Spór o Trybunał Konstytucyjny właśnie wkroczył na nowy poziom. Po odsunięciu Bogdana Święczkowskiego od obowiązków prezesa TK do konfliktu włączył się Sąd Najwyższy. Kolegium SN mówi o działaniach bez wymaganej podstawy prawnej i ostrzega przed pogłębianiem kryzysu konstytucyjnego.
Spór o Trybunał Konstytucyjny wchodzi w kolejną fazę. Po odsunięciu Bogdana Święczkowskiego od wykonywania obowiązków prezesa TK głos zabrał Sąd Najwyższy. Kolegium SN oceniło, że działania podjęte wobec prezesa Trybunału mogą naruszać konstytucyjne zasady funkcjonowania władzy sądowniczej.
O co chodzi w sporze wokół TK?
Bezpośrednim powodem konfliktu jest decyzja dotycząca prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Zostali oni odsunięci od wykonywania czynności służbowych, a kierowanie pracami Trybunału powierzono sędzi TK o najdłuższym stażu.
To właśnie podstawa prawna tej decyzji stała się jednym z głównych punktów sporu. Zwolennicy takiego rozwiązania wskazują na przepisy, które - w ich ocenie - pozwalają na czasowe przejęcie obowiązków kierownictwa TK w sytuacji, gdy prawidłowe funkcjonowanie Trybunału jest zagrożone. Przeciwnicy tej interpretacji przekonują natomiast, że nie było podstaw do odsunięcia urzędującego prezesa i wiceprezesa Trybunału.
Spór ma jednak szersze tło. Od dłuższego czasu trwa konflikt dotyczący statusu części sędziów TK wybranych przez Sejm. Kontrowersje dotyczą m.in. osób, które nie złożyły ślubowania przed prezydentem, a także tego, czy mogą one uczestniczyć w pracach Trybunału i wydawaniu jego orzeczeń.
W efekcie spór dotyczy już nie tylko tego, kto kieruje TK, ale również tego, kto jest uprawniony do podejmowania decyzji w jego imieniu, w jakich składach Trybunał może orzekać oraz czy wydawane przez niego rozstrzygnięcia będą uznawane za prawnie skuteczne.
Kolegium SN zabiera głos
Właśnie w tym kontekście Kolegium Sądu Najwyższego przyjęło uchwałę dotyczącą sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym. Na stronie SN opublikowano stanowisko, w którym Kolegium wyraziło „stanowczy sprzeciw wobec działań podważających konstytucyjne zasady funkcjonowania władzy sądowniczej”.
W szczególności chodzi o odsunięcie prezesa TK Bogdana Święczkowskiego od wykonywania jego obowiązków. Zdaniem Kolegium SN działania te nastąpiły bez wymaganej podstawy prawnej i z pominięciem ustawowych procedur.
Warto wyjaśnić, czym właściwie jest Kolegium Sądu Najwyższego. To jeden z wewnętrznych organów SN, w którego skład wchodzą m.in. pierwszy prezes Sądu Najwyższego oraz prezesi poszczególnych izb. Kolegium zajmuje się istotnymi kwestiami dotyczącymi funkcjonowania Sądu Najwyższego i podejmuje uchwały w sprawach należących do jego kompetencji. Jest to organ inny niż Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN, które tworzą wszyscy sędziowie Sądu Najwyższego. W tej sprawie różnica ta jest szczególnie istotna: Zgromadzenie Ogólne nie mogło przyjąć własnej uchwały z powodu braku wymaganego kworum, natomiast stanowisko dotyczące sytuacji w TK przyjęło Kolegium SN.
„Kolegium Sądu Najwyższego wyraża stanowczy sprzeciw wobec działań podważających konstytucyjne zasady funkcjonowania władzy sądowniczej, polegających w szczególności na odsuwaniu osób sprawujących funkcje w jej organach od wykonywania przysługujących im kompetencji, co nastąpiło bez wymaganej podstawy prawnej i z pominięciem ustawowych procedur” - czytamy w uchwale.
SN: odsunięcie prezesa TK narusza konstytucję
Kolegium Sądu Najwyższego oceniło, że próba odsunięcia Bogdana Święczkowskiego od wykonywania obowiązków prezesa TK narusza art. 7 Konstytucji RP. Przepis ten ustanawia zasadę legalizmu, zgodnie z którą organy władzy publicznej mogą działać wyłącznie na podstawie i w granicach prawa.
W uchwale wskazano również, że powierzenie kierowania pracami Trybunału sędziemu o najdłuższym stażu jest możliwe w sytuacji, gdy stanowiska prezesa i wiceprezesa TK pozostają nieobsadzone. Zdaniem Kolegium taka sytuacja obecnie nie wystąpiła.
W konsekwencji - jak wskazano - czynności należące do kompetencji prezesa Trybunału są obecnie wykonywane przez osobę, która nie została do tego uprawniona.
Stanowisko Kolegium SN dotyczy więc nie tylko personalnego sporu o Bogdana Święczkowskiego. W istocie chodzi o odpowiedź na pytanie, czy jeden z sędziów TK może, na podstawie przyjętej przez siebie interpretacji przepisów, przejąć kompetencje prezesa Trybunału, mimo że ten formalnie nadal zajmuje swoje stanowisko.
Kolejne wątpliwości dotyczą sędziów TK
W uchwale Kolegium SN znalazł się również fragment dotyczący statusu części sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
„W ocenie Kolegium Sądu Najwyższego ewentualne wydawanie rozstrzygnięć z udziałem osób wybranych przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego, które nie złożyły ślubowania wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej przyjmującego to ślubowanie, a których status prawny nie został dostatecznie wyjaśniony, rodzi poważne ryzyko uznania, że działania takie nie stanowią orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego”.
To stanowisko pokazuje, jak głęboki jest obecny kryzys wokół TK. Spór dotyczy bowiem jednocześnie kierownictwa Trybunału, statusu części jego sędziów oraz prawnej skuteczności wydawanych przez niego rozstrzygnięć.
Zgromadzenie Ogólne SN bez uchwały
Uchwała Kolegium SN została opublikowana w czasie, gdy trwało zwołane przez pierwszego prezesa Sądu Najwyższego Zbigniewa Kapińskiego nadzwyczajne Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN. Posiedzenie rozpoczęło się we wtorek o godz. 14 i miało służyć wypracowaniu stanowiska Sądu Najwyższego wobec sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym.
Jeszcze przed rozpoczęciem obrad niemal 30 sędziów SN zapowiedziało, że nie weźmie w nich udziału. W rezultacie zabrakło kworum koniecznego do podjęcia uchwały przez Zgromadzenie Ogólne.
Zbigniew Kapiński poinformował później, że kworum nie było m.in. w Izbie Cywilnej i Izbie Karnej Sądu Najwyższego.
„Niestety z uwagi na postawę części sędziów - tzw., jak niektórzy mówią, starych sędziów, powołanych przed 2017 r. - nie było kworum wymaganego do tego, żeby Zgromadzenie Ogólne mogło podjąć uchwałę” - powiedział Kapiński.
Pierwszy prezes SN zaznaczył jednocześnie, że chciał, aby w sprawie sytuacji w TK wypowiedziało się również Zgromadzenie Ogólne.
55 sędziów poparło stanowisko Kolegium
Ostatecznie, wobec braku możliwości przyjęcia uchwały przez Zgromadzenie Ogólne, stanowisko w sprawie sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym przyjęło Kolegium Sądu Najwyższego. Jak poinformował Kapiński, poparło je 55 sędziów obecnych we wtorek.
W końcowej części uchwały Kolegium zaapelowało do wszystkich organów państwa o przestrzeganie konstytucji i ustaw.
„Kolegium Sądu Najwyższego wzywa wszystkie organy władzy publicznej do poszanowania Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej i ustaw, przestrzegania granic przyznanych im kompetencji oraz powstrzymania się od działań mogących pogłębiać kryzys konstytucyjny i zakłócać funkcjonowanie organów władzy sądowniczej” - czytamy w uchwale.
Stanowisko Sądu Najwyższego otwiera tym samym kolejny rozdział sporu o Trybunał Konstytucyjny. Konflikt, który początkowo dotyczył przede wszystkim statusu części sędziów TK, dziś obejmuje również pytanie o to, kto może kierować Trybunałem i podejmować w jego imieniu wiążące decyzje. Od odpowiedzi na te pytania zależy nie tylko funkcjonowanie samego TK, ale także prawna pewność jego przyszłych orzeczeń.