Przed piątkową premierą 25. albumu studyjnego Rolling Stones gitarzysta Keith Richards skomentował, czy jedna z nowych piosenek jest wymierzona w Trumpa.
Legendarny zespół rockowy The Rolling Stones w najbliższy piątek wydaje swój 25. album studyjny, „Foreign Tongues”. Według doniesień jedna z piosenek na płycie ma być antytrumpowskim utworem.
Gitarzysta Keith Richards odniósł się do utworu „Ringing Hollow” i szerzej wyjaśnił jego kontekst w nowym wywiadzie dla Sunday Times (źródło w Angielski), w którym nazywa Stany Zjednoczone „nieco rozczarowującymi” w obecnym klimacie politycznym.
Według Richardsa „Ringing Hollow” to „nostalgiczna opowieść o miłości do Ameryki, która w tej chwili jest trochę rozczarowująca”.
Richards, który od 1985 roku mieszka w stanie Connecticut, dodał, że widzi niepokój otaczających go ludzi z powodu obciążeń finansowych: „Ciągle słyszy się narzekania na ceny paliwa. To właśnie tutaj ludzie najbardziej to odczuwają”.
W osobnym wywiadzie frontman Mick Jagger w rozmowie z MOJO (źródło w Angielski) opowiadał o inspiracji stojącej za „Ringing Hollow”. Powiedział, że utwór nie jest „tylko o” Ameryce Trumpa, ale koncentruje się „ogólnie na Ameryce i własnych doświadczeniach z nią związanych”.
„Dla części ludzi American Dream wciąż się spełnia i jestem pewien, że można znaleźć wspaniałe historie imigrantów z ostatnich dwunastu miesięcy, ale jednocześnie czytamy o upadku amerykańskiego imperium” – stwierdził wokalista. „To już zupełnie inne miejsce; pojawia się mnóstwo pytań o imperialne zapędy i system lobbingu”.
Choć żaden z członków zespołu nie stwierdził, że piosenka jest bezpośrednią krytyką Trumpa, grupa wielokrotnie ścierała się z nim – głównie z powodu nieautoryzowanego wykorzystywania ich utworów na jego wiecach.
W 2016 roku The Rolling Stones poinformowali Trumpa, że nie ma zgody na wykorzystanie utworu „You Can’t Always Get What You Want” na zakończenie przemówienia, i wysłali mu wezwania do zaprzestania naruszeń. Gdy w 2020 roku ponownie sięgnął po tę piosenkę, zespół współpracował z organizacją Broadcast Music, Inc., grożąc skierowaniem sprawy do sądu.
Z kolei w 2019 roku Jagger ostro skrytykował Trumpa podczas Festiwalu Filmowego w Wenecji.
Gwiazda rocka mówiła o niegrzeczności Trumpa, jego kłamstwach oraz o tym, że „rozmontowuje” przepisy chroniące środowisko, choć to właśnie Ameryka powinna wyznaczać standardy dla reszty świata.
Przyznał, że obawia się, „dokąd zaprowadzi nas ta cała polaryzacja, grubiaństwo i kłamstwa”.
„Znajdujemy się teraz w bardzo trudnej sytuacji, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, gdzie wszystkie przepisy ochrony środowiska wprowadzone wcześniej, choć zaledwie wystarczające, zostały przez obecną administrację tak mocno cofnięte, że praktycznie znikają” – dodał.
„Stany Zjednoczone powinny być światowym liderem w dziedzinie ochrony środowiska, tymczasem zdecydowały się pójść w przeciwnym kierunku”.
Album „Foreign Tongues” ukaże się w piątek 10 czerwca. Na płycie znajdą się m.in. utwory z udziałem Paula McCartneya i Roberta Smitha z The Cure, a także reinterpretacja przeboju Amy Winehouse „You Know I’m No Good”. Śledźcie Euronews Culture, gdzie wkrótce opublikujemy naszą ocenę albumu.