Randkowanie może być kosztowne w całej Europie. W niektórych miastach jest bardzo drogie, ale obraz zmienia się, gdy uwzględnimy zarobki.
Czy myślisz o pieniądzach, gdy planujesz randkę? Czy twoja sytuacja finansowa wpływa na to, czy czujesz się gotów na związek?
Romans to nie tylko uczucia. Randkowanie kosztuje. Kawa, drink czy kolacja mogą obciążyć portfel. A dla części osób pieniądze wpływają nie tylko na to, dokąd pójdą na randkę, lecz także na to, czy w ogóle chcą wchodzić w związek.
Jak więc wygląda koszt randkowania w Europie? Odpowiedź bardzo się różni w zależności od miasta – wynika z raportu Mapping the World’s Prices 2026 opublikowanego przez instytut badawczy Deutsche Banku.
Co wchodzi do indeksu taniej randki?
Indeks taniej randki obejmuje: butelkę wina, parę dżinsów, sukienkę, dwie kawy, posiłek dla dwóch osób w restauracji średniej klasy, dwa bilety do kina, dwa jednokierunkowe bilety na komunikację miejską oraz przejazd taksówką na dystansie 5 km.
Ponieważ w koszyku są dżinsy i sukienka, odzież może stanowić sporą część łącznego wydatku. Wskaźnik nie oddaje więc wyłącznie kosztu samej randki.
Ceny pochodzą z serwisu Numbeo, który nie jest oficjalnym źródłem danych. Dane są tam zbierane społecznościowo, na podstawie zgłoszeń użytkowników.
Szwajcaria najdroższa, Turcja najtańsza
Z 28 europejskich miast dwa szwajcarskie zajmują czołowe miejsca. Koszt takiego koszyka randkowego w Genewie wynosi 407 €, a w Zurychu niewiele mniej, 400 €.
Najtańsze randki są w Stambule, choć i tam koszyk kosztuje 168 €. Mniej niż 200 € trzeba zapłacić także w stolicy Włoch, Rzymie – 195 €.
Średnia arytmetyczna dla 28 miast to 270 €. Dane odzwierciedlają ceny z połowy 2026 roku.
Randki są też dość drogie w krajach nordyckich. Oslo i Kopenhaga dzielą trzecie miejsce z wynikiem 323 €. Sztokholm zajmuje szóste miejsce z kosztem 310 €, a Helsinki są ósme, z 296 €.
Wielka Brytania droższa niż inne duże gospodarki
Pośród największych gospodarek Europy najdroższy jest Londyn, gdzie koszyk randkowy kosztuje 317 €. Kolejne brytyjskie miasto, Birmingham, także znajduje się w pierwszej dziesiątce z wynikiem 290 €.
Paryż jest blisko europejnej średniej – 279 €. We Włoszech koszyk randkowy kosztuje 278 € w Mediolanie, ale w Rzymie tylko 195 €, co pokazuje duże różnice w obrębie jednego kraju.
Trzy niemieckie miasta na liście wypadają poniżej europejnej średniej i są do siebie bardzo zbliżone. Randka kosztuje 260 € w Monachium oraz po 254 € w Berlinie i Frankfurcie.
Dwa hiszpańskie miasta należą również do najtańszych. W Madrycie koszyk randkowy kosztuje 219 €, a w Barcelonie 213 €.
W pozostałych miastach koszt wynosi: 294 € w Dublinie, 290 € w Edynburgu, 271 € w Brukseli, 263 € w Amsterdamie, 250 € w Wiedniu oraz po 225 € w Warszawie i Lizbonie. W Atenach to 222 €, a w Pradze 214 €.
Europa na czele
Osiem z 10 najdroższych miast leży w Europie. Na Stary Kontynent przypada też 14 z pierwszej dwudziestki i 20 z pierwszej trzydziestki. Stambuł jest jedynym europejskim miastem w gronie 20 najtańszych.
Średnio tania randka w 28 europejskich miastach kosztuje 270 €, a w pozostałych 41 miastach 195 €.
Spośród miast na całym świecie Tel Awiw-Jafa zajmuje trzecie miejsce z kosztem 365 € i jest jedynym miastem spoza Europy w pierwszej piątce.
Nowy Jork jest na ósmym miejscu (308 €), Los Angeles na 13. (288 €), a San Francisco na 14. (281 €). Sydney (270 €) jest zbliżone cenowo do Amsterdamu (263 €), a Dubaj (243 €) do Berlina (254 €). Singapur i Madryt mają ten sam koszt – po 219 €.
Tokio (161 €) i Seul (163 €) są tańsze niż Stambuł (168 €). Hongkong (196 €) jest z kolei bardzo zbliżony do Rzymu (195 €).
Gdy uwzględni się dochody, ranking odwraca się
Same nominalne ceny mówią tylko część prawdy. Zurych i Genewa mają najdroższe „tanie randki”, ale jednocześnie najwyższe wynagrodzenia. Oznacza to, że randka pochłania tam najmniejszą część pensji: 5,6% miesięcznego wynagrodzenia netto w Zurychu i 6,4% w Genewie.
Luksemburg (6,6%), Amsterdam (6,7%) i Frankfurt (7,2%) plasują się tuż za nimi.
Na południu i w centrum Europy obraz jest odwrotny. Tania randka w Atenach kosztuje 222 €. To nieco ponad połowa ceny w Zurychu. Mimo to pochłania 19,6% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia netto w wysokości 1132 €, czyli największy udział spośród 28 miast europejskich. Kolejne są Stambuł (16,7%), Lizbona (16,3%) i Budapeszt (15,6%).
Dane o wynagrodzeniach to miejskie szacunki z Numbeo, cytowane przez Deutsche Bank. Są jednak w dużym stopniu zbieżne z udziałami wyliczonymi na podstawie rocznych zarobków netto według Eurostatu dla osoby samotnej, bez dzieci, otrzymującej przeciętną pensję. Dane Eurostatu to średnie krajowe, a nie informacje dla poszczególnych miast.
Przy wykorzystaniu danych Eurostatu udział kosztu randki byłby w Atenach o 7,2 punktu proc. niższy – wyniósłby 12,4%. W Lizbonie sięgnąłby 12,6%, zamiast 16,3% wynikających z szacunków płac w Numbeo.
Analizując na danych ze Stanów Zjednoczonych związek między dochodami a gotowością do wejścia w związek, Johanna Peetz i Geoff MacDonald stwierdzili, że sytuacja finansowa młodych dorosłych wiąże się z romantycznymi pragnieniami, poczuciem gotowości do relacji oraz faktycznym wchodzeniem w bliskie związki.
Chen-Hao Hsu i Henriette Engelhardt wykazali też, że praca tymczasowa i bezrobocie obniżały prawdopodobieństwo tworzenia związków wśród samotnych kobiet i mężczyzn w Europie.
Inne badanie również dowiodło, że zatrudnienie na czas określony oraz bezrobocie negatywnie wpływają na szanse powstania związku u samotnych kobiet i mężczyzn w Europie.