Śledź nas
Reklama

Nawrocki uderzył w Tuska. „Pełną odpowiedzialność ponosi jeden człowiek”

Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego w Warszawie, 3 listopada 2026 r.
Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego w Warszawie, 3 listopada 2026 r. -  Prawo autorskie  Marek Borawski/KPRP
Prawo autorskie Marek Borawski/KPRP
Przez Tomasz Lezon
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Prezydent Karol Nawrocki ostro zaatakował rząd Donalda Tuska, mówiąc o „poważnym kryzysie konstytucyjnym” i zapowiadając zdecydowaną reakcję.

We wtorek po godz. 15 w Pałacu Prezydenckim rozpoczęło się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. W spotkaniu uczestniczyli m.in. prezydent Karol Nawrocki, premier Donald Tusk, marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, szefowie resortów obrony narodowej i spraw zagranicznych, dowódcy wojskowi oraz liderzy klubów i kół parlamentarnych.

REKLAMA
REKLAMA

Rozmowy miały dotyczyć przede wszystkim bieżącej sytuacji bezpieczeństwa Polski, perspektyw budowy w kraju stałej bazy wojsk amerykańskich oraz sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego.

Ten ostatni temat w ostatnich dniach stał się jednym z najpoważniejszych punktów sporu między obozem prezydenckim a rządem.

Spór o Trybunał Konstytucyjny

Konflikt dotyczy przede wszystkim statusu sędziów Trybunału Konstytucyjnego oraz tego, kto ma prawo podejmować decyzje dotyczące jego funkcjonowania. Koalicja rządząca od dawna kwestionuje prawidłowość wyboru części sędziów TK, określanych przez jej przedstawicieli jako osoby wybrane w sposób wadliwy. Z kolei prezydent i jego zaplecze polityczne stoją na stanowisku, że działania zmierzające do odsunięcia sędziów lub przejęcia ich kompetencji nie mają wystarczającej podstawy prawnej.

Właśnie na tym tle doszło do kolejnej eskalacji konfliktu. Spór ma szerszy wymiar, ponieważ dotyczy granic kompetencji poszczególnych władz oraz tego, w jaki sposób można przeprowadzać zmiany w instytucjach państwa.

Otwierając posiedzenie RBN, prezydent Karol Nawrocki mówił o „poważnym kryzysie konstytucyjnym”. Jego zdaniem działania podejmowane przez rząd wobec Trybunału Konstytucyjnego uzasadniają „najpoważniejsze zarzuty dotyczące nielegalności”.

„Przedmiotem naszego spotkania miały być w założeniu przede wszystkim stan i przyszłość polskiego bezpieczeństwa, w tym także strategiczne znaczenie z całej obecności wojsk Stanów Zjednoczonych na terytorium Rzeczpospolitej. To sprawy najwyższej wagi państwowej” – powiedział.

Według prezydenta sytuacja zmieniła się jednak po wydarzeniach z ostatniego piątku.

„Jednak działania rządu, na czele z premierem Donaldem Tuskiem, z ostatniego piątku sprawiły, że spotykamy się dziś w okolicznościach dotąd niespotykanych, w sytuacji poważnego kryzysu konstytucyjnego, wobec czego nie możemy przejść dzisiaj obojętnie” – stwierdził Nawrocki.

Prezydent zarzucił stronie rządowej podejmowanie działań wobec TK bez odpowiedniej podstawy prawnej. Jego zdaniem osoby, które zdecydowały o zawieszeniu sędziów Trybunału i przejęciu ich obowiązków, przekroczyły swoje kompetencje. Nawrocki powołał się przy tym na stanowiska pierwszej prezes Sądu Najwyższego oraz prezesów Naczelnego Sądu Administracyjnego i Naczelnej Rady Adwokackiej.

Prezydent odniósł się również do obecności policji i Służby Ochrony Państwa w rejonie Trybunału. Jak przekazał, rozmawiał wcześniej z przedstawicielami związków zawodowych policjantów. Jego zdaniem funkcjonariusze zostali wykorzystani do realizacji politycznego scenariusza.

„Zostali przedmiotowo wykorzystani do realizacji politycznego scenariusza” – powiedział Nawrocki.

Ostry spór z premierem

Prezydent podkreślił, że podstawą demokratycznego państwa jest ograniczenie władzy poszczególnych instytucji i wzajemna kontrola.

„Praworządności nie można przywracać metodami, które same rażąco naruszają prawo” – oświadczył.

Nawrocki bezpośrednio wskazał premiera Donalda Tuska jako osobę, którą obarcza odpowiedzialnością za działania podejmowane wobec Trybunału.

„Pełną odpowiedzialność za całą tę sytuację, każdego policjanta pod Trybunałem, za wszystkie nielegalne działania takie, jak zawieszenie sędziów, nielegalne zarządzenia, wejście do Trybunału od strony kancelarii premiera, ponosi jeden człowiek, człowiek, który jest obecny na tej sali, do którego się uśmiecham, choć którego działań nie rozumiem, nie akceptuję i przeciwko nich występuję, a więc premier Donald Tusk” – powiedział.

Prezydent określił działania rządu jako „zbrodnię na konstytucji RP”, a jednocześnie „błąd”. Zwrócił się także bezpośrednio do premiera, przekonując, że dalsze działania rządu mogą prowadzić do eskalacji konfliktu.

„Pan premier już wie, że popełnił błąd i oboje też wiemy, że dziś zabrakło obok pana wcześniejszych sojuszników i została już panu wyłącznie przemoc, co jest równie niepokojące” – powiedział Nawrocki.

Zdaniem prezydenta konflikt wokół Trybunału może mieć również konsekwencje dla pozycji Polski poza granicami. Nawrocki ocenił, że działania rządu negatywnie wpływają na wizerunek państwa, mogą zniechęcać inwestorów oraz osłabiać społeczne zaufanie do instytucji publicznych.

Zapowiedział jednocześnie zdecydowaną reakcję.

„Wykorzystam wszystkie dostępne mi prerogatywy, a także legitymację i mandat dany mi przez społeczeństwo do powstrzymania tej próby wywrócenia porządku konstytucyjnego RP” – oświadczył.

Prezydent zarzucił również premierowi, że „zdecydował się siłowo przejąć niezawisłą instytucję państwa polskiego”. „Tak nie działają demokraci, szanowny panie premierze” – powiedział Nawrocki.

Oczekiwania wobec rządu

Prezydent przedstawił również swoje oczekiwania wobec premiera. Zażądał, aby Donald Tusk przed przyszłym tygodniem był gotowy do „ograniczenia zapędów swojej władzy i zaprzestania nielegalnych działań swoich przedstawicieli w budynku Trybunału Konstytucyjnego”.

Nawrocki mówił również o potrzebie „opamiętania, naprawy i oddania spraw Polski Polakom”. Podkreślił, że spór instytucjonalny nie powinien przesłaniać kwestii bezpieczeństwa państwa.

„Nie ma bezpieczeństwa zewnętrznego, to rzecz oczywista, bez bezpieczeństwa wewnętrznego, to są warunki nierozłączne” – zaznaczył.

Wystąpienie prezydenta skomentował na X rzecznik rządu Adam Szłapka. „Prezydentowi pomyliła się formuła i pod pretekstem RBN zorganizował swój wiec. To, że nie dał nikomu innemu dojść do głosu pokazuje, jak bardzo boi się odpowiedzi na swoje kłamstwa” - napisał.

Stała obecność wojsk USA w Polsce

Drugim istotnym tematem wtorkowego posiedzenia RBN była kwestia obecności wojsk Stanów Zjednoczonych w Polsce. Prezydent podkreślił, że Warszawa od lat podejmuje działania na rzecz możliwie trwałego i strategicznego charakteru amerykańskiej obecności wojskowej.

„Obecność wojsk Stanów Zjednoczonych w naszym kraju miała charakter jak najtrwalszy, wiarygodny i strategiczny” – powiedział Nawrocki.

Jak zaznaczył, współpraca sojusznicza nie opiera się wyłącznie na formalnych porozumieniach. Jej istotnym elementem jest również stabilność i wiarygodność partnera.

„Przekonaniu, że partner jest państwem stabilnym, odpowiedzialnym i zdolnym do realizacji zobowiązań” – wskazał prezydent.

Nawrocki zapowiedział, że podczas posiedzenia oczekuje od rządu konkretnych informacji dotyczących przygotowań do stałej obecności wojsk sojuszniczych w Polsce. Chodzi m.in. o stan prac nad niezbędnymi aktami prawnymi, dostępne zasoby oraz harmonogram dalszych działań.

„Dlatego dzisiejsza rozmowa będzie dotyczyła obecności wojskowej USA w Polsce, w tym perspektyw jej trwałego umocnienia. Chodzi o konkretne działania, ustalone terminy i przygotowanie decyzji, które wszyscy musimy podjąć” – powiedział.

Dodał, że oczekuje od strony rządowej „konkretnych informacji w sprawie stopnia realizacji przygotowań do stałej obecności wojsk sojuszniczych, przygotowanych aktów prawnych i zasobów niezbędnych do realizacji tego przedsięwzięcia, które jest fundamentalne i zasadnicze dla współpracy z naszym strategicznym partnerem”.

„Musimy w tym procesie przyjąć oczywiście jeszcze wyższy poziom zaangażowania i sprawczości” – podkreślił.

Wtorkowe posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego odbywa się więc w szczególnym momencie. Obok strategicznych kwestii dotyczących bezpieczeństwa i relacji wojskowych ze Stanami Zjednoczonymi na pierwszy plan wysunął się ostry spór polityczno-prawny dotyczący Trybunału Konstytucyjnego.

Prezydent jasno zasygnalizował, że zamierza wykorzystać przysługujące mu kompetencje, aby przeciwstawić się działaniom rządu, które – w jego ocenie – naruszają konstytucyjny porządek państwa.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Chaos wokół Trybunału Konstytucyjnego. Sąd Najwyższy kwestionuje odsunięcie prezesa

Skutki konfliktu o Trybunał Konstytucyjny. Czy koalicja Donalda Tuska utrzyma władzę po wyborach?

Konflikt o Trybunał Konstytucyjny. Helsińska Fundacja Praw Człowieka krytykuje działania