Dwa brytyjskie myśliwce zostały poderwane w powietrze, a 200 osób zostało ewakuowanych w sobotę po tym, jak dron rozbił się w Rumunii podczas rosyjskich ataków na sąsiednią Ukrainę.
Rumuńskie władze poinformowały, że 200 osób zostało ewakuowanych, a dwa brytyjskie myśliwce wystartowały po tym, jak dron wylądował w południowo-wschodnim mieście Galati, w pobliżu granicy kraju z Ukrainą.
To nie pierwszy raz, kiedy Rumunia, która jest członkiem NATO i UE, doświadczyła naruszenia swojej przestrzeni powietrznej i upadku fragmentów dronów na jej terytorium po tym, jak Rosja rozpoczęła inwazję na Ukrainę na pełną skalę w lutym 2022 roku.
Wojna w Ukrainie. Pierwszy taki incydent
Prezydent Rumunii Nicușor Dan powiedział jednak, że "jest to pierwszy incydent, w którym rumuńska własność została faktycznie uszkodzona, co traktujemy bardzo poważnie". Minister spraw zagranicznych wezwał rosyjskiego ambasadora w związku z incydentem.
Nie zgłoszono żadnych ofiar w wyniku incydentu, który według ministerstwa obrony miał miejsce na "zaludnionym obszarze". Uszkodzony został słup energetyczny i budynek gospodarczy, a dostawy gazu zostały odcięte jako środek zapobiegawczy.
Jak poinformowało ministerstwo obrony, dwa myśliwce brytyjskich Królewskich Sił Powietrznych stacjonujące w bazie wojskowej w Borcea w ramach sił NATO, zostały wezwane po uderzeniu drona.
Brytyjskie ministerstwo obrony zaprzeczyło doniesieniom, jakoby zestrzeliło rosyjskie drony.