Siostrzana firma Google’a, Waymo, chce od przyszłego roku uruchomić w Monachium bezzałogowe robotaksówki; najpierw jej auta z kierowcami zinwentaryzują miasto.
Siostrzana firma Google, Waymo, zapowiada uruchomienie pod koniec przyszłego roku w Monachium taksówek robotycznych bez kierowcy dla wszystkich chętnych, o czym poinformowała w środę na swojej stronie internetowej. Dotąd Waymo obsługuje takie taksówki w Stanach Zjednoczonych, Londynie i Tokio.
Najpierw mapowanie i jazdy testowe z ekspertami
Już w najbliższych tygodniach na ulicach Monachium pojawią się pierwsze pojazdy Waymo – zapowiedziała firma. Na początku będą prowadzone ręcznie, w fazie testów. Kierowcy najpierw będą tworzyć szczegółową mapę sieci drogowej i wykonywać pierwsze przejazdy testowe, za kierownicą usiądzie specjalnie przeszkolony personel. Ma to zagwarantować, że autonomiczny system Waymo Driver zostanie jak najlepiej dostosowany do specyfiki monachijskiego ruchu.
Podczas testów autonomicznych pojazdów Waymo w Londynie mieszkańcy, jak podawały media, skarżyli się w czerwcu na hałas, ponieważ samochody przy mapowaniu miały często i głośno manewrować do przodu i do tyłu.
Według serwisu Business Insider Waymo zacznie w Monachium od niewielkiej „floty startowej” złożonej ze zmodyfikowanych elektrycznych modeli Jaguar I‑Pace.
„Monachium należy do absolutnej światowej czołówki, jeśli chodzi o mobilność i technologie. To, że stajemy się częścią tego miasta, jest ważnym krokiem w rozwoju naszej globalnej obecności” – podkreśliła współdyrektorka generalna Waymo, Tekedra Mawakana. Zaznaczyła, że przy przygotowaniu usługi przewozowej najważniejsze jest zaufanie mieszkanek i mieszkańców. W ramach projektu zapowiedziała stworzenie wysoko kwalifikowanych miejsc pracy.
Jak zauważa magazyn gospodarczy Clean Thinking, otwartą kwestią pozostaje funkcjonowanie usługi zimą. Współszef Waymo Dmitri Dolgov przyznaje, że śnieg i lód wciąż należą do najtrudniejszych warunków dla samochodów autonomicznych. Dlatego w USA firma nadal zatrudnia kierowców bezpieczeństwa w miastach o surowych zimach.
Niemiecki system prawny daje przewagę lokalizacyjną
Minister gospodarki Bawarii Hubert Aiwanger ocenił zapowiedź Waymo jako „kamień milowy”. Christian Hirte, parlamentarny sekretarz stanu w resorcie transportu, podkreślił: „Autonomiczna jazda to klucz do mobilności przyszłości. Chcemy uczynić Niemcy jednym z wiodących na świecie ośrodków innowacji i produkcji dla autonomicznej jazdy. Ramy prawne już stworzyliśmy. Naszym celem musi być to, by te technologie były nie tylko wykorzystywane w Europie, ale także tutaj rozwijane i obsługiwane”.
Aby w przyszłości uruchomić usługę bez kierowcy, Waymo musi uzyskać jeszcze odpowiednie zgody prawne, dlatego współpracuje z Federalnym Urzędem ds. Ruchu Drogowego (Kraftfahrt-Bundesamt) oraz właściwymi władzami landowymi i samorządowymi. Od 2021 roku w Niemczech obowiązują przepisy tworzące podstawy dla bezkierowcowego ruchu drogowego w codziennym życiu.
Dla Waymo to trzeci rynek po USA, Wielkiej Brytanii i Japonii, a przy tym pierwsza lokalizacja w Unii Europejskiej. Firma podaje, że jej samochody wykonały już ponad 20 mln przejazdów i przejechały ponad 350 mln kilometrów dla klientów, bez udziału kierowcy.
Autonomiczne usługi przewozowe: Uber w Monachium, VW w Hamburgu
Już w czerwcu platforma przewozowa Uber oraz izraelska firma AI Autobrains ogłosiły wspólny program robotaxi w Monachium. Przy wyborze lokalizacji kluczowe były dla nich gęsta miejska infrastruktura, bliskość dużych niemieckich koncernów motoryzacyjnych oraz sprzyjające regulacje w Niemczech. W odróżnieniu od Waymo, Uber i Autobrains stawiają na oprogramowanie, które ma umożliwiać autonomiczną jazdę samochodom różnych marek.
Autonomiczne pojazdy – na razie wciąż z kierowcą bezpieczeństwa – jeżdżą także po Hamburgu w ramach projektu Volkswagena.
Waymo podkreśla, że jego usługa ma uzupełniać transport publiczny, jazdę na rowerze i poruszanie się pieszo i wskazuje na dobre wyniki swoich pojazdów pod względem bezpieczeństwa.