Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

UE proponuje nowe sankcje wobec rosyjskiej ropy, „floty cieni”, rybołówstwa i żołnierzy

Ursula von der Leyen przedstawiła nową propozycję sankcji.
Ursula von der Leyen przedstawiła nowy projekt sankcji. Prawo autorskie  Virginia Mayo/Copyright 2026 The AP. All rights reserved
Prawo autorskie Virginia Mayo/Copyright 2026 The AP. All rights reserved
Przez Jorge Liboreiro
Opublikowano dnia Zaktualizowano
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Bruksela chce zablokować Moskwie szansę na dodatkowe wpływy z eksportu ropy. W nowym pakiecie sankcji Komisja Europejska proponuje zamrożenie przeglądu pułapu cenowego, który po wzroście cen ropy mógłby zostać podniesiony, przynosząc Kremlowi finansową ulgę.

Komisja Europejska przedstawiła nowy pakiet sankcji wobec Rosji, wymierzony m.in. w eksport ropy naftowej, tzw. „flotę cieni”, sektor bankowy, firmy zajmujące się kryptowalutami, handel metalami i produktami rybnymi, a także w żołnierzy uczestniczących w pełnoskalowej inwazji na Ukrainę.

REKLAMA
REKLAMA

Projekt, zaprezentowany we wtorek przez przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen, pojawia się w momencie, gdy zachodni sojusznicy Kijowa poszukują nowych sposobów na odblokowanie impasu w procesie pokojowym i skłonienie Kremla do zaakceptowania zawieszenia broni jako warunku rozpoczęcia negocjacji.

„Rosji wyraźnie nie udało się podporządkować Ukrainy. Koszty tej wojny rosną z każdym dniem, a ich główny ciężar ponoszą rosyjscy obywatele” – podkreśliła von der Leyen. Jak dodała, „celem naszego pakietu jest utrzymanie pełnej skuteczności dotychczasowych sankcji”.

Kluczowym elementem propozycji jest kwestia pułapu cenowego na rosyjską ropę, obowiązującego od grudnia 2022 roku dzięki współpracy Unii Europejskiej, państw G7 i Australii. W ubiegłym roku mechanizm został zmodyfikowany – limit cenowy ustalany jest na poziomie o 15 proc. niższym od średniej ceny rynkowej.

Sytuację skomplikowały jednak napięcia na Bliskim Wschodzie. Zakłócenia związane z blokadą cieśniny Ormuz doprowadziły do wzrostu ceny rosyjskiej ropy Urals do 87 dolarów za baryłkę, podczas gdy jeszcze w lutym wynosiła ona około 58 dolarów.

W praktyce oznacza to, że podczas planowanego na 15 lipca przeglądu mechanizmu pułap cenowy musiałby zostać podniesiony, co dałoby Moskwie krótkotrwałą ulgę finansową.

Aby temu zapobiec, Komisja Europejska proponuje odłożenie przeglądu do stycznia 2027 roku i utrzymanie obecnego limitu na poziomie 44,10 dolara za baryłkę.

„Mechanizm dostosowawczy nie został zaprojektowany z myślą o nagłych wstrząsach rynkowych, takich jak te wywołane zamknięciem cieśniny Ormuz” – wyjaśniła von der Leyen. Jej zdaniem zamrożenie przeglądu do początku 2027 roku „da rynkom ropy czas na ustabilizowanie się, a jednocześnie utrzyma presję na dochody Rosji”.

Na początku roku szefowa Komisji proponowała również całkowity zakaz świadczenia usług związanych z transportem morskim rosyjskiej ropy, obejmujący m.in. usługi bankowe, ubezpieczeniowe, transportowe i rejestrację statków pod banderą państw UE. Pomysł ten zyskał poparcie krajów nordyckich i bałtyckich, jednak po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie jego realizacja wyraźnie wyhamowała.

Przeciwko dalszemu zaostrzeniu restrykcji wystąpiły Grecja i Malta, których floty odgrywają istotną rolę w obsłudze rosyjskich tankowców. Oba państwa jasno zadeklarowały, że nie poprą nowych ograniczeń bez jednomyślnego stanowiska całej grupy G7. Również pozostali partnerzy nie wykazali większego entuzjazmu wobec tej propozycji, przez co inicjatywa utknęła w martwym punkcie.

Skupienie się obecnie na mechanizmie pułapu cenowego można odczytywać jako sygnał, że pełny zakaz usług morskich nie zostanie wdrożony w najbliższej przyszłości. Temat sankcji ma jednak powrócić podczas przyszłotygodniowego szczytu przywódców G7 we Francji, gdzie Ursula von der Leyen zamierza kontynuować rozmowy na temat dalszego zwiększania presji gospodarczej na Rosję.

Komisja Europejska proponuje również objęcie sankcjami kolejnych 30 jednostek należących do tzw. „floty cieni”, wykorzystywanej przez Moskwę do obchodzenia obowiązującego pułapu cenowego na rosyjską ropę. Tankowce te często znajdują się w alarmująco złym stanie technicznym i są postrzegane jako zagrożenie zarówno dla bezpieczeństwa żeglugi, jak i dla środowiska naturalnego w Europie.

Obecnie ponad 600 takich statków nie ma dostępu do portów Unii Europejskiej ani do usług świadczonych przez podmioty z państw członkowskich.

Jak poinformowała Ursula von der Leyen, na czarną listę mają trafić również inne elementy infrastruktury wspierające działalność „floty cieni”, w tym wybrane porty i rafinerie.

Projekt nowego pakietu przewiduje ponadto objęcie sankcjami 31 rosyjskich banków oraz 20 zagranicznych firm kryptowalutowych, platform handlowych i traderów ropy, którym zarzuca się pomoc Rosji w omijaniu obowiązujących ograniczeń.

Komisja proponuje również zakaz eksportu szeregu metali, stopów i komponentów wykorzystywanych przez rosyjski sektor obronny. Po raz pierwszy restrykcje miałyby objąć także import wybranych produktów rybnych z Rosji.

Z projektu najwyraźniej wyłączono natomiast europejski eksport tlenku glinu. Decyzja ta zapada mimo trwających kontrowersji wokół zakładu w zachodniej Irlandii, któremu zarzuca się pośrednie wspieranie rosyjskiej produkcji zbrojeniowej.

Jednym z ważniejszych elementów propozycji jest również zakaz wjazdu do strefy Schengen dla rosyjskich żołnierzy uczestniczących w wojnie przeciwko Ukrainie. Inicjatywa została przedstawiona przez Estonię na początku roku i od tego czasu zdobyła poparcie kolejnych państw członkowskich.

„Europa pozostaje zamknięta dla każdego, kto brał udział w inwazji na Ukrainę. To takie proste” – powiedziała von der Leyen.

Do przyjęcia nowych sankcji konieczna jest jednomyślna zgoda wszystkich 27 państw członkowskich UE. Jeśli pakiet zostanie zatwierdzony, będzie już 21. zestawem restrykcji przyjętym od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku.

Urzędnicy i dyplomaci w Brukseli liczą, że porozumienie uda się osiągnąć przed 15 lipca, co pozwoli uniknąć automatycznego przeglądu mechanizmu pułapu cenowego.

Zapowiedź nowych sankcji pojawia się w momencie, gdy Rosja intensyfikuje śmiertelne naloty na ukraińskie miasta, wywołując rosnące oburzenie w Europie. Dodatkowym argumentem za dalszym zaostrzaniem restrykcji są najnowsze sygnały wskazujące na osłabienie rosyjskiej gospodarki.

„Nasze sankcje wciąż mocno doskwierają i uderzają głęboko” – stwierdziła von der Leyen. „Osłabiają gospodarcze fundamenty rosyjskiej machiny wojennej”.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zaproponował bezpośrednie spotkanie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem w celu omówienia warunków zakończenia wojny. Jak podkreślił, rozmowy powinny opierać się na obecnym przebiegu linii frontu i rozpocząć się dopiero po wprowadzeniu zawieszenia broni.

W niedzielę przywódcy Francji, Niemiec i Zjednoczonego Królestwa poparli propozycję Zełenskiego, opowiadając się za rozmowami prowadzonymi „przy aktywnym udziale Stanów Zjednoczonych i Europy”.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Dlaczego Irlandia jest krytykowana za eksport tlenku glinu do Rosji?

"To się nie wydarzy”. Słabną szanse na zakaz usług morskich dla rosyjskich statków

UE ogranicza płatności gotówką. Przy większych zakupach sprzedawca może zażądać dowodu osobistego