Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Umowa o wolnym handlu UE–Indie: dlaczego ma znaczenie dla wzrostu i miejsc pracy

Premier Indii Narendra Modi w Nowym Delhi spotyka się z Antóniem Costą, szefem Rady Europejskiej, i Ursulą von der Leyen, szefową Komisji Europejskiej. 27 stycznia 2026 r.
Premier Indii, Narendra Modi, spotkał się w Nowym Delhi z przewodniczącym RE, Antonio Costą, oraz przewodniczącą KE, Ursulą von der Leyen. 27 stycznia 2026. Prawo autorskie  AP/Manish Swarup
Prawo autorskie AP/Manish Swarup
Przez Piero Cingari
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Pakt znacznie obniża cła i otwiera rynek usług oraz rolnictwa. To największe porozumienie handlowe, jakie obie strony dotąd zawarły.

Unia Europejska i Indie zawarły przełomową umowę o wolnym handlu (FTA). Zbliża ona do siebie dwie z największych gospodarek świata w czasie, gdy handel globalny coraz mocniej kształtują napięcia geopolityczne.

Obejmuje niemal dwa miliardy ludzi i blisko jedną czwartą światowego PKB. To największa dwustronna umowa handlowa w dziejach obu stron.

„UE i Indie zapisują dziś historię, pogłębiając partnerstwo między największymi demokracjami świata. Stworzyliśmy strefę wolnego handlu dla 2 mld ludzi; obie strony mają odnieść korzyści gospodarcze” – powiedziała przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Dodała: „oparta na zasadach współpraca wciąż przynosi znakomite efekty”.

Obniżki ceł

U podstaw porozumienia leży szeroka redukcja stawek celnych.

Indie zniosą lub obniżą cła na 96,6% towarów eksportowanych z UE. Z kolei UE w ciągu siedmiu lat zliberalizuje 99,5% pozycji taryfowych dla towarów z Indii.

Komisja szacuje, że europejscy eksporterzy zaoszczędzą na cłach nawet 4 mld euro rocznie. Te środki będzie można przeznaczyć na produkcję, płace lub niższe ceny dla konsumentów.

Komisarz ds. handlu, Maroš Šefčovič, powiedział, że umowa pokazuje, iż „handel, w którym obie strony wygrywają, jest realny”, podkreślając, że priorytetem jest, aby firmy „jak najszybciej odczuły konkretne korzyści”.

Co Europa zyska na największej w historii umowie o wolnym handlu

Średnie cła na towary przemysłowe w Indiach przekraczają 16% – to jedne z najwyższych wśród dużych gospodarek.

Ich obniżka ma szczególne znaczenie dla europejskich branż kapitałochłonnych, które od lat napotykają wysokie bariery wejścia na rynek indyjski.

W 2024 r. eksport UE do Indii wyniósł około 75 mld euro: 48,8 mld euro w towarach oraz kolejne 26 mld euro w usługach.

Maszyny i urządzenia elektryczne to zdecydowanie największa kategoria eksportowa UE do Indii, warta 16,3 mld euro w 2024 r. Obecnie podlegają cłom sięgającym 44%. Większość tych stawek zostanie zlikwidowana w ramach umowy w ciągu pięciu do dziesięciu lat.

Eksport statków powietrznych i kosmicznych wyniósł w ubiegłym roku 6,4 mld euro. Obecne cła do 11% zostaną obniżone do zera. Ich znoszenie będzie rozłożone na okresy do dziesięciu lat.

Eksport chemikaliów z UE do Indii był wart 3,2 mld euro w 2024 r. Obecnie podlega cłom do 22%. Większość tych stawek zniknie po wejściu umowy w życie.

Eksport farmaceutyków sięgnął 1,1 mld euro i obecnie obciążony jest około 11-procentowymi cłami. Zostaną one całkowicie zniesione w ciągu pięciu do siedmiu lat.

Jedna z najbardziej wyrazistych zmian dotyczy samochodów. Cła w Indiach spadną ze 110% do nawet 10%, z zastrzeżeniem kontyngentów. Części samochodowe docelowo będą zwolnione z ceł. Dla europejskich producentów to otwarcie drogi do najszybciej rosnącego dużego rynku motoryzacyjnego na świecie.

Potencjalne korzyści wykraczają poza sam eksport. Według UE handel z Indiami już teraz wspiera około 800 tys. miejsc pracy w całej Unii. Umowa powinna dodatkowo wzmocnić zatrudnienie w przemyśle, usługach i łańcuchach dostaw wraz ze wzrostem wolumenu obrotów.

Produkty rolno-spożywcze z UE przebijają się przez indyjskie bariery celne

Rolnictwo od lat było najbardziej wrażliwym obszarem rozmów UE–Indie. Dziś średnie cła na produkty rolno-spożywcze w Indiach wynoszą 36% i mogą sięgać 150%, co w praktyce wyklucza wiele europejskich towarów.

W 2024 r. eksport rolno-spożywczy z UE do Indii był wart zaledwie 1,3 mld euro – to tylko 0,6% globalnego handlu rolno-spożywczego UE, w dużej mierze przez zaporowe cła.

Dzięki tej umowie europejskie towary rolno-spożywcze z wyższej półki — od oliwy z oliwek i wina po wyroby cukiernicze — zyskają realny dostęp do szybko rosnącego rynku konsumentów z indyjskiej klasy średniej.

Na wino, obciążone dziś 150-procentowymi cłami, stawki spadną wyraźnie, do 20–30%. W przypadku mocnych alkoholi, objętych cłami do 150%, przewidziano znaczącą obniżkę do stałych 40%. Cła na piwo spadną ze 110% do 50%.

Oliwa z oliwek odczuje jedną z najbardziej spektakularnych zmian: cła do 45% zostaną całkowicie zniesione, co otworzy drogę do szerszej konsumpcji poza segmentem premium.

„Na mocy tej umowy europejskie wina, mocne alkohole, piwa, oliwa z oliwek, wyroby cukiernicze i inne produkty będą miały preferencyjny dostęp do szybko rosnącego rynku indyjskiego” – powiedział komisarz UE ds. rolnictwa i żywności, Christophe Hansen.

Co istotne, wrażliwe sektory rolne — wołowina, drób, ryż i cukier — pozostają poza liberalizacją, co chroni europejskich rolników.

„Jak w każdej umowie handlowej, nasze wysokie standardy bezpieczeństwa żywności pozostają w pełni zachowane. Bezpieczeństwo konsumentów w UE nie podlega negocjacjom” – dodał Hansen.

Jakie towary UE importuje z Indii

Według danych ITC Trademap.org Unia Europejska sprowadziła z Indii w 2024 r. towary o wartości 89,8 mld euro.

Największą kategorią były maszyny i urządzenia elektryczne, w tym sprzęt do nagrywania dźwięku i obrazu; ich import sięgnął 13,4 mld euro.

Na drugim miejscu znalazły się chemikalia organiczne, warte 11,9 mld euro.

Import maszyn i urządzeń mechanicznych, w tym reaktorów jądrowych i kotłów, wyniósł 8,6 mld euro, a dostawy żelaza i stali 6,2 mld euro.

Produkty farmaceutyczne stanowiły 4,7 mld euro w unijnym imporcie z Indii.

Znaczny był także segment tekstyliów: import odzieży i dodatków odzieżowych sięgnął 3,6 mld euro.

Co umowa UE–Indie oznacza dla usług i MŚP

Poza obniżkami ceł na towary umowa UE–Indie przynosi zasadniczy przełom w liberalizacji usług — obszaru tradycyjnie chronionego w polityce handlowej Indii.

Zobowiązania Indii dotyczące usług w tej umowie są najbardziej ambitne w historii — większe niż wobec partnerów takich jak Wielka Brytania i Australia.

Europejskie firmy uzyskają bardziej przewidywalny dostęp do kluczowych sektorów, m.in. usług finansowych, transportu morskiego i usług profesjonalnych, przy jaśniejszych zasadach dotyczących licencjonowania, obecności lokalnej, kadry kierowniczej i wymogów dla zarządów.

Według Komisji Europejskiej eksport usług z UE do Indii wyniósł w 2024 r. 26 mld euro. W nowych warunkach prawnych i dostępu do rynku wprowadzonych przez umowę ta wartość powinna znacząco wzrosnąć.

W przypadku małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP) umowa ma zniwelować bariery strukturalne, które często uniemożliwiają mniejszym firmom korzystanie z porozumień handlowych.

Specjalny rozdział poświęcony MŚP ma sprawić, by mniejsze podmioty przekuły umowę w realne możliwości biznesowe.

Obie strony utworzą punkty kontaktowe dla MŚP oraz wspólną platformę cyfrową z jasnymi, aktualnymi informacjami o cłach, procedurach celnych i wymogach wejścia na rynek.

Co dalej?

Umowa o wolnym handlu trafi teraz do weryfikacji prawnej i zostanie przetłumaczona na wszystkie języki urzędowe UE.

Następnie Komisja Europejska przedstawi ją Radzie i Parlamentowi Europejskiemu do zatwierdzenia. Równolegle Indie muszą ratyfikować ją w kraju.

Po ratyfikacji przez obie strony umowa wejdzie w życie. Obniżki ceł i przepisy regulacyjne będą wdrażane stopniowo, przez okres do dziesięciu lat.

Dla Europy to nie tylko kwestia eksportu, lecz także odporności gospodarczej.

Przy tempie wzrostu gospodarki Indii przekraczającym 6% rocznie i młodej populacji liczącej 1,45 mld mieszkańców, umowa daje UE strategicznego partnera w regionie coraz częściej postrzeganym jako kluczowy dla globalnej potęgi gospodarczej.

Komisja spodziewa się, że do 2032 r. eksport towarów z UE do Indii się podwoi. To wsparcie dla miejsc pracy w przemyśle, rolnictwie i usługach.

W epoce rozdrobnionego handlu i narastającego protekcjonizmu umowa UE–Indie wyróżnia się jako długoterminowy wybór na rzecz otwartości i wzrostu napędzanego głębszymi powiązaniami gospodarczymi między dwiema największymi demokracjami świata.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Trump grozi Korei Południowej podwyżką ceł za opóźnienie inwestycji

Gdzie jest złoto Ameryki Łacińskiej? Między historią, mitami a rzeczywistością gospodarczą

Fed utrzyma stopy procentowe bez zmian, a Trump zagraża niezależności Fedu