Wcześniej w poniedziałek lider Partii Pracy w Szkocji, Anas Sarwar, wezwał Starmera do rezygnacji. W odpowiedzi kilku członków gabinetu poparło Starmera.
Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer powiedział w poniedziałek, że nie poda się do dymisji pod presją polityczną w związku ze skandalem Peter Mandelson-Epstein.
"Każdą walkę, w której kiedykolwiek brałem udział, wygrałem" - powiedział parlamentarzystom Partii Pracy na spotkaniu. "Nie jestem przygotowany na odejście od mojego mandatu i odpowiedzialności wobec mojego kraju" - dodał.
Oświadczenie premiera pojawiło się kilka godzin po tym, jak lider szkockiej Partii Pracy, Anas Sarwar, wezwał Starmera do rezygnacji. Kilku prawodawców z centrolewicowej Partii Pracy również kwestionowało, czy przetrwa on na stanowisku.
"To nie jest łatwe i nie jest pozbawione bólu, ponieważ naprawdę przyjaźnię z Keirem Starmerem" - powiedział Sarwar w poniedziałek, podkreślając, że "rozproszenie uwagi musi się skończyć" i wezwał do zmiany przywództwa na Downing Street.
Keir Starmer. Poparcie od członków rządu
Jednak kilku członków gabinetu wyraziło poparcie dla Starmera, w tym wicepremier David Lammy, który napisał na X: "Nie powinniśmy pozwolić, aby cokolwiek odciągało nas od naszej misji zmiany Wielkiej Brytanii i wspieramy premiera w tym".
Minister spraw zagranicznych Yvette Cooper napisała: "W tym kluczowym dla świata czasie potrzebujemy jego przywództwa nie tylko w kraju, ale i na arenie międzynarodowej". Była wicepremier Angela Rayner przekazała, że Starmer "ma moje pełne poparcie".
Starmer mianował Mandelsona na najważniejsze stanowisko dyplomatyczne w Wielkiej Brytanii w grudniu 2024 roku, mimo że wiedział, że utrzymywał on kontakt z Epsteinem po skazaniu finansisty w 2008 roku za nakłanianie nieletniej do prostytucji.
Brytyjski premier zwolnił Mandelsona we wrześniu 2025 roku, gdy pojawiły się wcześniejsze rewelacje na temat tej relacji.
Starmer przeprosił w czwartek ofiary Epsteina, mówiąc: "Przepraszam. Przepraszam za to, co wam zrobiono, przepraszam, że tak wielu ludzi u władzy was zawiodło, przepraszam za to, że uwierzyliście w kłamstwa Mandelsona i mianowaliście go".
Obiecał ujawnić dokumentację dotyczącą weryfikacji Mandelsona, która według rządu pokaże, że były minister wprowadził urzędników w błąd co do swoich powiązań z Epsteinem.
Mandelson zrezygnował z członkostwa w Partii Pracy 1 lutego i opuścił Izbę Lordów w środę.