Javier Cercas zdobył Europejską Nagrodę Książkową za "El loco de Dios en el fin del mundo". To powieść o jednej z ostatnich podróży papieża Franciszka na krótko przed jego śmiercią. Pełnoprawny członek Królewskiej Akademii Języka Hiszpańskiego (RAE), wita nas w siedzibie instytucji w Madrycie.
Javier Cercas po raz kolejny oferuje swoim czytelnikom przyjemność obcowania z nietypową powieścią, która porusza kwestie takie jak duchowość i życie wieczne. Jego dzieło "El loco de Dios en el fin del mundo" (Random House), opowiadające o podróży z Franciszkiem I na krótko przed jego śmiercią, zostało niedawno wyróżnione Europejską Nagrodą Książkową. Nagroda została wręczona 10 grudnia 2025 roku w Parlamencie Europejskim w Brukseli, w obecności przewodniczącej PE Roberty Metsoli.
To już drugi raz, kiedy 63-letni Javier Cercas (Ibahernando, Cáceres, 1962) otrzymał tę nagrodę, znaną również jako Nagroda Jacquesa Delorsa, po tym, jak zdobył ją w 2016 roku za powieść "El impostor". W "El loco de Dios en el fin del mundo" Cercas zabiera nas do Watykanu - miejsca, które według jego słów jest "jeszcze bardziej egzotyczne niż Mongolia".
Duchowość i ateizm "szaleńca bez Boga"
W "El loco de Dios en el fin del mundo" Javier Cercas, jako ateista i antyklerykał, uważa się za "szaleńca bez Boga", który zbliża się do "szaleńca Boga", jakim był Bergoglio. Cercas twierdzi, że Watykan nigdy wcześniej nie otworzył swoich drzwi dla pisarza, aby ten mógł pytać, rozmawiać i pisać o czym tylko chce. I podsumowuje: "Szaleństwem było podążanie za papieżem do Mongolii. Ta książka ma w sobie wiele punktów szaleństwa. To podróż do bardzo szczególnego miejsca, jakim jest Mongolia, ale Watykan jest o wiele bardziej egzotyczny niż Mongolia.
Książka ta powstała jako wynik zaproszenia Cercasa do towarzyszenia papieżowi w jego podróży: "Kiedy złożyli mi propozycję, pierwszą rzeczą, o której pomyślałem, była moja matka, która była głęboko wierząca". Zwraca również uwagę, że w pewnym momencie książki czytamy: "Wiara papieża Franciszka, w porównaniu z wiarą mojej matki, była raczej niezdecydowana. Kiedy zmarł mój ojciec, matka powiedziała, że zobaczy go po śmierci. Więc kiedy sobie o tym przypomniałem, od razu wiedziałem, o czym będzie ta książka".
"Wiara jest tajemnicą, jest jak poetycka intuicja"
Sercem książki jest kwestia zmartwychwstania ciała i życia wiecznego. Nawiązując do wiary jego matki, zapytaliśmy go o tę kwestię: "W pewnym momencie mówię o wierze jako supermocy" - podkreśla Cercas. - "Wiara jest bardzo rzadką rzeczą. Papież nazywa ją darem, ale ja uważam, że wiara jest tajemnicą. Jest jak poetycka intuicja: są tacy, którzy ją mają i tacy, którzy jej nie mają. Są też tacy, którzy ją mieli i ją stracili. Dlatego mówię, że to coś bardzo nieuchwytnego".
Wizyta papieża Leona XIV w Hiszpanii
W związku z zapowiedzią wizyty papieża Leona w Hiszpanii, zapytaliśmy Cercasa, jako wielkiego znawcę Watykanu, o dziedzictwo pozostawione przez Franciszka Leonowi XIV: "Wierzę, że Leon XIV będzie starał się podążać za dziedzictwem Franciszka, ale jest jeszcze za wcześnie, aby to zobaczyć, być może dlatego, że jest on bardzo rozważnym człowiekiem. Podąża tą samą drogą, nawet jeśli formy są inne. Leon jest misjonarzem, a jednocześnie człowiekiem, który zna Kurię, ponieważ zajmował bardzo ważne stanowisko w organie, który wybierał biskupów".
Chociaż linia obecnego papieża jest kontynuacyjna, "formy są znacznie bardziej tradycyjne, bardziej klasyczne i mniej destrukcyjne niż te Franciszka", zauważa autor.
"Anatomia chwili" z książki na ekran
"Anatomía de un instante" skupia się na próbie zamachu stanu z 23 lutego 1981 roku w Hiszpanii. Pomimo wybuchów strzelaniny ze strony strażników cywilnych, którzy szturmowali Kongres Deputowanych pod dowództwem podpułkownika Antonio Tejero, tylko trzech polityków pozostało na swoich miejscach z wysoko uniesionymi głowami, nie kryjąc się za swoimi siedzeniami: Adolfo Suárez, Manuel Gutiérrez Mellado i Santiago Carrillo. To właśnie na nich skupia się historia tego kluczowego momentu dla przyszłości młodej hiszpańskiej demokracji.
W serialu telewizyjnym, którego premiera odbędzie się 20 listopada 2025 roku, opartym na powieści Cercasa o tym samym tytule, Juan Carlos I, którego interwencja w zamach stanu jest jednym z filarów jego panowania, również odgrywa wiodącą rolę.
Cercas podkreślał na różnych forach, że to mistyfikacja, że emerytowany król zorganizował zamach stanu, ale wskazał również, że w pewien sposób mógł go ułatwić: "Cóż, król Juan Carlos popełnił błędy przed zamachem stanu, które w pewien sposób zachęciły go lub ułatwiły. Ale te błędy zostały popełnione przez niego i przez większość hiszpańskiej klasy politycznej".
Cercas wyjaśnia złożoność tego momentu, ale podkreśla, że odpowiedzialni są oficerowie wojskowi, którzy przeprowadzili zamach stanu i zostali za niego osądzeni. "Rzeczywiście, pomysł, że Juan Carlos I zorganizował zamach stanu jest całkowitym nonsensem. Żyjemy w epoce mistyfikacji, a one działają w ten sposób. To złudzenie, nic więcej".
23-F nie jest zagadką
W Hiszpanii obowiązuje ustawa z 1978 roku, która chroni tajemnice państwowe. Czterdzieści pięć lat po próbie zamachu stanu warto zapytać, czy w Narodowym Centrum Wywiadu (CNI) nadal znajdują się dokumenty sklasyfikowane jako tajemnica państwowa w związku z 23 lutego (skrót 23-F nawiązuje do hiszpańskiego słowa "febrero", które oznacza "luty").
Cercas jest w tej kwestii kategoryczny: "Nie sądzę. Poprosiłem przewodniczącego rządu Pedro Sáncheza, który był na tyle uprzejmy, że przybył do Kongresu, aby zaprezentować serię, o odtajnienie wszystkich dokumentów w celu obalenia wszystkich mistyfikacji. Pierwszą mistyfikacją jest to, że zamach stanu z 23 lutego jest wielką zagadką".
"To nie jest zagadka. Znamy rzeczywistość z 23 lutego, ponieważ dziś napisano tony książek. 23 lutego był zamachem stanu bez dokumentów. Oczywiście mogły istnieć wcześniejsze raporty wywiadowcze. Poświęciłem cztery lata wyłącznie na badanie tego. Pucz został zorganizowany przez bardzo niewielu ludzi, a co więcej, zorganizowali go bez dokumentów, ponieważ nie chcieli, aby ktokolwiek je odkrył. Praktycznie wszyscy byli wojskowymi".
"Pomysł, że istnieje zagadka wokół zamachu stanu z 23 lutego jest mistyfikacją. To tak jak pomysł, że istnieje zagadka związana z zamachami bombowymi w Atocha. To ten sam rodzaj mistyfikacji. Jeden jest promowany przez prawicę, drugi przez lewicę".
Odkrywanie granic między rzeczywistością a fikcją
Javier Cercas określa niektóre ze swoich powieści jako prawdziwe historie, które badają granice między rzeczywistością a fikcją: "Rzeczywistość jest również tajemnicą, a literatura bada tajemnicę. Być może największą tajemnicą jest rzeczywistość. Literatura stara się dostrzec niewidzialne w widzialnym".
Zaangażowany w nowe projekty, Cercas woli być powściągliwy w tym temacie: "Zawsze pracuję i mam wiele książek w drodze. Niektórych nie publikuję, bo jeszcze nie nadszedł na nie czas. Innych nie wiem, kiedy opublikuję, ale nigdy o nich nie mówię, ponieważ jeśli mówisz o czymś, co wciąż piszesz, to, co najważniejsze, umyka".
"Mam czytelników i to jest wspaniałe"
W czerwcu 2024 roku Cercas został wybrany na przewodniczącego "R" Królewskiej Akademii Hiszpańskiej (RAE), gdzie odbył się ten wywiad. Pełniąc rolę akademika, pisarz przypomina nam, że język jest naszym najcenniejszym instrumentem, a Akademia dba o niego i sprawia, że prosperuje: "Każdy robi to na swój sposób, ale ja postrzegam to jako służbę publiczną i nie pobieram za to żadnych opłat, ale czuję się bardzo dumny". Postrzega to jako sposób na oddanie publiczności tego, co ona dała jemu: "Ludzie dali mi wiele rzeczy, ponieważ mam czytelników i to jest wspaniałe".