Zgłębiamy tajemnice „pierwszego na świecie organicznego kawioru”. Jest produkowany na wyjątkowej farmie jesiotrów w małej wiosce na południu Hiszpanii. Ikra jesiotra i sól to jedyne składniki tego wyjątkowego przysmaku... w całości wyprodukowanego w Unii Europejskiej.
Warunki na farmie jesiotrów Riofrío są idealne dla ryb – karmi się je tam wyłącznie organicznymi warzywami i mięsem rybnym pozyskiwanym w sposób zrównoważony w naturalnym środowisku.
„Metabolizm i tempo wzrostu jesiotrów są bardzo powolne. Nie jest to rasa dla niecierpliwych ludzi. W żaden sposób nie przyspieszamy tego procesu, pozwalając zwierzęciu produkować kawior tak, jak robiłoby to w naturze” – wyjaśnia Ignacio Alba Alejandre, weterynarz w Caviar Riofrío.
Naturalna woda pochodzi ze źródła znajdującego się zaledwie 300 metrów od obiektu. Organiczny kawior jest tu wytwarzany wyłącznie z ikry jesiotra i soli. Nie zawiera żadnych dodatków. Każdego roku firma sprzedaje około dwóch ton trzech różnych odmian kawioru. Eksportuje go między innymi do Japonii, Tajwanu, Francji, Wielkiej Brytanii, Holandii i Portugalii. Najbardziej ekskluzywna odmiana osiąga cenę do 8000 euro za kilogram.
„Poprzez certyfikat ekologiczny staramy się zapewnić klienta, że ten produkt spełnia bardzo wysokie standardy. Mamy bardzo subtelne smaki, które pozwalają cieszyć się kawiorem tak, jakbyś poszedł nad rzekę lub morze, złowił rybę i zjadł ten kawior na świeżo” – mówi Carlos Portela, dyrektor zarządzający firmy.
Każdego roku firma sprzedaje również około 15 ton mięsa jesiotra, wędzonego lub konfitowanego.
Jak twierdzą menedżerowie, organiczny kawior i jego produkty uboczne, będące od dawna luksusowymi delikatesami, docierają obecnie na nowe rynki i do nowych klientów. „To przysmak. Kawioru nie je się pełnymi łyżkami. Powinno się nim delektować, poświęcić mu czas, powinien mieć własny moment. Jest związany ze szczęściem, jakie dają spotkania z rodziną lub przyjaciółmi” – mówi Portela.
Jest tak nawet z dala od farmy jesiotrów. Położona nad brzegiem Morza Śródziemnego restauracja Los Marinos José obsługuje około 80 osób dziennie w zimie i do 200 w sezonie letnim. Ofertę uzupełniają świeże ryby i skorupiaki. W ciągu ostatnich kilku lat kulinarne kreacje z kawiorem coraz częściej zaczęły znajdować miejsce w ich menu.
„Nie jest już tak drogi jak kiedyś, ponieważ zakres dostawców i producentów nieco się poszerzył” – mówi Pablo Sánchez López, szef kuchni i współwłaściciel restauracji. „Staramy się, aby był przystępny cenowo, aby każdy mógł go spróbować. Chcemy, aby ludzie go spróbowali i mogli zjeść coś innego niż zwykle”.
70% kawioru spożywanego na całym świecie pochodzi z chińskich hodowli ryb. Nie jest rosyjski ani irański, i oczywiście nie jest dziki, jak podsumowują menedżerowie Caviar Riofrío.