Śledź nas
Reklama

Afera Zondacrypto. Poszkodowani mają czas do wtorku

Ładowanie wideo
Afera Zondacrypto
Afera Zondacrypto -  Prawo autorskie  Euronews/Paweł Głogowski
Prawo autorskie Euronews/Paweł Głogowski
Przez Jan Bolanowski
Opublikowano dnia •Zaktualizowano
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Klienci upadłej giełdy Zondacrypto mają czas do 27 października na zgłoszenie wierzytelności estońskiemu syndykowi. Na połowę października zgłoszenia obejmowały około 30–40 mln euro, czyli zaledwie 6 proc. szacowanego zadłużenia. Nie wiadomo jednak, ile pieniędzy uda się ostatecznie odzyskać.

Afera wokół Zondacrypto, jednej z największych giełd kryptowalut w Europie Środkowej, wykracza daleko poza problemy finansowe jej klientów.

REKLAMA
REKLAMA

Wiosną 2026 roku, gdy użytkownicy zaczęli zgłaszać problemy z wypłatą środków, sprawa stała się również przedmiotem ostrego sporu politycznego w Polsce. Pojawiły się pytania o możliwe powiązania giełdy z politykami i organizacjami związanymi z prawicową opozycją, a także zarzuty dotyczące źródeł finansowania i potencjalnych związków z rosyjskim kapitałem.

Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła w kwietniu śledztwo dotyczące m.in. podejrzenia oszustwa i prania pieniędzy.

W tle politycznego sporu znalazła się również kwestia regulacji rynku kryptowalut. Rząd argumentował, że brak odpowiednich regulacji i nadzoru zwiększa ryzyko dla klientów giełd, podczas gdy prezydenckie weta wobec kolejnych ustaw dotyczących rynku kryptoaktywów stały się jednym z elementów politycznej debaty wokół Zondacrypto.

Dziś dla tysięcy klientów najważniejsza jest jednak kwestia odzyskania pieniędzy. Poszkodowani muszą działać szybko, a jednocześnie zachować szczególną ostrożność wobec osób oferujących w internecie pomoc w przygotowaniu dokumentów.

„Chciałbym przede wszystkim apelować, żeby nie rezygnować i zgłaszać te wierzytelności. Czy samodzielnie, czy przez pełnomocników” – podkreśla w rozmowie z Euronews Damian Przybyłowski, przewodniczący Komitetu Wierzycieli i ekspert ZondaOdzyskaj.

Zondacrypto. Jak zgłosić wierzytelność?

27 października to kluczowa data dla osób, które miały środki na upadłej giełdzie Zondacrypto. Samo zgłoszenie wierzytelności nie gwarantuje odzyskania pieniędzy, ale pozwala ubiegać się o udział w podziale majątku upadłego podmiotu i zachować odpowiednią pozycję w postępowaniu.

Procedura prowadzona w Estonii różni się od tej obowiązującej w Polsce. Zgłoszenia przyjmowane są drogą mailową, a wierzyciele nie są zobowiązani do korzystania z jednego, odgórnie narzuconego formularza. Ekspert zaleca jednak wykorzystanie wzoru przewidzianego w unijnym rozporządzeniu, ponieważ uwzględnia on wymagane elementy formalne. Dokumenty można składać w języku estońskim lub angielskim.

Wierzyciele powinni przedstawić dokumenty potwierdzające posiadanie konta na giełdzie oraz wysokość zdeponowanych środków. To może być jednak poważnym problemem, ponieważ platforma została wyłączona już wiosną. Osoby, które wcześniej nie zabezpieczyły zrzutów ekranu, historii transakcji czy eksportów danych, mogą mieć trudności z odpowiednim udokumentowaniem swoich roszczeń.

Upadłość Zondacrypto. Miliony euro zgłoszonych roszczeń przy miliardowym zadłużeniu

Skala problemu jest ogromna. Według szacunków przywołanych przez rozmówcę zobowiązania operatora giełdy, estońskiej spółki BB Trade, mogły wynosić około 3 mld zł. Z kolei z ksiąg spółki, na które powołuje się syndyk, wynika, że zadłużenie sięgało około 700 mln euro.

Tymczasem na przełomie września i października zgłoszono około 5 tys. wierzytelności o łącznej wartości 43 mln euro. W połowie października ich wartość szacowano na 30–40 mln euro. Oznacza to, że zgłoszone do tej pory roszczenia stanowiły zaledwie niewielką część potencjalnego zadłużenia.

Statystyki zmieniają się między innymi dlatego, że część wniosków zawiera braki formalne. Jeśli wierzyciele nie uzupełnią wymaganej dokumentacji, zgłoszenia mogą zostać zwrócone. Samo wysłanie wiadomości do syndyka nie oznacza więc jeszcze skutecznego zgłoszenia roszczenia.

Zondacrypto. Ile pieniędzy uda się odzyskać?

Na razie nie ma wiarygodnych danych pozwalających określić, jaka część środków klientów może zostać odzyskana. Postępowanie obejmuje podmiot prowadzący działalność w wielu krajach Europy i poza nią, a ustalenie pełnego majątku oraz weryfikacja dokumentacji mogą potrwać długo.

„Na dzisiaj tego nikt nie wie. Jesteśmy na etapie zbierania tych informacji” – zaznacza przedstawiciel inicjatywy ZondaOdzyskaj.

Wierzyciele stoją zatem przed trudną sytuacją: muszą zgłosić swoje roszczenia, zanim będzie znana ostateczna wartość majątku, z którego będzie można ich zaspokoić. Czekanie na pełne wyjaśnienie sytuacji może oznaczać utratę korzystniejszej pozycji w postępowaniu.

Osoby, które nie zdążą zgłosić wierzytelności przed 27 października, mogą próbować zrobić to po terminie. Wiąże się to jednak z przesunięciem do niższej kategorii zaspokojenia. W praktyce oznacza to, że otrzymają pieniądze dopiero po wierzycielach, którzy zgłosili swoje roszczenia na czas. Jeśli dla tej grupy zabraknie środków, spóźnieni wierzyciele mogą nie odzyskać niczego.

Zondacrypto. Uwaga na oszustów oferujących pomoc

Przybyłowski apeluje, by poszkodowani nie rezygnowali ze zgłaszania roszczeń – niezależnie od tego, czy zdecydują się przygotować dokumenty samodzielnie, czy skorzystają z pomocy pełnomocnika. Inicjatywa ZondaOdzyskaj zgłosiła już ponad 300 wierzytelności swoich klientów.

Jednocześnie ekspert ostrzega przed osobami, które w internecie, na forach i w grupach na Facebooku oferują pomoc w przygotowaniu zgłoszeń. Szczególnie niepokojące są przypadki, w których rzekomi pomocnicy proszą o zdalny dostęp do komputera, hasła lub kody BLIK.

„Apeluję, żeby tutaj drugi raz nie dać się oszukać. Nie dajemy nikomu zdalnego dostępu do komputera. Nie dajemy swoich haseł, nie dajemy kodów BLIK, bo te rzeczy są niepotrzebne, żeby ktoś nawet nam pomógł wypełnić czy dał nam wzór do zgłoszenia” – podkreśla ekspert.

Dla poszkodowanych najważniejsze są teraz dwie kwestie: zgłoszenie wierzytelności przed upływem terminu oraz dokładne sprawdzenie, komu powierzają przygotowanie dokumentów. Choć nie ma gwarancji odzyskania pieniędzy z Zondacrypto, brak zgłoszenia w terminie może jeszcze bardziej ograniczyć ich szanse na odzyskanie środków.

Video editor • Pawel Glogowski

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Szczekanie w Sejmie. Nietypowy protest polityków opozycji. Tusk ujawnia zeznania w aferze Zondacrypto

Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz zatrzymany. Prokuratura bada sprawę ZondaCrypto

Polityczne trzęsienie ziemi: Afera zondacrypto rozpala konflikt na szczytach władzy w Polsce