Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Wenezuela. Były minister: Nowy strumień petrodolarów do Caracas to tylko "aspiryna"

Torba z wenezuelskimi bolivarami
Torba z wenezuelskimi bolivarami Prawo autorskie  AP
Prawo autorskie AP
Przez Juan Carlos De Santos Pascual
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Administracja Trumpa zarządza kontami naftowymi kraju, wstrzykując obcą walutę pod ścisłymi warunkami, ale według profesora Harvardu i byłego ministra Ricardo Hausmanna nie rozwiązuje to problemów strukturalnych kraju. Kluczem jest odzyskanie praw przez obywateli.

Najnowsza strategia USA wobec Wenezueli polega na kontrolowaniu sprzedaży ropy naftowej i zarządzaniu przychodami w dolarach na ściśle określonych warunkach. Według Ricardo Hausmanna, wenezuelskiego ekonomisty i dyrektora Harvard University's Growth Lab, program działa jak kontrola przepływu gotówki.

"Obecny układ jest następujący: Wenezueli nie wolno sprzedawać ropy naftowej, ale może dostarczać ją do Stanów Zjednoczonych. Waszyngton sprzedaje ją po cenie rynkowej i deponuje wpływy na kontrolowanych przez siebie kontach. Następnie przekazuje te dolary rządowi Wenezueli na określonych warunkach" - wyjaśnia Hausmann.

Mechanizm ten umożliwia rządowi Wenezueli dostęp do większej ilości dolarów, ale z ograniczeniami dotyczącymi sposobu i czasu ich wykorzystania, co Hausmann opisuje jako "aspirynę": tymczasowo łagodzi brak płynności, ale nie leczy problemów strukturalnych.

Wenezuela. "De facto dolaryzacja"

Równolegle Wenezuela doświadcza "faktycznej dolaryzacji", według Haussmanna**,** który był również byłym ministrem planowania w latach 1992-1993**.** Hiperinflacja i dewaluacja boliwara doprowadziły do tego, że większość transakcji, od zakupów żywności po płatności za usługi, jest przeprowadzana w dolarach, podczas gdy elektroniczne boliwary funkcjonują jako drugorzędny środek płatniczy.

"Nikt nie chce oszczędzać w boliwarach. Boliwar zniknął więc jako waluta oszczędnościowa. Ludzie ustalają więc ceny w dolarach. Niektórzy płacą w dolarach, a inni w czystych elektronicznych boliwarach" - wyjaśnia ekonomista. Ta dolaryzacja ułatwia codzienne transakcje, ale nie przekształca kraju w formalny system finansowy oparty na dolarach.

Hausmann wskazuje, że Wenezuela de facto żyje dolaryzacją, ale nie formalną. W przeciwieństwie do oficjalnie dolaryzowanych krajów, wenezuelski system finansowy nie może oferować oszczędności ani kredytów w dolarach, co ogranicza ożywienie gospodarcze. Zdaniem ekonomisty, bez funkcjonalnego systemu finansowego i bez przywrócenia podstawowych praw, napływ dolarów nie przekłada się na zrównoważony wzrost gospodarczy.

Stagnacja sprzedaży z cenami dolara w Wenezueli.
Stagnacja cen w dolarach w Wenezueli. AP

Napływ dolarów nie przekłada się automatycznie na poprawę standardów życia. Państwo dostosowuje płace i emerytury, aby ograniczyć deficyt, podczas gdy ceny nadal są napędzane przez dolara. Rezultatem jest gwałtowna utrata siły nabywczej. "Mam znajomych, którzy są emerytowanymi profesorami uniwersyteckimi, a ich emerytura wynosi około 3 dolarów miesięcznie", ubolewa Hausmann.

Co więcej, ceny w Wenezueli są zaskakująco wysokie, nawet w porównaniu z Europą. "Wenezuela nie jest tania; rzeczy są warte tyle, ile są warte w dolarach, plus ryzyko działania w kraju tak niepewnym jak Wenezuela" - wyjaśnia Hausmann. To połączenie niskich dochodów i wysokich kosztów wzmacnia zależność od przekazów pieniężnych. Ponad 8 milionów Wenezuelczyków wyemigrowało, wielu z nich wysyłając przekazy pieniężne, co odzwierciedla skalę kryzysu humanitarnego i bezbronność tych, którzy pozostali w kraju.

Wenezuela. Prawa są podstawą ożywienia gospodarczego

Hausmann ostrzega, że ostatnie zastrzyki dolarów ze sprzedaży ropy nie rozwiążą strukturalnych problemów gospodarki w "hiper-represyjnym" reżimie. "Teraz będziesz miał nieco lepsze przepływy pieniężne niż wcześniej. To jest aspiryna. Ale to nie wyleczy pacjenta. Trzeba przywrócić Wenezuelczykom ich prawa" - mówi.

Poza pieniędzmi, Hausmann podkreśla, że prawdziwy powrót do zdrowia wymaga podstawowych praw i legalnego reżimu politycznego."W Wenezueli nie ma wolności. A kiedy nie ma wolności, nie ma też praw. Nie masz prawa do własności. Nie masz prawa do niczego. Więc działasz z bardzo wysokim ryzykiem, a to nie jest sposób na ożywienie gospodarki" - mówi.

Ekonomista podkreśla, że przywrócenie tych praw pozwoliłoby Wenezuelczykom inwestować, produkować i marzyć o zrównoważonej przyszłości gospodarczej, zwielokrotniając potencjał kraju ponad to, co może osiągnąć obecny przepływ dolarów.

Były minister wyjaśnia, że podniesienie pensji czy emerytur nie wystarczy, jeśli nie zostanie odbudowana infrastruktura elektryczna, wodna, transportowa i produkcyjna. "To nie jest tylko kwestia dekretu o podwyżce płac... to, co musimy zrobić, to odbudować zdolności produkcyjne" - mówi.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Ropa czy metale ziem rzadkich: co ukształtuje przyszłość globalnej gospodarki?

UE stawia na demokratyczne przemiany w Wenezueli. Tymczasem Trump stawia na rezerwy ropy naftowej

Umowa o wolnym handlu UE–Indie: dlaczego ma znaczenie dla wzrostu i miejsc pracy