Zełenski nie jest pierwszym przywódcą, który nosił strój wojskowy, by podkreślić, że jego kraj jest na wojnie. Winston Churchill w 1942 r. odwiedził Biały Dom w tzw. kombinezonie syreny, jednoczęściowym stroju do użytku w schronach przeciwlotniczych.
Kiedy prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w piątek wysiadł z samochodu przed Białym Domem, został powitany przez Donalda Trumpa uściskiem dłoni i słowami: „Ale się wystroiłeś”. Był to pierwszy z kilku komentarzy, które prezydent Ukrainy usłyszał tego dnia na temat swojego ubioru.
Następny był dziennikarz Brian Glann z konserwatywnej telewizji Real America's Voice. „Dlaczego nie nosisz garnituru?” – spytał Glann Zełenskiego w Gabinecie Owalnym. „Jesteś w najważniejszym biurze tego kraju, a odmawiasz noszenia garnituru” – kontynuował. „Wielu Amerykanów ma problem z tym, że nie szanujesz godności tego urzędu”.
Prezydent Zełenski szybko odpowiedział: „Założę kostium (garnitur) po zakończeniu tej wojny”.
Prezydent Ukrainy od czasu wybuchu wojny w Ukrainie nie nosi garnituru, zarówno gdy przebywa w kraju, jak i podczas licznych podróży zagranicznych.
To celowa decyzja wizerunkowa, która ma podkreślić, że Ukraina jest w stanie wojny oraz wyrazić solidarność z walczącymi na froncie żołnierzami.
Jeszcze przed inwazją w 2022 roku ubierał się jak każdy inny światowy przywódca. Dziś zamiast garniturów prezydent Ukrainy nosi proste bluzy, często czarne lub oliwkowe, z ukraińskim symbolem trójzębu, spodnie typu cargo i buty robocze.
Podczas swojej pierwszej wizyty w Stanach Zjednoczonych po rozpoczęciu inwazji Zełenski przemawiał do Kongresu w oliwkowozielonym swetrze, który stał się jednym z jego znaków rozpoznawczych. Podobny strój zakładał podczas licznych wizyt państwowych, wywiadów telewizyjnych i spotkań z żołnierzami na linii frontu.
„Taka jest rzeczywistość, w której żyjemy. Oczywiście nasz prezydent będzie to odzwierciedlał” – mówi Agatha Gorski, współzałożycielka Shadows Project, organizacji pozarządowej i firmy konsultingowej mającej na celu zachowanie i popularyzację ukraińskiej kultury.
„Jeśli spacerujesz po Kijowie, widzisz, że ludzie wyglądają w ten sposób” – dodaje. „To kształtuje narrację. Bardzo ważną narrację, że jesteśmy w stanie wojny i że taka jest nasza rzeczywistość”.
Zełenski nie jest pierwszym światowym przywódcą, który nosił strój wojskowy podczas podróży dyplomatycznych. Winston Churchill w 1942 r. odwiedził Biały Dom w tzw. kombinezonie syreny, jednoczęściowym stroju zaprojektowanym do użytku w schronach przeciwlotniczych.
W przeciwieństwie do Churchilla, Zełenski uczynił swój strój konsekwentną częścią swojej garderoby. Zełenski nie przebiera się w garnitur na wydarzeniach dyplomatycznych. Warto też dodać, że od czasu pełnoskalowej wojny ukraiński prezydent nosi także brodę.
Agatha Gorski sugeruje, że krytyka, z jaką spotkał się Zełenski w Białym Domu za ubiór, nie jest wyłącznie skierowana do prezydenta. „Jakby była kpiną z żołnierzy, którzy walczą o przetrwanie swojego kraju i fakt, że ich przywódca decyduje się solidarnie działać z nimi”.