Portugalskie szpitale publiczne mają problemy z pobieraniem opłat od cudzoziemców bez stałego pobytu. IGAS zaleca zmiany, lecz część, m.in. opłaty przy wejściu na SOR, budzi sprzeciw branży.
Portugalskie publiczne szpitale zmagają się z trudnościami przy ściąganiu należności za świadczenia udzielane cudzoziemcom, którzy nie mieszkają w kraju. To temat szeroko opisywany w krajowych mediach, bo część jednostek Serviço Nacional de Saúde (SNS) informuje o zaległościach sięgających kilkuset tysięcy euro.
Przykładem jest Unidade Local de Saúde (ULS) do Algarve, w regionie, który przyciąga wielu turystów i obejmuje publiczne szpitale w Faro, Portimão i Lagos. Raport z audytu przeprowadzonego przez Inspeção-Geral das Atividades em Saúde (IGAS), zatwierdzony w lipcu tego roku zarządzeniem minister zdrowia, Any Pauli Martins, wskazuje, że z łącznej kwoty wystawionych faktur za „świadczenia udzielone osobom z zagranicy, które nie mieszkają w Portugalii, w latach 2023 i 2024” ponad 1,23 mln euro pozostawało w momencie opublikowania dokumentu „nieściągnięte”. W tym okresie całkowity przychód z tytułu opieki nad tą grupą pacjentów, w odpowiednich oddziałach ratunkowych, sięgał ponad 2,35 mln euro.
IGAS sprawdziła także inne sytuacje: ULS São José, która zrzesza kilka szpitali w Lizbonie, m.in. Hospital de S. José, Hospital de D. Estefânia, Hospital de Curry Cabral i Maternidade Dr. Alfredo da Costa, oraz ULS do Oeste, obejmującą przede wszystkim szpitale w Torres Vedras, Caldas da Rainha i Peniche. Jak podaje dziennik „Observador”, te trzy jednostki lokalne należą do portugalskich struktur ochrony zdrowia, które w szpitalnych izbach przyjęć przyjmują najwięcej cudzoziemców niebędących rezydentami.
Dlaczego tak się dzieje?
Jak relacjonował dziennik „Público” we wtorek, 22 września, kolejne audyty IGAS wykazały, że obecnie istnieją poważne trudności z ustaleniem instytucji finansowej odpowiedzialnej za zapłatę za pilną pomoc udzielaną cudzoziemcom korzystającym z opieki w Portugalii, którzy nie mieszkają w tym kraju. Zależy to od tego, czy dana osoba ma ubezpieczenie, czy obowiązują ją umowy lub porozumienia międzynarodowe między Portugalią a państwem pochodzenia, albo czy posiada Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego, a w wielu przypadkach placówki medyczne nie są w stanie tego zweryfikować.
W niedawnych wystąpieniach przed parlamentarną Komisją Zdrowia, również cytowanych przez „Público”, obecny sekretarz stanu ds. zarządzania ochroną zdrowia, Francisco Pinheiro Catalão, wyjaśnił, że w tej sprawie „problem dotyczy odwiedzających, a nie cudzoziemców”, którzy na stałe mieszkają w Portugalii. Ta sytuacja skłoniła przedstawiciela rządu do podkreślenia „konieczności opracowania modelu administracyjnego zdolnego do jasnego uregulowania kwestii zakresu ochrony i odpowiedzialności finansowej”.
W tym kontekście, jak dodaje „Público” na podstawie informacji przekazanych przez sekretarza stanu, ogłoszono powołanie grupy roboczej, która ma wzmocnić mechanizmy fakturowania i egzekwowania należności w takich przypadkach.
Rekomendacje IGAS, jak rozwiązać problem
W obliczu opisanych sytuacji Inspeção-Geral das Atividades em Saúde (IGAS) przedstawiła kilka propozycji, aby uniknąć pozostawania bez zapłaty świadczeń udzielanych osobom, które nie mieszkają w Portugalii.
Zgodnie z informacjami przekazanymi dziennikowi „Observador” przez tę instytucję, skierowano szereg zaleceń zarówno do szpitali, jak i do Administração Central do Sistema de Saúde, czyli organu odpowiedzialnego za zarządzanie finansami SNS. Kluczowe jest w szczególności wprowadzenie obowiązku, by tacy pacjenci płacili opłaty za świadczenia medyczne już w momencie przyjęcia do placówki, a nie dopiero po zakończeniu leczenia. IGAS proponuje też system typu check-out, „z potwierdzeniem wyjścia pacjenta i przekazaniem informacji do punktu obsługi administracyjnej”, aby „zminimalizować uchylanie się od płatności”.
Wśród 12 zaleceń IGAS dotyczących tej kwestii znalazło się również przygotowywanie przez zarządy szpitali comiesięcznych raportów z informacjami o narodowości przyjmowanych pacjentów, ich liczbie oraz rodzaju wykonanych procedur, a także ujmowanie istniejących zadłużeń w rocznych sprawozdaniach, co podkreśla RTP. Dzięki temu wcześniej wspomniana Administração Central do Sistema de Saúde mogłaby dostosować umowy dwustronne do rzeczywistych potrzeb, a także zweryfikować ceny świadczeń.
Pobieranie opłat przy wejściu może być trudne do wprowadzenia
Jedna z rekomendacji Inspeção-Geral das Atividades em Saúde (IGAS), mająca ograniczyć unikanie płacenia, czyli pobieranie opłat już przy zgłoszeniu się do szpitalnego oddziału ratunkowego, została jednak skrytykowana, jak podał „Público”.
W rozmowie z tym dziennikiem prezes Associação Portuguesa de Administradores Hospitalares (APAH), Xavier Barreto, zwrócił uwagę, że często nie da się określić, zanim oceni się stan zdrowia i potrzeby pacjenta zgłaszającego się na ostry dyżur, ile ostatecznie będą kosztowały wszystkie procedury medyczne i badania, którym zostanie poddany. „Co mamy pobierać, skoro nie wiemy, jakie leczenie zastosujemy?” zapytał ten przedstawiciel, cytowany przez „Público”.
ULS São José, jedna z trzech jednostek objętych audytami IGAS, poinformowała także, że „możliwość pobierania opłat przy wejściu do oddziałów ratunkowych”, zgodnie z sugestią tej publicznej instytucji, została już „przeanalizowana wraz z SPMS [Serviços Partilhados do Ministério da Saúde], która stwierdziła, że z przyczyn technicznych nie jest możliwe wystawienie faktury za dany epizod przed jego zakończeniem”.