Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę SAFE . W odpowiedzi premier Donald Tusk zwołał nadzwyczajne posiedzenie Rady Ministrów i zapowiedział uruchomienie „planu B”, który ma umożliwić realizację kluczowych inwestycji obronnych mimo sprzeciwu prezydenta.
Polska mogła uzyskać z programu SAFE dziesiątki miliardów euro preferencyjnych pożyczek przeznaczonych na modernizację armii, rozwój infrastruktury wojskowej i produkcji uzbrojenia.
Ale konflikt dotyczy nie tylko finansowania modernizacji armii. W tle pojawiają się pytania o strategiczny kierunek polityki bezpieczeństwa Polski, relacje z Unią Europejską oraz granice współpracy między rządem a głową państwa.
Dlaczego prezydent zawetował ustawę
"Podjąłem decyzję, że nie podpiszę ustawy, która pozwala na zaciągnięcie przez Polskę pożyczki SAFE - oświadczyłw czwartek prezydent RP Karol Nawrocki. Dodał, że nigdy nie podpisze ustawy, która "uderza w naszą suwerenność, niezależność, bezpieczeństwo ekonomiczne i militarne".
Prezydent Nawrocki uzasadnił swoją decyzję przede wszystkim obawami o suwerenność finansową państwa i potencjalne uzależnienie strategicznych decyzji obronnych od instytucji unijnych.
Jednocześnie prezydent przedstawił alternatywna koncepcja finansowania modernizacji armii przy wykorzystaniu środków krajowych, w tym zasobów Narodowego Banku Polskiego. Projekt ten był promowany przez prezesa NBP Adama Glapińskiego.
Rząd jednak odrzucił tę propozycję jako nierealistyczną i niepopartą konkretnymi analizami.
Nadzwyczajne posiedzenie rządu i ostre słowa premiera
Po decyzji prezydenta premier Donald Tusk zwołał w piątek nadzwyczajne posiedzenie rządu. W wystąpieniu nie krył emocji i otwarcie skrytykował działania głowy państwa.
„Tylko w rosyjskich gazetach jest pełne zrozumienie dla weta prezydenta. Nie będę tu niczego insynuował, ale fakty są absolutnie okrutne dla reputacji prezydenta i nie ma się z czego cieszyć”.
Premier zapewnił jednocześnie, że modernizacja armii będzie kontynuowana niezależnie od decyzji prezydenta:
„Weto prezydenta nas nie zatrzyma, nie pozwolimy na to żeby ta szansa została zmarnowana. Program Polska Zbrojna spowoduje że zbudujemy pełną suwerenność”.
Tusk odniósł się także do pomysłu finansowania zbrojeń przez prezesa NBP:
„Pomysł Glapińskiego i prezydenta – nic w tej informacji nie było rzetelne i prawdziwe. To niebezpieczna hucpa żeby mieć pretekst do weta”.
Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera, mówił dziś w Sejmie, że "Polacy tego spłącać nie będą, bo jest to nielegalna porzyczka". Argumentował, że według konstytucji, jeśli Polska chce zaciągnąć pożyczkę o dużej wielkości, to musi podpisać umowę międzynarodową zatwierdzoną przez Sejm i prezydenta.
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, ostrzegał z mównicy sejmowej - "Wycofajcie się z tego bo historia wam tego nie zapomni" i zapowiedział - "Uczynimy polską armię do roku 2030 najsilniejszą w Europie".
Wicepremier i minister obrony podkreślił odpowiadając na zarzuty Pałacu Prezydenckiego i opozycji: "SAFE to jest projekt napisany nie w Brukseli, ale w Warszawie. Komisja Europejska na wniosek Polski i nasze dyktando przyjęła propozycję, a nie na odwrót. Żadna z propozycji zgłoszonych przez sztab wojska polskiego nie została zmieniona. To polscy generałowie napisali wniosek o modernizację armii, na który my znaleźliśmy pieniądze".
"Plan B" rządu po wecie
Jednym z rozwiązań może być podpisanie umowy finansowej z Komisją Europejską w sposób administracyjny, bez pełnej implementacji ustawy.
"Plan B" po prezydenckim wecie wobec ustawy o programie SAFE to uchwała, która powołuje do życia program "Polska Zbrojna".
Uchwała ma umożliwić rządowi użycie istniejących mechanizmów finansowania obronności, takich jak Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych (FWSZ).
Jednak przeniesienie środków z SAFE do FWSZ, które jest częścią rządowego „planu B”, przygotowanego na wypadek prezydenckiego weta, może rodzić trudności w udzielaniu wsparcia innym służbom, ponieważ obowiązujące przepisy pozwalają wykorzystywać środki z Funduszu wyłącznie na potrzeby Sił Zbrojnych RP.
Polityczna eksplozja po wecie. Sejm kłóci się o przyszłość polskiej obronności
Spór przeniósł się dziś do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, gdzie podczas debaty doszło do ostrej awantury między posłami – padały krzyki i wyzwiska, a minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski w emocjach zwrócił się do byłego szefa MON Antoniego Macierewicza słowami „Antek świrze, gdzie są dowody na zamach smoleński?”, co jeszcze bardziej podgrzało atmosferę na sali.
W przestrzeni publicznej pojawiają się spekulacje o możliwości postawienia prezydenta przed Trybunałem Stanu, jednak w praktyce jest to scenariusz bardzo mało realny – wymagałby dużej większości parlamentarnej i udowodnienia naruszenia konstytucji.
Komisja Europejska zapowiedziała, że chce jak najszybciej sfinalizować umowę pożyczkową w ramach programu SAFE i wypłacić Polsce środki – nawet mimo politycznego sporu w kraju i weta prezydenta.
Polska ma otrzymać około 43,7 mld euro, czyli największą część funduszu, a pierwsze pieniądze mogłyby trafić do kraju już w lipcu. Bruksela podkreśla, że nie będzie ingerować w polską debatę polityczną i oczekuje jedynie realizacji uzgodnionego planu dotyczącego wzmocnienia europejskiej obronności.
"Nasze stanowisko jest bardzo jasne: jesteśmy w pełni zaangażowani w polski plan krajowy, oczekujemy na jego wdrożenie bez opóźnień i obecnie finalizujemy umowę pożyczkową" – poinformował na konferencji prasowej w piątek rzecznik KE Thomas Regnier.
Polska już teraz należy do państw NATO o najwyższych wydatkach na obronność (ponad 4 proc. PKB).