Loader
Śledź nas
Reklama

Anatomia klapy: „Digger” kasową katastrofą i wpadką Toma Cruise’a

„Digger” klapą w box office: anatomia filmowej porażki
„Digger” zalicza klapę w kinach: anatomia filmowej porażki -  Prawo autorskie  Warner Bros. Pictures
Prawo autorskie Warner Bros. Pictures
Przez David Mouriquand
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Czarna komedia z Tomem Cruise’em „Digger” poniosła klęskę w kinach i grozi, że stanie się jedną z największych kasowych porażek ostatnich lat.

Stawka była ogromna, a efekt okazał się spektakularną porażką.

REKLAMA
REKLAMA

Film, który miał być faworytem sezonu nagród i wreszcie zaprowadzić Toma Cruise’a na oscarowe podium, stał się jedną z największych kasowych klap w jego karierze. Co gorsza, pierwsze prognozy wyraźnie wskazują, że Digger może przynieść stratę rzędu 150–200 mln dolarów. To poziom klapy na miarę „John Carter”.

Film, w którym Tom Cruise gra wpływowego potentata naftowego odpowiedzialnego za katastrofę ekologiczną, zarobił w premierowy weekend zaledwie 8 mln dolarów w USA i 20 mln na całym świecie.

Tymczasem budżet produkcyjny Digger sięgnął 180 mln dolarów.

Do ogromnego budżetu Digger dochodzi jeszcze ok. 100 mln dolarów wydanych przez Warner Bros. na marketing, co oznacza, że film musi zarobić około 300 mln dolarów, żeby wyjść przynajmniej na zero.

Oczywiście wyniki finansowe nie zawsze idą w parze z jakością. Jednak gdy reżyser tej klasy co laureat Oscara Alejandro González Iñárritu łączy siły z Tomem Cruise’em, jednym z największych gwiazdorów i magnesów kinowych na świecie, tak fatalny rezultat jest znamienny.

Digger od początku był ryzykownym przedsięwzięciem – rzadkim dziś przykładem oryginalnej komedii z wielkim budżetem i gwiazdorską obsadą. Ta metatekstowa eko-satyra okazała się jednak dziełem, które widzów raczej odstręcza; jej śmiały zwrot akcji można docenić za ambicję, ale pozostaje on zagadkowym, ryzykownym posunięciem.

W recenzji filmu Digger w dziale Euronews Culture napisaliśmy: „Alejandro González Iñárritu (Birdman, The Revenant, Bardo), reżyser, który już z założenia dzieli odbiorców, stworzył jednocześnie najśmielszy film 2026 roku i jego najbardziej spektakularną wpadkę. Digger jest z pewnością jego najbardziej pretensjonalnym dziełem. (...) Trudno napisać o Digger więcej, nie zdradzając odważnego, lecz chybionego pomysłu Iñárritu; można jednak powiedzieć, że kiedy w pewnym momencie usuwa on widzom grunt spod nóg, zostawia ich z przerośniętym, nieporadnym projektem, który jest zarazem pusty w środku i nachalny”.

Pełną, pozbawioną spoilerów recenzję można przeczytać tutaj.

Mizerny wynik kasowy Digger dokłada się do prawdziwego annus horribilis Warner Bros. W 2026 roku studio zmaga się z tym, by którakolwiek z jego premier przekroczyła w USA próg 100 mln dolarów. Zarówno The Bride, jak i Supergirl przyniosły wytwórni duże straty.

Na dodatek porażka komercyjna Digger przychodzi w najgorszym możliwym momencie. Kontrowersyjne przejęcie Warner Bros. Discovery przez Paramount Skydance ma zostać sfinalizowane w przyszłym tygodniu, po tym jak w minioną środę amerykański sąd okręgowy zatwierdził warte 110 mld dolarów porozumienie.

Jedyną nadzieją Warner Bros. na uratowanie fatalnego roku pozostaje grudniowa premiera Dune: Part Three, która według prognoz ma wystartować globalnie z wynikiem około 200–230 mln dolarów.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Film tygodnia Euronews Culture: „Digger” – Tom Cruise uwięziony w postmodernistycznej klapie

Film tygodnia Euronews Culture: „Resident Evil” – jak wskrzesić martwą serię

Anatomia klapy: „Digger” kasową katastrofą i wpadką Toma Cruise’a