Rząd Meloni nie przedłużył ulg akcyzowych ani nie wprowadził nowych. Czeka na szczyt UE 15–16 października, a rządy państw działają bez koordynacji.
Na włoskich kierowców w środę rano, 7 października, czekała niemiła niespodzianka. Obniżka akcyzy, która w poprzednich miesiącach częściowo hamowała wzrost cen oleju napędowego, nie została przedłużona, co przełożyło się na natychmiastowe podwyżki na stacjach.
Limit cenowy wprowadzony przez Eni w praktyce przestaje działać
Ulga, która wygasła o północy, wynosiła już tylko 6,1 centa; z czasem została obniżona względem pierwotnej redukcji. Zamiast niej rząd Giorgii Meloni sygnalizował możliwość wprowadzenia mechanizmu ulg podatkowych, finansowanych w sposób neutralny dla finansów publicznych. Rozwiązanie miałoby zostać zapisane w nowym dekrecie, z udziałem ministerstw gospodarki i finansów oraz bezpieczeństwa energetycznego. Na razie jednak nie przyjęto żadnego nowego aktu prawnego.
Sama grupa paliwowa Eni, w 33 proc. należąca do tego samego Ministerstwa Gospodarki i Finansów oraz do Cassa depositi e prestiti, poinformowała, że brak przedłużenia ulgi akcyzowej w praktyce niweczy tymczasowy limit cen, który spółka ogłosiła w ostatnich dniach.
Von der Leyen proponuje wspólne zakupy i większą elastyczność w przepisach klimatycznych
Kilka dni temu G7 zdecydował się sięgnąć po 100 mln baryłek ropy z krajowych rezerw, aby zwiększyć podaż na rynku i przy niezmienionym poziomie popytu spróbować zahamować wzrost cen surowca. Jednocześnie przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zasugerowała wspólne zakupy, by odpowiedzieć na inflację w tym sektorze.
Szefowa unijnej egzekutywy chce także przyznać eksporterom dodatkowy rok elastyczności wobec przepisów, które zobowiązują dostawców do ujawniania emisji gazów cieplarnianych związanych z ich produkcją. Obowiązek ten mógłby zostać przesunięty na 2028 rok.
Meloni domaga się przedłużenia systemu ETS i oczekuje od Europy „konkretnych wskazówek”
Decyzje będą w każdym razie uzależnione od posiedzenia Rady Europejskiej zaplanowanego na 15–16 października. Giorgia Meloni ze swojej strony już poprosiła Europę o „jasne, konkretne wskazówki polityczne, w szczególności dotyczące obniżenia kosztów energii i ochrony konkurencyjności przemysłu”. W komunikacie dodała następnie, że „przypomniała o wspólnym wkładzie opracowanym wraz z premierem Czech Andrejem Babišem, zawierającym propozycje złagodzenia kosztów związanych z systemem ETS, wsparcia najbardziej narażonych sektorów przemysłu, ograniczenia wpływu kosztu CO2 na cenę energii elektrycznej oraz kolejnego przesunięcia wejścia w życie ETS2”.
Chodzi o system handlu emisjami, Emissions Trading System, czyli mechanizm, w ramach którego z jednej strony nadaje się cenę każdej tonie ekwiwalentu CO2, którą przedsiębiorstwa mogą kupować lub sprzedawać w zależności od potrzeb, z drugiej zaś narzuca się szeregowi sektorów ogólny limit emisji, aby zapewnić ich ogólne ograniczenie.
Kolejnym rozważanym rozwiązaniem jest specjalna taksacja nadzwyczajnych zysków firm naftowych i gazowych. Za takim krokiem opowiada się minister gospodarki i finansów, Giancarlo Giorgetti, a pomysł budzi sympatię również w innych rządach europejskich. W oczekiwaniu na szczegółowe ustalenia dotyczące działań, które zostaną wprowadzane na poziomie całej Unii, europejskie rządy działają jednak na własną rękę.
Francja: wsparcie dla osób pokonujących długie trasy. Niemcy: obniżka o 17 centów na litrze
We Francji niedawno przedłużono i rozszerzono system wsparcia dla osób, które z powodów zawodowych pokonują wiele kilometrów. Przewidziano przyznanie 100 euro każdemu z 5,5 mln Francuzów objętych programem oraz dodatkową zniżkę na cenę paliwa na stacjach. Do kwoty tysiąca euro będą ponadto zwolnione z podatku świadczenia przekazywane przez firmy pracownikom, którzy muszą korzystać z prywatnego pojazdu, by dojechać do pracy.
Wprowadzono również zasadę, która uniemożliwia państwu „zarabianie” na podwyżkach cen paliw: ewentualna nadwyżka wpływów podatkowych (z VAT i akcyzy) będzie wykorzystywana na mechanizmy pomocy w obliczu kryzysu. Łączny koszt tych działań ma wynieść 450 mln euro dla francuskiego budżetu.
W Niemczech od 1 października rząd Merza wprowadził tymczasową obniżkę akcyzy na paliwa o 17 centów na litrze, zarówno na olej napędowy, jak i benzynę. Redukcja będzie obowiązywać do końca roku.
Hiszpania: przedłużona zniżka 20 centów, która będzie jednak maleć do grudnia
Rząd Hiszpanii również ogłosił środki wsparcia dla rodzin i przedsiębiorstw, przedłużając do 31 grudnia oraz modyfikując część decyzji obowiązujących już od marca. Gabinet w Madrycie zapowiedział przede wszystkim, że utrzyma zniżkę 20 centów na litrze paliwa w październiku. Pomoc spadnie jednak do 13 centów w listopadzie i do 6 centów w grudniu.
To pilna potrzeba dla rządu, obecnie już dymisjonowanego, Pedro Sáncheza, który musi się zmierzyć z inflacją sięgającą 4,9 proc. rocznie, zgodnie z danymi opublikowanymi pod koniec września przez Krajowy Instytut Statystyczny. Dla Madrytu całkowity koszt pakietu obowiązującego od marca wyniósł około 5 mld euro, z których skorzystało 20 mln rodzin oraz 3 mln przedsiębiorstw.
Belgia: historyczny rekord 2,501 euro za litr oleju napędowego
W Belgii od kryzysu naftowego z 1974 roku funkcjonuje mechanizm pozwalający wyznaczać maksymalne ceny produktów naftowych. Stacje benzynowe nie mogą więc przekraczać wartości ustalanej na podstawie umowy między państwem a organizacją branżową producentów i dystrybutorów. System przewiduje jednak wyjątki i także z tego powodu ceny pod koniec września osiągnęły historyczny rekord, z maksymalną stawką 2,501 euro za litr oleju napędowego.
Również w Zjednoczonym Królestwie cena paliwa na stacjach osiągnęła historyczne maksimum – 199,52 pensa za litr (2,35 euro), bijąc poprzedni rekord z 2022 roku. W obliczu takiej sytuacji już jakiś czas temu wprowadzono zniżkę 5 pensów na litrze, która pozostanie w mocy do 31 grudnia.