„Avengers: Koniec gry” sprzedał tyle biletów, że wyprzedził „Avatara” i ponownie został najbardziej kasowym filmem w historii kina.
„Avengers: Koniec gry” znów jest na szczycie box office'u.
Przed nadchodzącą premierą „Avengers: Doomsday”, Marvel ponownie wprowadził na ekrany film z 2019 roku, „Avengers: Koniec gry”, dodając cztery nowe sceny po napisach końcowych.
Po drugim weekendzie ponownej dystrybucji widowisko ma już na koncie 2,925 mld dol. wpływów z biletów na całym świecie, co czyni je najbardziej dochodowym filmem w historii kina.
Poprzednim rekordzistą był „Avatar” Jamesa Camerona, który zarobił 2,923 mld dol. na świecie.
Oba filmy od 2019 roku wymieniają się pozycją lidera w zestawieniu wszech czasów. „Avengers" Koniec gry” zdetronizowało „Avatara” siedem lat temu, jednak w 2022 roku film Camerona wrócił do kin przed premierą filmu „Avatar: Istota wody” i zarobił dość, by odzyskać pierwsze miejsce.
Aktualne zestawienie wygląda następująco:
- „Avengers: Koniec gry” (2019) – 2,925 mld dol.
- „Avatar” (2009) – 2,923 mld dol.
- „Spider-Man: Całkiem nowy dzień” (2026) – 2,505 mld dol.
- „Avatar: Istota wody” (2022) – 2,334 mld dol.
- „Titanic” (1997) – 2,257 mld dol.
- „Ne Zha 2. W krainie potworów” (2025) – 2,217 mld dol.
- „Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy” (2015) – 2,068 mld dol.
- „Avengers: Wojna bez granic” (2018) – 2,048 mld dol.
- „Spider-Man: Bez drogi do domu” (2021) – 1,922 mld dol.
- „Zootopia 2” (2025) – 1,866 mld dol.
Choć ponowne wejście „Avengers: Koniec gry” do kin ucieszyło większość fanów, część widzów krytykuje Marvela za zmienianie kanonu oryginalnego filmu i zarzuca wytwórni, że tanio przerabia jego finał, aby dopasować go do historii „Doomsday”. Inni po prostu protestują i twierdzą, że Marvel „oszukuje”, jeśli chodzi o wyniki box office'u...
Bez względu na to, po której stronie sporu się opowiadasz, według danych Global Box Office „Koniec gry” ma zakończyć ponowną dystrybucję z wynikiem 2,95 mld dol. na świecie.
A jeśli fani „Avatara” czują się rozgoryczeni, warto pamiętać, że obie franczyzy należą dziś do Disneya. Niezależnie więc od tego, który tytuł jest na szczycie, „Dom Myszki Miki”, czyli Disney, pozostaje bezdyskusyjnym gigantem box office'u.
„Avengers: Doomsday” wejdzie do kin 18 grudnia – w tym samym dniu co „Diuna: Część trzecia”. Wytwórnia liczy na powtórkę z fenomenu Barbenheimer, promując podwójny seans pod hasłem Dunesday.
Pytanie brzmi dziś: czy „Doomsday” przebije „Koniec gry” i „Avatara”? Skoro tegoroczny „Spider-Man: Całkiem nowy dzień” pobił rekordy frekwencji, błyskawicznie wspiął się w zestawieniu i został trzecim najbardziej dochodowym filmem w historii, trudno wykluczyć, że Marvel znów solidnie namiesza.