Policja na południu Francji szuka dwóch złodziei, którzy ukradli z Muzeum Renoira, poświęconego francuskiemu impresjoniście, cztery dzieła sztuki warte ok. 9 mln euro, a jedno zgubili w trakcie ucieczki.
Policja na południu Francji poszukuje dwóch złodziei, którzy włamali się do muzeum poświęconego francuskiemu impresjoniście Pierre’owi-Auguste’owi Renoirowi. Ukradli cztery dzieła sztuki, z których jedno zgubili podczas ucieczki.
Zdaniem burmistrza Cagnes-sur-Mer, Bryana Massona, „złodziei zauważono dzięki miejskim kamerom monitoringu (…) porzucili jeden ze skradzionych obrazów, gdy uciekali”.
Szacuje się, że łup może być wart ok. 9 mln euro. Nie ujawniono jeszcze szczegółów dotyczących skradzionych dzieł.
Władze miasta na Lazurowym Wybrzeżu podają, że alarm w muzeum uruchomił się we wtorek o godz. 5.48, a policja dotarła na miejsce pięć minut później.
Muzeum Renoira, położone między Cannes a Niceą, jest największą atrakcją turystyczną tego nadmorskiego miasta.
Placówka działa od 1960 roku. Był to ostatni dom malarza przed jego śmiercią w 1919 roku z powodu zatoru płucnego, gdy miał 78 lat.
W zbiorach są portrety, pejzaże i akty autorstwa Renoira, a także przedmioty i meble należące do artysty.
Renesans kradzieży dzieł sztuki
Do kradzieży doszło niespełna miesiąc po tym, jak włoska policja odzyskała obrazy Renoira oraz dzieła kilku innych artystów, skradzione w marcu z willi pod Parmą na północy Włoch. Złodzieje wynieśli je w mniej niż trzy minuty.
Na nagraniach udostępnionych przez policję widać dwóch złodziei z zasłoniętymi twarzami, którzy dostają się do Fundacji Magnani-Rocca, wybijając okno.
Od razu kierują się do sali, w której wisiały trzy obrazy, zdejmują je ze ściany, po czym wracają do okna i podają płótna wspólnikowi czekającemu na zewnątrz.
Eksperci zajmujący się przestępczością przeciwko sztuce podkreślają, że łatwo rozpoznawalne dzieła są często kradzione na zamówienie, bo nie da się ich sprzedać w renomowanych kanałach. Uważa się, że takie obrazy krążą potem między przestępcami jako zastaw w innych nielegalnych interesach.
Systemy bezpieczeństwa w muzeach i galeriach we Francji są szeroko analizowane od października ubiegłego roku, kiedy podczas brawurowej kradzieży w biały dzień z Luwru zniknęło osiem obiektów wartych ok. 100 mln euro.
Czterej podejrzani zostali zatrzymani, jednak skradzionych przedmiotów wciąż nie udało się odnaleźć, mimo międzynarodowych poszukiwań.