pierwszy informował dziennik „Bild”, podatek miał zostać wprowadzony już w 2027 r., a nie – jak wcześniej zakładano – dopiero rok później. Co więcej, nie miał on już charakteru daniny celowej przeznaczonej na wsparcie systemu ochrony zdrowia, lecz zwykłego podatku zwiększającego wpływy do budżetu państwa.

„To już naprawdę gruba sprawa”

Wolfgang Kubicki zareagował na te plany z oburzeniem. „To już naprawdę gruba sprawa” – powiedział szef FDP w rozmowie z „Welt”. „To wprost ordynarne podwyższenie podatków, oznaczające wzrost cen o ponad 30 proc. W momencie, gdy obywateli trzeba odciążyć, takie podwyżki cen są po prostu nie do przyjęcia”.

Ostro zareagowała również polityczka Zielonych Ricarda Lang, która napisała na platformie X: „Jeśli opodatkują Colę Light, zamienię się w wściekłą obywatelkę”.

Hamburska organizacja ochrony konsumentów krytykuje przede wszystkim fakt, że wpływy z planowanego podatku cukrowego nie miałyby już być przeznaczane na działania związane z profilaktyką zdrowotną. Obrońcy konsumentów domagają się, aby zebrane w ten sposób pieniądze trafiały na konkretne programy, w szczególności skierowane do dzieci i młodzieży.

Jednocześnie podkreślają, że sam podatek nie wystarczy i potrzebne są również działania uzupełniające, takie jak obniżenie stawki VAT na owoce i warzywa. Zdrowe produkty spożywcze szczególnie mocno drożeją bowiem w wyniku strat w zbiorach spowodowanych kryzysem klimatycznym, a także rosnących kosztów transportu związanych z wojną w Iranie.

Podobnie jak Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), hamburska organizacja konsumencka krytycznie ocenia również napoje zawierające słodziki. Jej zdaniem także tego rodzaju produkty powinny zostać objęte podatkiem.

Jakie podatki są planowane?

Wysokość nowego podatku miała być uzależniona od zawartości cukru w danym napoju. Plan zakładał naliczanie opłaty od każdego litra, według progów odpowiadających ilości cukru:

  • 26 centów przy zawartości od 4,5 do 7 gramów cukru na 100 mililitrów,
  • 32 centy przy zawartości od 7 do 10 gramów na 100 mililitrów,
  • 38 centów przy zawartości powyżej 10 gramów na 100 mililitrów.

„Nie dać się usypiać obietnicami przemysłu”

W kwietniu 2026 r. pod apelem organizacji Foodwatch Deutschland w sprawie wprowadzenia podatku cukrowego podpisało się około 4 tys. spośród niespełna 446 tys. lekarek i lekarzy w Niemczech, ponad tysiąc z ponad 70 tys. niemieckich farmaceutek i farmaceutów, a także liczni dietetycy.

„Rząd federalny nie może dłużej dawać się usypiać pustymi obietnicami przemysłu” – podkreśla Luise Molling z Foodwatch Deutschland.

W Wielkiej Brytanii od 2018 r. obowiązuje progowy podatek od słodzonych napojów, znany jako „Soft Drinks Industry Levy”. Obecnie napoje zawierają tam średnio o 29 proc. mniej cukru niż przed wprowadzeniem tej daniny. Ponieważ produkty o wyższej zawartości cukru są droższe, konsumenci częściej wybierają tańsze i zdrowsze alternatywy.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Badanie: mniej cukru do 2. roku życia zmniejsza ryzyko demencji w późniejszym wieku

Fajerwerki wybuchły w tłumie. 50 osób rannych podczas święta

Kanada chce zbliżyć się do UE: jak daleko może zajść?