Śledź nas
Reklama

Prezydent Macedonii Północnej odpiera żądania Bułgarii ws. zmian konstytucji

Prezydent Macedonii Północnej Gordana Siljanovska-Davkova, 1.11.2026
Prezydent Macedonii Północnej Gordana Siljanovska-Davkova, 1.11.2026 -  Prawo autorskie  AP Photo / Vlasov Sulaj
Prawo autorskie AP Photo / Vlasov Sulaj
Przez Marta Pacheco
Opublikowano dnia •Zaktualizowano
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Północna Macedonia twierdzi, że jej trwające od dwóch dekad starania o członkostwo w UE są zagrożone żądaniem Sofii, by Skopje uznało bułgarską mniejszość w kraju.

Prezydent Macedonii Północnej, Gordana Siljanovska-Davkova, powiedziała, że nadzieje jej kraju na akcesję do UE są zakładnikiem Bułgarii, która domaga się zmian konstytucji w celu uznania mniejszości bułgarskiej.

REKLAMA
REKLAMA

„Jesteśmy mistrzami w zmienianiu konstytucji – 26 razy – większość poprawek została nam narzucona” – powiedziała Siljanovska-Davkova na marginesie Szczytu Euronews poświęconego rozszerzeniu UE we wtorek.

Sprawująca urząd od 2024 roku Siljanovska-Davkova przekonywała, że dalszych ustępstw nie można narzucać bez poparcia społecznego.

„Moja legitymacja pochodzi od obywateli i do nich należy. Jak więc mogę obiecać, że zmienimy konstytucję?” – mówiła prezydent Macedonii Północnej.

Od Macedonii Północnej zażądano zmiany konstytucji, tak aby Bułgarzy zostali wprost wymienieni wśród uznanych w kraju społeczności. Na taką zmianę zgodzono się w ramach kompromisu, który miał odblokować proces akcesyjny, jednak w Skopje napotkała ona opór.

W 2022 roku UE przyjęła kompromis wynegocjowany przez Francję. Macedonia Północna zgodziła się zmienić konstytucję, aby wprost uznać Bułgarów za mniejszość, lecz takie poprawki wymagają większości dwóch trzecich w parlamencie, której rząd nie posiada.

Prezydent poinformowała, że 80 proc. obywateli sprzeciwia się zmianom konstytucji, a proponowane poprawki nie przeszły nawet pierwszego etapu prac w komisji konstytucyjnej parlamentu.

Siljanovska-Davkova stwierdziła, że główną przeszkodą na drodze integracji europejskiej jej kraju nie jest brak reform ani niespełnianie wymogów UE, lecz – jak to ujęła – brak woli politycznej w państwach sąsiednich.

Macedonia Północna, niewielkie państwo bałkańskie liczące około 1,8 mln mieszkańców, jest rządzona przez koalicję pod wodzą konserwatystów, która od połowy 2024 roku dysponuje stabilną większością w parlamencie. Droga kraju do członkostwa w UE pozostaje jednak zablokowana przez długoletni spór z sąsiednią Bułgarią.

Państwo po raz pierwszy złożyło wniosek o członkostwo w UE w 2004 roku, a rok później uzyskało status oficjalnego kandydata, jednak jego postępy hamują kolejne kryzysy polityczne.

Siljanovska-Davkova podkreśliła, że obecny spór o akcesję wpisuje się w dłuższą historię ustępstw, na które Macedonia Północna godziła się, dążąc do członkostwa w UE.

Przypomniała porozumienie z Grecją z 2018 roku, na mocy którego kraj zmienił nazwę z Republiki Macedonii na Macedonię Północną, co zakończyło trwający od dekad spór blokujący jego aspiracje do NATO i UE.

Jej zdaniem najnowsze żądania dotyczące konstytucji rodzą pytania, jak daleko kraj kandydujący powinien się posuwać, by przed wejściem do Unii rozwiązać spory dwustronne.

Prezydent Macedonii Północnej zapowiedziała, że liczy na przezwyciężenie politycznych różnic z sąsiadami i nadal będzie szukać rozwiązania poprzez dialog.

„Spotykałam się wielokrotnie z poprzednimi prezydentami i obecnym premierem […] wyrażałam te same odczucia i to samo napięcie i będę robić to dalej, wyłącznie poprzez dialog” – powiedziała.

Jednak Siljanovska-Davkova nie posunęła się do bezpośredniego oskarżenia Bułgarii o celowe blokowanie akcesji; zaapelowała zamiast tego o „pragmatyzm” i „większą wolę polityczną” w państwach sąsiednich.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Szef MSZ Macedonii Północnej dla Euronews: przywództwo USA wzmocniło NATO jak nigdy

Prezydent Macedonii Północnej odpiera żądania Bułgarii ws. zmian konstytucji

Plenković: wybory prezydenckie we Francji mogą wykoleić rozszerzenie UE