Loader
Śledź nas
Reklama

Komisja Europejska stawia państwom UE wyzwanie reformy Unii

Komisarz UE ds. rozszerzenia Marta Kos.
Komisarz UE ds. rozszerzenia Marta Kos. -  Prawo autorskie  AP Photo/Evgeniy Maloletka
Prawo autorskie AP Photo/Evgeniy Maloletka
Przez Luca Bertuzzi
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Komisja Europejska proponuje mniej komisarzy i ograniczenie zasady jednomyślności, by przygotować Unię na 30 lub więcej państw. Dyplomaci UE oceniają jednak, że stolice raczej się na to nie zgodzą.

Komisja Europejska przedstawiła daleko idące propozycje. Zakładają m.in. ograniczenie liczby komisarzy i odejście od zasady jednomyślności. To sprawdzian, na ile państwa członkowskie są gotowe na wewnętrzne reformy bez zmiany traktatów.

REKLAMA
REKLAMA

To część szerszego pakietu, który ma dostosować unijne struktury i proces decyzyjny do Unii liczącej 30 lub więcej państw. W europejskich stolicach z pewnością wywołają one spory.

„Główne pytanie brzmiało: czy UE jest gotowa na kolejne rozszerzenie? I odpowiedź jest jasna: przyszłe rozszerzenie jest możliwe. Nasza ocena pokazuje, że w większości obszarów polityki UE już teraz jest na nie przygotowana” – powiedziała dziennikarzom komisarz do spraw rozszerzenia, Marta Kos.

Jednomyślność

Komisja proponuje wskazanie obszarów, w których można byłoby uruchomić tzw. klauzule pomostowe. Pozwoliłyby one Radzie przejść od zasady jednomyślności do głosowania większością kwalifikowaną. Do ich uruchomienia także potrzebna jest jednak jednomyślność.

Rozszerzenie stosowania głosowania większością kwalifikowaną nie jest nowym pomysłem, zwłaszcza w polityce zagranicznej i bezpieczeństwa, gdzie weto może podważać zdolność UE do budowania swojej pozycji geopolitycznej na świecie.

W ubiegłym miesiącu 11 państw, w tym Francja i Niemcy, rozesłało wspólny list, w którym wzywają Unię do ograniczenia blokujących wet w polityce zagranicznej zgodnie z zasadą lojalnej współpracy, m.in. poprzez częstsze stosowanie konstruktywnego wstrzymania się od głosu.

Zapytana, czy państwa członkowskie popierają ten kierunek, Kos przyznała, że stanowiska w UE są bardzo rozbieżne. „Nie będzie łatwo, ale warto spróbować” – stwierdziła. Wskazała, że szczególnie rzadziej można by sięgać po jednomyślność właśnie w samych procesach akcesyjnych.

„Nasza propozycja ma sprawić, by proces decyzyjny był bardziej skuteczny. Sugestia jest taka, by częściej stosować głosowanie większością kwalifikowaną (QMV), co samo w sobie nie jest niczym nowym. Nowością jest to, że proponujemy ograniczenie liczby decyzji wymagających jednomyślności w procesie akcesyjnym” – wyjaśniła Kos.

Jednomyślność jest wymagana, by nadać państwu status kandydata i by zamknąć negocjacje. Pomiędzy tymi etapami obecna metodologia daje jednak każdemu krajowi członkowskiemu prawo weta na ponad 150 etapach.

Komisja chce też częściej sięgać po mechanizm wzmocnionej współpracy, który pozwala co najmniej dziewięciu państwom członkowskim pogłębiać integrację w obszarach o kluczowym lub strategicznym znaczeniu, gdy w całej Unii utrzymują się blokady.

Najświeższymi przykładami są Pożyczka Wsparcia dla Ukrainy, z której zrezygnowały Węgry, Czechy i Słowacja, oraz Prokuratura Europejska.

Również tu Bruksela może natrafić na opór części stolic, zwłaszcza grupy tzw. „Przyjaciół Bałkanów Zachodnich”, do której należą m.in. Włochy i Austria. Państwa te sprzeciwiają się zróżnicowanemu członkostwu i asymetrii regulacyjnej.

Zmiany instytucjonalne

Komisja proponuje również odejście od zasady, że każde państwo UE ma swojego komisarza, co w Unii liczącej 30 lub więcej państw może być trudne do utrzymania.

Zgodnie z traktatem lizbońskim w skład Komisji powinno wchodzić tylu członków, ilu wynosi dwie trzecie liczby państw członkowskich. Mieliby być wybierani w drodze „ściśle równej rotacji”, odzwierciedlającej zróżnicowanie demograficzne i geograficzne całej Unii.

Ten system nigdy jednak nie wszedł w życie. W 2013 roku Rada Europejska jednomyślnie zdecydowała, że w Komisji pozostanie po jednym komisarzu z każdego państwa. To było ustępstwo wobec Irlandii, by zapewnić „tak” w drugim referendum w sprawie traktatu lizbońskiego.

Irlandia była tylko najbardziej słyszalnym przeciwnikiem rezygnacji ze stałego komisarza w Komisji. Wiele mniejszych państw członkowskich obawia się, że ich głos w Brukseli byłby wówczas słabiej słyszany.

Zasada rotacji byłaby też trudna do zaakceptowania dla dużych krajów, takich jak Francja czy Niemcy, które mogłyby znaleźć się poza Kolegium Komisarzy, gdy tymczasem w jego skład wchodziłyby na przykład Malta czy Luksemburg.

„Niektóre państwa kandyduj ące mówią: nie ma problemu, ten kraj może nas reprezentować. Inne z kolei zastrzegają: tak, ale nie na początku, najpierw chcemy zobaczyć, jak to będzie działać” – dodała Kos.

Propozycja „odchudzenia” unijnej egzekutywy pojawia się w dogodnym momencie. W Komisji trwa tzw. szeroko zakrojony przegląd, a stolice prowadzą intensywne rozmowy o kolejnym wieloletnim budżecie Unii, w którym unijną administrację najprawdopodobniej czekają głębokie cięcia.

Sceptyczne przyjęcie

Propozycje dotyczące głównie państw kandydujących, takie jak zabezpieczenia przed demokratycznym regresem czy stopniowa integracja, prawdopodobnie napotkają mniejszy opór.

Zwolennicy reform podkreślają jednak, że w miarę jak kandydaci będą zbliżać się do członkostwa, trudniej będzie odkładać na bok pytanie, jak utrzymać skuteczność powiększonej Unii.

Propozycje te z pewnością wywołają jednak konsternację w europejskich rządach. Czterech dyplomatów UE, którzy rozmawiali z Euronews pod warunkiem zachowania anonimowości, ocenia, że takie wewnętrzne reformy raczej nie mają szans powodzenia.

Pierwszy sprawdzian nastąpi w przyszłym tygodniu, gdy pakiet reform rozszerzeniowych trafi na stół przywódców UE zebranych na posiedzeniu Rady Europejskiej w dniach 15–16 października.

„Niektóre rzeczy pisze się po to, by je uśmiercić” – stwierdził jeden z dyplomatów UE.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Jedenaście państw Unii Europejskiej chce ograniczyć prawo weta

UE szykuje rewolucję w rozszerzeniu. „Musimy odejść od logiki wszystko albo nic”

Komisja Europejska stawia państwom UE wyzwanie reformy Unii