Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Polska podpisała umowę SAFE. Miliardy euro popłyną na polską obronność mimo weta prezydenta

8 maja 2026 r. w Warszawie, odbyło się podpisanie umowy SAFE
8 maja 2026 r. w Warszawie, odbyło się podpisanie umowy SAFE Prawo autorskie  Fot. plut. Wojciech Król/MON
Prawo autorskie Fot. plut. Wojciech Król/MON
Przez Agata Todorow
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Polska podpisała umowę w ramach unijnego programu SAFE, stając się pierwszym państwem w Unii Europejskiej, które uzyskało dostęp do środków przeznaczonych na wzmocnienie obronności. Do kraju ma trafić około 43,7 mld euro, czyli niemal 190 mld zł.

Uroczyste podpisanie dokumentów miało miejsce w Warszawie z udziałem przedstawicieli polskiego rządu oraz unijnych komisarzy odpowiedzialnych za kwestie obronności i finansów. Pod umową podpisali się m.in. minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz oraz minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, a ze strony Komisji Europejskiej - komisarz ds. budżetu Piotr Serafin i komisarz ds. obronności Andrius Kubilius. Jak zapowiada polski rząd, środki pozyskane z programu SAFE mają umożliwić szybszą modernizację polskiej armii przy znacznie korzystniejszych warunkach finansowania niż w przypadku standardowych pożyczek rynkowych.

REKLAMA
REKLAMA

SAFE, czyli Security Action for Europe, to uruchomiony przez Unię Europejską program mający zwiększyć bezpieczeństwo państw członkowskich w obliczu rosnących napięć geopolitycznych i wojny w Ukrainie. Inicjatywa ma również wspierać rozwój europejskiego przemysłu zbrojeniowego oraz zwiększać zdolności obronne krajów UE. Polska została największym beneficjentem programu spośród wszystkich uczestniczących państw.

Podczas uroczystości podpisania umowy zarówno przedstawiciele rządu, jak i resortu obrony podkreślali przełomowy charakter programu SAFE oraz jego znaczenie dla bezpieczeństwa państwa i rozwoju polskiego przemysłu zbrojeniowego. Zwracano uwagę, że to nie tylko kwestia finansowania, ale także strategicznej zmiany podejścia do obronności w całej Unii Europejskiej.

Polska będzie bezpieczniejsza w tych trudnych, jakże ryzykownych czasach, będzie bezpieczniejsza o 180 miliardów złotych
premier Donald Tusk

Z kolei wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że program ma wymiar fundamentalny dla przyszłości kraju i jego bezpieczeństwa, wskazując: "To jest moment historyczny, to jest wielki moment dla Polski, dla Europy, dla bezpieczeństwa naszych dzieci i naszych wnuków”.

8 maja 2026 r. w Warszawie, odbyło się podpisanie umowy SAFE
8 maja 2026 r. w Warszawie, odbyło się podpisanie umowy SAFE Fot. plut. Wojciech Król/MON

Spór polityczny wokół SAFE i weto prezydenta

Program SAFE od początku wywoływał w Polsce polityczne emocje i stał się przedmiotem sporu pomiędzy rządem a prezydentem. Karol Nawrocki zawetował ustawę dotyczącą zmian umożliwiających sprawniejsze wdrażanie części rozwiązań związanych z finansowaniem obronności, argumentując, że przepisy wymagają dodatkowych konsultacji i dokładniejszej analizy.

Prezydent Karol Nawrocki zaproponował tzw. „SAFE 0 proc.” jako alternatywę dla unijnego programu SAFE, zakładającą finansowanie inwestycji obronnych przez NBP bez kosztów odsetek i bez klasycznego kredytu, co – według jego założeń – miałoby zapewnić Polsce ok. 185 mld zł na zbrojenia.

Mimo tego rząd zdecydował się kontynuować działania związane z programem SAFE, podkreślając, że bezpieczeństwo państwa i modernizacja armii nie mogą być odkładane w czasie. W praktyce wykorzystano możliwość realizacji programu w ramach już istniejących kompetencji rządu i podpisanych wcześniej porozumień z Komisją Europejską, co pozwoliło ominąć blokadę legislacyjną. Dzięki temu uruchomiono procedury wdrażania SAFE bez konieczności czekania na pełną akceptację prezydencką.

Przedstawiciele rządu przekonują, że środki z programu są kluczowe dla dalszego wzmacniania zdolności obronnych Polski i pozwolą przyspieszyć strategiczne inwestycje wojskowe. W ich ocenie rezygnacja z udziału w SAFE lub opóźnianie realizacji programu oznaczałoby utratę ogromnej szansy zarówno dla polskiej armii, jak i krajowego przemysłu zbrojeniowego. Rząd argumentuje również, że unijny mechanizm finansowania jest obecnie jednym z najkorzystniejszych źródeł pozyskiwania środków na obronność.

Andrzej Domański o oprocentowaniu SAFE: "większa korzyść niż wcześniej”

W programie "Graffiti" na antenie Polsat News minister finansów Andrzej Domański wskazał, że różnica między oprocentowaniem finansowania w ramach SAFE a standardowymi warunkami krajowymi wynosi obecnie ponad 90 punktów bazowych i – jak podkreślił – nadal się zwiększa. W praktyce przekłada się to na około o 1 punkt procentowy niższy koszt pożyczki w porównaniu do finansowania zaciąganego bezpośrednio przez polskie instytucje.

Domański wyjaśnił również, że środki w ramach programu będą uruchamiane etapami. Na początku Polska otrzyma zaliczkę w wysokości 6,5 mld euro, a kolejne transze będą pozyskiwane przez Komisję Europejską na rynkach finansowych. Ostateczne oprocentowanie poszczególnych części długu będzie znane dopiero w momencie ich emisji, jednak – jak zaznaczył minister – pozostanie ono wyraźnie korzystniejsze niż w przypadku krajowych źródeł finansowania, a pierwsza transza ma wynieść "nieco ponad 3 procent”.

Miliardy euro dla polskich fabryk i nowych miejsc pracy

Rząd przekonuje, że program SAFE będzie nie tylko wsparciem dla armii, ale także silnym impulsem dla polskiej gospodarki. Najwięcej skorzystać mają krajowe zakłady zbrojeniowe, producenci amunicji oraz firmy rozwijające nowoczesne technologie wojskowe. Dzięki nowym zamówieniom wzrosnąć ma produkcja w polskich fabrykach, co przełoży się na nowe miejsca pracy i rozwój sektora obronnego.

Według rządu duża część środków z SAFE pozostanie w kraju i pomoże zwiększyć możliwości produkcyjne polskiego przemysłu. Program ma także wzmocnić pozycję Polski na europejskim rynku zbrojeniowym oraz przyspieszyć realizację strategicznych inwestycji związanych z bezpieczeństwem państwa.

Polska i Litwa na czele wdrażania SAFE. Rusza fala kontraktów dla przemysłu obronnego

Umowa Polski w ramach programu SAFE została zatwierdzona jako pierwsza spośród 19 państw uczestniczących w inicjatywie, a kolejnym krajem na liście jest Litwa. Jak zapowiedziała pełnomocniczka rządu ds. programu Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, już do końca maja Agencja Uzbrojenia ma podpisać blisko 40 nowych kontraktów, a środki na ich realizację są już dostępne.

Zdecydowana większość zamówień trafi do polskich firm z sektora obronnego, w tym m.in. CENZIN, MESKO, Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 1 w Łodzi, Wojskowych Zakładów Elektronicznych w Zielonce, Fabryki Broni „Łucznik” w Radomiu, Huty Stalowa Wola, Zakładów Metalowych „Dezamet” oraz Zakładów Mechanicznych „Tarnów”. Rząd podkreśla, że program ma teraz przejść z etapu planowania do realnych zakupów i inwestycji.

Komisarz UE Andrius Kubilius zaznacza z kolei, że SAFE to dopiero początek szerszych działań na rzecz wzmocnienia europejskiego przemysłu obronnego. W kolejnych etapach planowane są zmiany mające uprościć współpracę między firmami z różnych krajów oraz ograniczyć bariery prawne i administracyjne.

Obecnie wiele europejskich firm zbrojeniowych funkcjonuje głównie w oparciu o zamówienia rządowe, co utrudnia rozwój i ekspansję. Unijny program ma te ograniczenia zmniejszyć i wzmocnić potencjał przemysłu obronnego w Europie w rywalizacji z innymi globalnymi potęgami.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Mark Rutte: "NATO bezpieczniejsze pod rządami Trumpa"

Weto prezydenta Karola Nawrockiego wobec ustawy o SAFE. Tusk: "mamy plan B"

Weto Nawrockiego dla pieniędzy na obronność